Tusk: deficyt 2013 wyższy o 16 mld zł

DI, PAP
opublikowano: 16-07-2013, 14:21

24 mld zł - tyle brakuje w tegorocznym budżecie. Rząd zapowiedział więc 8,5 mld zł oszczędności i zawieszenie pierwszego progu ostrożnościowego.

Rząd przyjął korektę ustawy o finansach publicznych i zawiesił działanie pierwszego progu ostrożnościowego (dług w wysokości maksymalnie 50 proc. PKB) w 2013 i 2014 r. Chce też wprowadzić nową regułę fiskalną.

- Równocześnie kończymy pracę nad dużą ustawą o nowej regule wydatkowej, która - takie mamy przekonanie - powinna wejść w życie jeszcze w tym roku - powiedział premier we wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Złoty zareagował wzmocnieniem wobec euro i zbliżył się do 4,25 zł za unijną walutę.

- W maju i czerwcu widać wyraźne znaki poprawy, jeśli chodzi o wpływy do budżetu, ale ciągle te wpływy do budżetu są niewystarczające, żebyśmy mogli zagwarantować realizację budżetu tak, jak to zaplanowaliśmy w zeszłym roku - tłumaczył na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu premier.

- Zwiększenie deficytu bieżącego budżetu państwa o 16 mld zł, czyli o ok. 1 proc. PKB, to silny impuls stymulacyjny, według wszystkich normalnych kanonów ekonomii - powiedział wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski.

Dodał, że łącznie z bieżącym działaniem stymulującym "podejmujemy dalszą konsolidację tzw. strukturalną". "Tą, która działa w dłuższym okresie. Tutaj kluczowa jest rola oszczędności na 8,6 mld zł. Te oszczędności stanowią ok. 0,5 proc. PKB dodatkowych oszczędności w porównaniu z tym, co było już zawarte w budżecie na 2013 r." - mówił.

W przyszły roku ma być lepiej.

 - Rok 2014 r. powinien być rokiem ożywienia w gospodarce - powiedział we wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu premier Donald Tusk

Tusk powiedział, że skutki tego co się dzieje w całej Europie są coraz bardziej odczuwalne, dlatego rząd podejmuje decyzje, które będą antycykliczne.

- Będą starały się pobudzać gospodarkę w tym czasie najbardziej krytycznym. Bo żywimy także przekonanie, że rok 2013 jest rokiem krytycznym i że rok 2014 (...), powinien być rokiem ożywienia  - dodał premier.

Tusk powiedział też, iż nie sądzi, by doszło do "radykalnego" przełomu, niemniej jednak rząd zakłada, że pod koniec 2013 r. i w 2014 r. powinny pojawić się "pierwsze jaskółki" ożywienia gospodarczego.

- Skoro przyjmujemy zasadę, że w czasie dekoniunktury (...) nie chcemy przesadnymi cięciami jeszcze bardziej przydusić (...) to w tej noweli budżetowej, którą przygotowujemy, musieliśmy znaleźć adekwatne rozwiązania - dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu