Tusk liczy na pozytywny efekt konsultacji ws. lustracji u prezydenta

opublikowano: 14-05-2007, 15:12

Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk liczy na  to, że spotkanie prezydenta z liderami głównych ugrupowań politycznych w sprawie lustracji doprowadzi do porozumienia ws. wspólnego przygotowania ustawy o  otwarciu archiwów.

W sobotę Tusk zwrócił się do prezydenta i premiera o spotkanie z szefami partii politycznych w sprawie lustracji, w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował część przepisów obowiązującej ustawy lustracyjnej.

Prezydent L. Kaczyński powiedział w sobotę, że się nad tym apelem szefa PO zastanowi. Natomiast Aleksander Szczygło, szef MON i b. szef Kancelarii Prezydenta, powiedział w niedzielę, że prezydent spotka się z klubami parlamentarnymi, by porozmawiać o lustracji.

"Uważam i powtórzę to po raz dziesiąty w ostatnich dniach - jeśli prezydent jest rzeczywiście gotów wysłuchać tej mojej prośby, czy apelu, żeby spotkać się z liderami politycznymi i ustalić:+ przygotowujemy ustawę, która otworzy archiwa i nie licytujemy się własnymi projektami, tylko razem usiądziemy i napiszemy ustawę+, to wtedy będziemy mieli dobry efekt" - powiedział dziennikarzom w Gdańsku Tusk.

Według niego, sensowne wydaje się, by w ewentualnym zespole, który przygotuje ustawę, zasiedli konstytucjonaliści i pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej.

Tusk zaznaczył, że myśli, iż konsultacje przyniosą pozytywny skutek. Jednocześnie poinformował jednak, że dotychczas nie dotarła do niego żadna oficjalna informacja na temat terminu konsultacji u prezydenta, poza zapowiedzią Szczygły, który w niedzielę w "Radio Zet" poinformował, że prezydent spotka się ze wszystkimi klubami parlamentarnymi, aby poznać ich opinie w sprawie lustracji.

"Tak jak mówiłem, prezydent łaski nie robi, tak jak i ja, bo przecież my musimy +to posprzątać+. Ludzie czekają wreszcie na jakieś racjonalne, na jakiś rozsądne zdarzenie w tej sprawie" - oznajmił Tusk.

Lider Platformy podkreślił, że obecnie najważniejszą sprawą jest uniknięcie licytowania się na konkretne projekty ustaw.

"Po wstępnych deklaracjach liderów politycznych, że są gotowi pójść na ten pomysł PO i otworzyć archiwa, już od wczoraj słyszę takie coraz bardziej dwuznaczne wypowiedzi i premiera J. Kaczyńskiego, i szefa SLD Wojciecha Olejniczaka" - stwierdził szef PO.

Tusk zaznaczył, że kiedy trzy lata temu zgłaszał w imieniu PO projekt otwarcia archiwów, to nie miał właściwie sojuszników.

"Dzisiaj - oprócz deklaracji polityków - jestem mile zaskoczony artykułem Adama Michnika, jednoznacznie też wzywającym do otwarcia archiwów - bo to znaczy, że coraz więcej ludzi z różnych powodów rozumie, że utrzymywanie tego pod pieczęciami rozmaitych pieczęci jest niemożliwe" - ocenił lider PO.(PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane