UBS neutralnie o rynkach wschodzących

opublikowano: 29-09-2021, 20:00

Nieliczne rynki akcji wyglądają obecnie atrakcyjnie. Nie powinna jednak postępować ratingowa degradacja obligacji, na których bazuje jeden z polskich funduszy

Solidne fundamenty i atrakcyjne wyceny z jednej strony, niepewne środowisko makroekonomiczne z drugiej – tak na akcje rynków wschodzących zapatruje się obecnie szwajcarski bank UBS, specjalizujący się w bankowości prywatnej i inwestycyjnej.

Na 21 rynków akcji, jakie UBS zalicza do rynków wschodzących, do siedemnastu – w tym GPW - ma obecnie nastawienie neutralne. Z preferowanego na neutralne zmienił przy tym podejście do Indii, motywując to względnie wysoką wyceną w stosunku do innych rynków wschodzących.

Z neutralnego do preferowanego zmieniło się nastawienie UBS do giełdy tajwańskiej. Poza nią bank ma jeszcze taki stosunek do Malezji, ale jest to zgodne z wcześniejszym podejściem. Za Malezją przemawiają postępy programu szczepień przeciwko COVID-19, za Tajwanem – duża dynamika zysków przedsiębiorstw.

Tak jak w ogólnym obrazie dwa rynki akcyjne wyróżniają się na plus, tak dwa inne odstają. To Filipiny i Tajlandia. UBS uczula na słabnącą aktywność gospodarczą w obu krajach w związku z restrykcjami dotyczącymi COVID-19 i ujemną dynamikę zysków.

Według UBS wskaźnik rewizji prognoz wyników spółek rynków wschodzących ogółem, rozumiany jako stosunek zaskoczeń pozytywnych do negatywnych, prawdopodobnie osiągnął już szczyt.

Złoty z euro może powalczyć

Według Tilmanna Kolba, analityka UBS, bardziej jastrzębi Fed, spowolnienie chińskiego wzrostu gospodarczego i utrzymywanie się problemów związanych z pandemią tworzą wymagające otoczenie dla walut rynków wschodzących. Dlatego w perspektywie pół roku należy być bardzo selektywnym w inwestowaniu w waluty z tej grupy w połączeniu z finansowaniem w dolarach amerykańskich. Fundamentalnie podoba mu się rosyjski rubel, choć za ryzyko uważa uwarunkowania geopolityczne, w tym sankcje Zachodu.

„Złoty powinien zachowywać się lepiej, niekoniecznie do dolara, ale do euro, gdy polski bank centralny przejdzie na bardziej jastrzębią komunikację. Katalizatorem tej zmiany mogą być nowe prognozy makroekonomiczne, które mają zostać przedstawione w listopadzie [NBP publikuje wtedy projekcję inflacji i PKB –red.]” – uważa Tilmann Kolb.

Uśmieciowienie nie będzie postępować

Specjaliści z UBS zwracają uwagę, że pandemia zmusiła większość krajów do znacznego zwiększenia deficytu budżetowego, by minimalizować straty społeczne i gospodarcze. W połączeniu z niższym PKB wywarło to dodatkową presję na ratingi kredytowe wielu gospodarek, które mają problem z utrzymaniem ratingu inwestycyjnego. UBS wylicza, że u zarania pandemii ośmiu z 74 emitentów klasyfikowanych w indeksie obligacji JPMorgan EMBI Global Diversified miało rating kredytowy BBB-, czyli najniższy inwestycyjny. Papiery Kolumbii oraz Trynidadu i Tobago zostały jednak w międzyczasie zdegradowane do statusu śmieciowych, a rating Panamy spadł do wspominanego BBB-.

Z polskiej perspektywy ma to znaczenie dla klientów inPZU Obligacje Rynków Wschodzących, który jest drugim co do wielkości funduszem pasywnym z rodziny inPZU i ma naśladować właśnie JPMorgan EMBI Global Diversified.

UBS zastrzega, że kraje, których dług został zdegradowany do poziomu śmieciowego niewiele ważą w indeksie (Kolumbia to 2,8 proc., a Trynidad i Tobago -0,4 proc.), ale taka sytuacja ma realne konsekwencje dla kraju i inwestorów. Część inwestorów instytucjonalnych po prostu nie może mieć w swoich portfelach papierów o ratingu niższym od inwestycyjnego. Zmusza ich to do sprzedaży „zdegradowanych” obligacji, co obniża ich wyceny. UBS zwraca przy tym uwagę, że rynek zaczyna wyceniać taką degradację mniej więcej dwa lata wcześniej. Z siedmiu emitentów o ratingu BBB-, wchodzących w obecnie w skład indeksu JPMorgan EMBI Global Diversified, znaczne przesuniecie spreadów obligacji dotyczy obecnie Peru. Mimo napięć politycznych, specjaliści z UBS nie wierzą jednak by kraj ten utracił rating inwestycyjny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane