UBS: sporu wokół decyzji Balcerowicza nie należy wyolbrzymiać

Polska Agencja Prasowa SA
10-03-2006, 21:55

Wykluczenie wiceministra finansów Cezarego Mecha ze środowego posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) jest nowym wymiarem sporu między NBP a rządem. Wprawdzie kwestia ta zwiększa nerwowość rynku, ale nie należy jej wyolbrzymiać - napisali w piątkowym komentarzu analitycy banku UBS.

Wykluczenie wiceministra finansów Cezarego Mecha ze środowego posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) jest nowym wymiarem sporu między NBP a rządem. Wprawdzie kwestia ta zwiększa nerwowość rynku, ale nie należy jej wyolbrzymiać - napisali w piątkowym komentarzu analitycy banku UBS.

    Spotkanie, z którego wykluczono wiceministra finansów dotyczyło zgody na wykonywanie przez UniCredito prawa głosu z posiadanych akcji BPH. Jest to niezbędny etap poprzedzający wniosek o zgodę na połączenie BPH z Pekao SA. To zaś połączenie jest następstwem fuzji ich największych udziałowców - UniCredito i HVB.

    O wykluczeniu Mecha z posiedzenia KNB zdecydował przewodniczący Komisji i prezes NBP, Leszek Balcerowicz. Taki wniosek złożył włoski UniCredito, argumentując go tym, że wiceminister może być bezstronny.

    Partia LPR zagroziła postawieniem Leszka Balcerowicza przed Trybunałem Stanu, zaś premier Kazimierz Marcinkiewicz zagroził odebraniem NBP uprawnień nadzorczych.

    "Sprawa wnosi nowy wymiar do sporu pomiędzy prezesem NBP a rządem, ale według nas spełznie na niczym. Balcerowicz zabezpieczył się zasięgając prawnej opinii przed podjęciem decyzji o wykluczeniu Mecha, co sugeruje, iż prawna podstawa do postawienia go przed Trybunałem Stanu nie może być bardzo mocna" - uważają eksperci UBS.

    Według nich, Balcerowicz znajduje się w ogniu krytyki nie tylko z powodu jego polityki na stanowisku prezesa NBP, lecz także dlatego, iż jest architektem tzw. terapii szokowej z początku lat 90. "PiS obwinia go za to, iż skutkiem terapii jest 18-procentowa stopa bezrobocia, znacznie wyższa niż w innych krajach regionu"- zauważają analitycy.

    UBS sądzi, iż ewentualne zielone światło KNB dla połączenia Pekao SA z BPH znacznie osłabiłoby pozycję rządu, ponieważ nie może on sprzeciwiać się fuzji w oparciu o argumenty konkurencyjności, wobec których wyłączną właściwość ma Komisja Europejska, a rząd jedynie może wysuwać zastrzeżenia praktyczne.

    Dlatego UBS przewiduje, iż polski rząd łatwo nie złoży broni i w razie pozytywnej decyzji KNB i będzie nadal sprzeciwiał się fuzji banków argumentując, iż UniCredito nie wywiązuje się z umowy prywatyzacyjnej, na mocy której bank ten przejął Pekao SA w 1999 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / UBS: sporu wokół decyzji Balcerowicza nie należy wyolbrzymiać