Unia płaci i zmniejsza ryzyko

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2007-07-18 00:00

Fundusze unijne to nie tylko pieniądze na inwestycję. Czasem to także gwarancja zwrotu kosztów w razie niepowodzenia.

Fundusze unijne to nie tylko pieniądze na inwestycję. Czasem to także gwarancja zwrotu kosztów w razie niepowodzenia.

W Polsce, podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej, występuje luka kapitałowa — zdobycie zewnętrznego finansowania w wysokości poniżej miliona euro dla początkujących firm jest bardzo trudne.

Według danych zamieszczanych w rocznikach Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych, w Polsce od kilku lat nie dokonano żadnej inwestycji w fazę zalążkową firmy. Nie ma się co dziwić — ryzyko jest duże. Właśnie dlatego w kwietniu Ministerstwo Gospodarki oraz Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) uruchomiły działanie 1.2.3 sektorowego programu operacyjnego „Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw”, dzięki któremu 65 mln zł z Unii posłuży jako gwarancja zachęcająca inwestorów do inwestowania w nowo powstałe przedsiębiorstwa.

— W drodze konkursu wybrano sześć funduszy kapitału zalążkowego (venture capital). W ostatnich dniach czerwca zakończyliśmy podpisywanie z nimi umów — mówi Monika Karwat-Bury z PARP.

Fundusze te szukają teraz mikro-, małych i średnich przedsiębiorców, którzy rokują duże nadzieje na szybki rozwój i prowadzą działalność nie dłużej niż trzy lata. Maksymalny limit na inwestycje w jednego przedsiębiorcę wynosi milion euro.

Działanie 1.2.3 to jednak tylko pilotaż. W programie operacyjnym „Innowacyjna gospodarka”, w którego ramach rozdzielane będą pieniądze unijne na lata 2007-13, na dokapitalizowanie funduszy venture capital przewidziane jest 720 mln zł.