Unia ułatwia zakupy i zwiększa konkurencyjność

Barbara Warpechowska
opublikowano: 08-11-2013, 00:00

Rozmowa z Grzegorzem Kozieniem, prezesem Unii Stalowej

Kilka miesięcy temu utworzono Unię Stalową. Skąd pomysł? I kim są udziałowcy? Grzegorz Kozień: Pomysłodawcami są udziałowcy spółki, prywatni właściciele zakładów przetwórstwa blach określanych w branży stalowej centrami serwisowymi, będący jednocześnie dystrybutorami wyrobów hutniczych. To naturalny proces przekształcania się polskiego prywatnego modelu dystrybucji stali. Przy nasilającej się z roku na rok konkurencji w branży, przy napływie na polski rynek silnych kapitałowo międzynarodowych graczy polscy dystrybutorzy poszukują swojego miejsca na rynku. Aby przetrwać, nie wystarczy już kupić i sprzedać stal. Dystrybutorzy chcą się rozwijać, więc inwestują w rozwiązania mogące zapewnić klientom wartość dodaną. Na zlecenie poddają stal wstępnej obróbce, dbają o stan magazynowy klienta, organizują łańcuch dostaw, zagospodarowują powstające przy produkcji odpady, a często także finansują swojego klienta.

Zobacz więcej

Łącznie udziałowcy Unii osiągną w 2013 r. przychody o wartości przekraczającej 2 mld zł — mówi Grzegorz Kozień, prezes Unii Stalowej. [FOT. ARC]

Jakie są najważniejsze zadania Unii?

Przy silnej konkurencji i bardzo wyrównanym poziomie cenowym na rynku naturalną konsekwencją uzyskania przewagi konkurencyjnej jest poszukiwanie korzystniejszych, tańszych lub bardziej efektywnych możliwości zakupów stali. To zadanie postawione przed nową spółką. Poza konsolidacją procesów zakupowych analizujemy możliwości wykorzystania efektu synergii, aby podnieść efektywność działalności firm udziałowców.

Pierwsze efekty współpracy?

Działając razem, przy zachowaniu niezależności biznesowej udziałowców, możemy zaoferować szeroki zakres produktów oraz szybszą i bardziej efektywną dystrybucję. Łącznie udziałowcy Unii Stalowej osiągną w 2013 r. przychody przekraczające2 mld zł. Udziałowcy Unii Stalowej dysponują ponad dwudziestoma nowoczesnymi precyzyjnymi liniami do cięcia blach. Całkowite moce przetwórcze, tylko w dziedzinie rozcinania blach należą do największych w kraju. Takie są też moce zakupowe Unii Stalowej. Podsumowując pierwszy okres działalności, wiemy już, że pomysł założenia Unii Stalowej okazał się trafny. Wspólne zakupy pozwoliły na osiągniecie bardziej konkurencyjnych cen. Ich uporządkowanie i zaplanowanie pozwoliło na lepsze wykorzystanie magazynów. Członkowie grupy za pośrednictwem Unii Stalowej kupują już ponad 50 proc. wyrobów płaskich niezbędnych do działania ich centrów serwisowych.

Najbliższe plany i cele?

Przyjęty model współpracy się sprawdza, ale zawsze może być lepiej. Znamy swoją wartość i mamy wysokie wymagania wobec naszych partnerów biznesowych. Nie wykluczamy rozszerzenia grupy o nowe podmioty, o ile będzie to opłacalne dla Unii i dla potencjalnych nowych udziałowców. Naszym celem jest konsekwentna budowa pozycji stabilnego finansowo poważnego partnera biznesowego. Od naszych dostawców będziemy oczekiwać partnerstwa i wypracowywaniarozwiązań korzystnych dla obu stron. Zacieśniamy współpracę z naszym strategicznie najważniejszym partnerem — firmą ArcelorMittal i budujemy relacje z pozostałymi producentami stali.

Jak pan ocenia sytuację na rynku dystrybucji? Jakich działań należy oczekiwać w najbliższym roku?

Rynek dystrybucji jest tak silny, jak silna jest nasza gospodarka. Jesteśmy optymistami, bo bez tego nie udałoby się przetrwać ostatnich lat. Wszyscy życzylibyśmy sobie, aby prognozy niewielkiego, ale stabilnego wzrostu naszego PKB się sprawdziły. Dla dystrybucji stali w Polsce również bardzo istotna jest jednak kondycja naszych tradycyjnych partnerów eksportowych, głównie gospodarki niemieckiej, a płynące z niej prognozy są optymistyczne. Równie istotne są informacje płynące zza naszych wschodnich granic. To tam ulokowane są ogromne nadwyżki mocy wytwórczych stali. Wahania w rynkach eksportowych Rosji i Ukrainy niewątpliwie wpłyną niekorzystnie na stabilność biznesu dystrybucyjnego w Polsce. Z pewnością najbliższe lata nie będą łatwe, a rynek czekają dalsze procesy konsolidacyjne. Powstanie Unii Stalowej to pomysł na trudne czasy.

O Unii Stalowej

UDZIAŁOWCY Budmat

Producent blachodachówki, blach elewacyjnych, stalowych systemów rynnowych oraz profili i akcesoriów do zabudowy gips-karton. Ma także nowoczesne stalowe centrum serwisowe, własne zaplecze transportowe z flotą ponad 200 samochodów specjalistycznych do przewozu stali i własną sieć salonów samochodowych różnych marek.

Konsorcjum Stali

Stalowy potentat, spółka notowana na GPW. Największy w Polsce producent prefabrykatów do zbrojenia betonu, główny dystrybutor szerokiej gamy wyrobów hutniczych. Obecny również w sektorze przetwarzania blach płaskich z własnym nowym profesjonalnym Centrum Serwisowym Blach w Krakowie.

Maxstal

Spółka o ugruntowanej pozycji na polskim rynku dystrybucji blach płaskich. Uruchomione w 2010 r. profesjonalne centrum serwisowe blach należy do najnowocześniejszych w kraju, działa na południu Polski.

Serwistal

Centrum serwisowe rozcinania blach, działa w północnej Polsce. Dostawca blach dla motoryzacji, AGD i wielu innych sektorów. Największy w Polsce dystrybutor blach aluminiowych, producent profili i akcesoriów do suchej zabudowy.

POTENCJAŁ

Udziałowcy Unii Stalowej dysponują ponad dwudziestoma nowoczesnymi precyzyjnymi liniami do cięcia blach. Całkowite moce przetwórcze tylko w zakresie rozcinania blach przekraczają 1 mln ton rocznie. Zakłady przetwórcze w Krakowie, Płocku i Ełku obejmują zasięgiem działania całą Polskę oraz kraje sąsiednie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Huty / Unia ułatwia zakupy i zwiększa konkurencyjność