UOKiK bardzo surowy dla firm

Prezes urzędu antymonopolowego zaczął konsekwentnie, zgodnie z zapowiedzią, zwiększać wysokość kar. W 2017 r. na jedną ukaraną firmę przypadło aż 2,55 mln zł sankcji

Już nie miękkie metody, perswazja czy łagodzenie represji (leniency), lecz bezwzględne i surowe nakładanie wysokich kar pieniężnych stało się priorytetem prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Sankcje nałożone na przedsiębiorców w 2017 r. były najwyższe od sześciu lat. Marek Niechciał, prezes UOKiK, w ubiegłym roku ukarał 87 firm na łączną kwotę 222 mln zł, co oznacza istotny wzrost w porównaniu z poprzednimi latami (patrz: wykres). Ubiegłoroczna suma kar jest najwyższa od 2011 r., kiedy wyniosła 397 mln zł, i dowodzi, że prezes zaczął realizować swoją zapowiedź z 2016 r. o zwiększeniu ich surowości.

— Obejmując stanowisko prezesa UOKiK, zapowiedziałem politykę surowego karania za naruszenie prawa konkurencji i praw konsumentów. Nie zmieniłem zdania. Uważam, że nie może dochodzić do sytuacji, w której zyski z wieloletniej zmowy przewyższają wysokość kary. Oczywiście nie każde naruszenie konkurencji będzie oznaczać miliony złotych kary. Na pewno natomiast nie będzie pobłażania w przypadku długotrwałych i poważnych naruszeń, które mają wpływ na rynek, gospodarkę i obywateli. Wtedy sankcje będą wysokie — mówi Marek Niechciał, dodając, że przy wymiarze kary ocenia wagę naruszenia, czas trwania zmowy, stopień złamania prawa oraz bierze pod uwagę wielkość obrotu firmy.

Przykręcanie śruby

Marek Niechciał jest prezesem UOKiK po raz drugi. Pierwszy raz pełnił tę funkcję w okresie kwiecień 2007 — czerwiec 2008, a ponownie pełni ją od maja 2016 r. Po koniec 2016 r. przedstawił strategię zakładającą przykręcenie śruby przedsiębiorcom. W pierwszej połowie 2017 r. jeszcze nie ruszyła — w okresie styczeń-czerwiec na 23 przedsiębiorców UOKiK nałożył kary w łącznej wysokości… 2,8 mln zł. Tłumaczył na łamach „PB”, że najwięcej decyzji wydaje zawsze pod koniec roku i wtedy kończy największe sprawy. I to się potwierdziło. W drugiej połowie 2017 r. pozamykał najważniejsze postępowania, a na firmy spadły sankcje w łącznej wysokości 222 mln zł.

Co ciekawe, ukarano relatywnie mało przedsiębiorców (87) w porównaniu z poprzednimilatami (2016 r. — 88, 2015 r. — 106, 2014 r. — 182, 2013 r. — 332). Zmiana taktyki polega też na karaniu mniejszej liczby firm, ale znacznie wyższymi kwotami — średnia wysokość kary przypadająca na firmę w 2017 r. wyniosła aż 2,8 mln zł. To dotychczasowy rekord (w 2016 r. — 1,2 mln zł, w 2015 r. — 0,4 mln zł, 2015 r. — 0,5 mln zł). Wydanie przez prezesa UOKiK decyzji o karze zazwyczaj nie kończy jednak sprawy. Dalsza gra toczy się w sądach, do których odwołują się praktycznie wszyscy ukarani, a w nich urzędowi już tak łatwo nie jest. W ostatnich latach sądy utrzymywały około 60 proc. decyzji urzędu, natomiast w 2017 r. jego skuteczność spadła do 49,95 proc. (na 184 orzeczeń sądowych decyzje prezesa utrzymały się w 91 przypadkach).

Niesprzyjające sądy

Zdaniem UOKiK, przyczyn jest kilka. Jedną z nich są zmieniające się ostatnio interpretacje prawa przez Sąd Najwyższy.

„Niekorzystna dla konsumentów zmiana podejścia SN negatywnie wpłynęła na rozpatrywanie naszych decyzji” — napisał UOKiK.

Wątpliwości urzędu budzą też niektóre wyroki sądowe: „Przykładem jest sprawa dotycząca opłaty interchange. Sąd Najwyższy podzielił argumenty UOKiK, jednak przekazał sprawę do ponownego rozpoznania ze względu na uchybienia sądów niższych instancji, m.in. nieuzasadnionego uchylania wniosków dowodowych”.

 

OKIEM EKSPERTA

Niepotrzebna represyjność

RADOSŁAW PŁONKA, ekspert Business Centre Club

Nic takiego złego w ostatnich latach się nie stało, co uzasadniałoby zaostrzenie karania firm. Prezes urzędu nie przedstawił żadnych argumentów ani faktów za tym przemawiających. Nie przedstawił żadnych danych wskazujących, jakoby „pobłażanie” w ostatnich latach rozzuchwaliło przedsiębiorców. Oczywiście straszenie surowymi karami może mieć efekt prewencyjny i odstraszać niektórych przed bezprawnymi działaniami. Jednak ci, którzy świadomie chcą łamać prawo, wszystko sobie przekalkulują i się zabezpieczą. Cierpieć przez niezasadną politykę surowego karania mogą uczciwi, którzy nieświadomie popełnią błędy — mogą być surowo karani z błahych powodów. Sankcje powinny być racjonalne i adekwatne do przewinienia, a nie z założenia „surowe”, bo taka jest akurat polityka UOKiK.

OKIEM EKSPERTA

Nauczka dla krnąbrnych

ALEKSANDER BARCZEWSKI, w latach 2004-08 radca prezesa UOKiK

Jestem zwolennikiem surowości UOKiK wobec przedsiębiorców, którzy z premedytacją łamią prawo czy utrudniają kontrole. Gdy pracowałem w UOKiK, wielokrotnie obserwowałem, jak nie chciano nas wpuścić albo wydać dokumentów. Takie postępowanie powinno być karane z całą surowością. Jestem przekonany, że zapowiedź zwiększenia kar działa na wiele firm odstraszająco. Niestety, nie na wszystkie. Od pewnego czasu słychać na rynku, że niektórzy przedsiębiorcy, świadomie naruszający prawo, wdrażają mechanizmy zabezpieczające przed sankcjami. Starają się lepiej ukryć bezprawne działania. Prezes UOKiK powinien uzyskać uprawnienia stricte prokuratorskie — przede wszystkim możliwość korzystania ze świadków koronnych, co znacznie ułatwiłoby mu np. rozbijanie solidarności karteli.

OKIEM EKSPERTA

Skuteczna prewencja

PAWEŁ SOBCZAK, radca prawny, Grupa Prawna Togatus

Jeżeli urząd nakłada kary finansowe zgodnie z ustawowymi uprawnieniami, ich wysokość jest wyłącznie kwestią jego polityki. Zawsze decyzja o wysokości kary w pewnej mierze jest uznaniowa, oczywiście w ramach konkretnego przypadku. Niestety, na rynku sporo jest firm, które są na bakier z prawem. Szczególnie jest to widoczne w klauzulach umownych, regulaminach świadczenia usług — w działalności tradycyjnej i przez internet. Rolą UOKiK jest ściganie nieprawidłowości i ich zwalczanie. Jedną z najskuteczniejszych metod prewencyjnych jest nakładanie surowych kar finansowych. Firmy, które czują się pokrzywdzone, mogą bronić się w sądach. Jeżeli nie uda się wybronić od zarzutu złamania prawa, można dowodzić, że kara jest bezpodstawnie wysoka i niesprawiedliwa. To szansa na jej złagodzenie.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / UOKiK bardzo surowy dla firm