Uprasują i dowiozą na czas

Dorota Wojnar
opublikowano: 2008-11-06 00:00

Operator logistyczny może wyręczyć klienta w każdej niemal sprawie: kontroluje jakość, ma na oku stan zapasów, a nawet… prasuje odzież.

Najtaniej i najszybciej łańcuch dostaw zorganizuje operator

Operator logistyczny może wyręczyć klienta w każdej niemal sprawie: kontroluje jakość, ma na oku stan zapasów, a nawet… prasuje odzież.

Korzystanie z usług operatora logistycznego to kwestia kalkulacji, czy dany obszar warto obsługiwać samodzielnie, czy też lepiej zlecić to na zewnątrz. Zazwyczaj na współpracę decydują się firmy, dla których czas stanowi element "przewagi konkurencyjnej".

— Najczęściej są to przedsiębiorstwa szukające najkorzystniejszych finansowo sposobów szybkiego doręczenia produktów do odbiorcy — takie, których towary, ze względu na specyfikę czy sezonowość, wymagają krótkiego czasu transportu. Często pojawia się ryzyko, że produkt — jeśli zbyt późno dotrze do odbiorcy końcowego — nie zostanie sprzedany i przyniesie straty finansowe — wyjaśnia Tomasz Buraś, prezes DHL Express (Poland).

Do takich "wrażliwych" sektorów należą przede wszystkim nowoczesne technologie, branża odzieżowa, motoryzacyjna (głównie części zamienne i maszyny) i sektor finansowo-bankowy.

— Sezonowość asortymentu wymusza konieczność nieregularnych dostaw, które wpływają na wzrost kosztów w przedsiębiorstwach. Trzeba płacić za utrzymanie powierzchni składowania, infrastruktury czy personelu niezależnie od zapełnienia magazynu — dodaje Marcin Bąk, prezes firmy Spedimex.

Dla auta i sukienki

Lista usług, jakie może świadczyć operator, pozostaje otwarta. W zależności od branży zleceniodawcy i od jego potrzeb, firma logistyczna zmienia się zarówno w przewoźnika, jak i agencję celną, linię produkcyjną czy kontrolera jakości.

— Dla jednego z klientów z branży alkoholowej montujemy w naszym magazynie ponad 1,2 mln zestawów promocyjnych. Akcja rozpoczęła się w sierpniu, a zakończy w grudniu. Bardzo ważnym czynnikiem jest czas, gdyż w tym przypadku szczyt sprzedaży przypada na okres przedświąteczny — opowiada Krzysztof Ksit, dyrektor operacyjny pionu TSL firmy Logistics Service.

Operator współpracuje także między innymi z producentem samochodów elektrycznych.

— Przywozimy do naszego magazynu osobno felgi i opony, następnie montujemy koła, wyważamy je, napełniamy powietrzem i sukcesywnie dostarczamy na taśmę montażową. A dla innego klienta umieszczamy numery seryjne i znaki handlowe na częściach zamiennych. Pakujemy je i dołączamy instrukcje obsługi — dodaje Krzysztof Ksit.

Żeby współpraca opłacała się obydwu stronom i nikomu nie ciążyła, konieczna jest dobra komunikacja i elastyczność. Często od działań operatora zależy wizerunek firmy.

— Do naszych zadań należą czynności poprawiające jakość produktów klienta, np. prasowanie, transport odzieży wiszącej czy przepakowywanie. Zdarzyło się nam przeszywać metki w dużej partii odzieży należącej do klienta z branży tekstyliów. Na jego prośbę usunęliśmy wadliwe oznakowania i wszyliśmy prawidłowe, bez jego zaangażowania w ten proces — wspomina Marcin Bąk.

Drożej, ale taniej

Oddanie operatorowi pewnych obszarów działalności firmy wydaje się na pierwszy rzut oka droższe niż samodzielne uporanie się z całym procesem produkcyjno-dystrybucyjnym. Współpraca zaczyna się opłacać, gdy operator logistyczny sam zaprojektuje łańcuch dostaw, zreorganizuje i zoptymalizuje koszty.

— Wyobraźmy sobie przedsiębiorstwo sprowadzające sprzęt elektroniczny z Chin. Aby obniżyć koszty przewozu, firma decyduje się na transport morski, potem drogowy, przesyłka przechodzi przez kolejne magazyny, by w końcu trafić do finalnego odbiorcy. Od momentu złożenia zamówienia u chińskiego dostawcy do chwili, gdy klient zapłaci za towar, mogą upłynąć nawet 3-4 miesiące. A w tym czasie firma kredytuje towar — przekonuje Tomasz Buraś.

W zamian można wysłać towar samolotem, co zajmie 4 dni, a odbiorca zapłaci w ciągu kolejnych 30.

— Przedsiębiorstwo oszczędza na czasie transportu, magazynowaniu, nie musi się kredytować, a w ostatecznym rozrachunku towar w krótkim czasie trafia do odbiorcy. Zyskane w ten sposób pieniądze można zainwestować. Taka optymalizacja łańcucha dostaw przekłada się na większą elastyczność, krótszy czas kredytowania, mniejsze ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej, szybszą płatność od klienta, usprawnienie przepływu gotówki. Zwiększa też wiarygodność firmy jako partnera biznesowego. Są branże, dla których czas doręczenia ma większą wartość niż sam koszt przewozu — sumuje prezes DHL.