Urbański: szansa na koalicję PiS-PO w zdecydowanej postawie Tuska

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 24-01-2006, 07:04

Szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański powiedział w poniedziałek, że szansy na powstanie koalicji PiS z PO upatruje "w zdecydowanej, ale naprawdę mocnej postawie" lidera Platformy Donalda Tuska.

Szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański powiedział w poniedziałek, że szansy na powstanie koalicji PiS z PO upatruje "w zdecydowanej, ale naprawdę mocnej postawie" lidera Platformy Donalda Tuska.

    Pytany, co zrobiłby w obecnej sytuacji na miejscu Tuska, stwierdził: "Powiedziałbym: popełniliśmy błąd trzy miesiące temu nie wchodząc do koalicji. Być może był to błąd uzasadniony, być może mieliśmy rację - zapomnijmy o tym - powiedziałbym tak do Jarosława Kaczyńskiego. - Dzisiaj musimy zmieniać Polskę. Bo dzisiaj to, że my się dogadamy, jest lepsze niż to, że będą przyspieszone wybory. A taka groźba jest" - powiedział Urbański w programie "Prosto w oczy" w TVP1.

    Urbański zapewnił, że nie jest intencją prezydenta Lecha Kaczyńskiego rozwiązywanie parlamentu. "Za to niewątpliwie ważniejsze od tego, co się stanie jutro z budżetem jest to, czy będzie w Polsce koalicja, która zacznie zmieniać kraj. Jeżeli nie będzie, wówczas Polacy muszą podjąć decyzję, czego chcą tak naprawdę" - dodał.

    We wtorek w Sejmie ma być głosowany projekt budżetu na 2006 rok. Platforma uzależniła swoje poparcie dla budżetu od przyjęcia zgłoszonych przez nią poprawek. W poniedziałek poseł Zbigniew Chlebowski rozmawiał na ich temat z wicepremier i minister finansów Zytą Gilowską. Po rozmowie powiedział dziennikarzom, że Gilowska zaakceptowała wskazany przez PO kierunek poszukiwania oszczędności budżetowych, ale rząd będzie raczej przeciwny, aby te poprawki znalazły się już w tegorocznym budżecie.

    Poparcie dla budżetu - pod warunkiem uwzględnienia ich poprawek - zapowiadają LPR, Samoobrona i PSL. Głosowanie przeciwko budżetowi zapowiedziało SLD.

    Jeżeli budżet nie zostanie uchwalony do początku lutego, prezydent będzie miał prawo rozwiązać parlament.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane