USA i partnerzy porzucili plany budowy reaktorów dla KRLD

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 23-11-2005, 07:14

Międzynarodowe konsorcjum pod przywództwem USA ostatecznie zrezygnowało z planów  wybudowania  w Korei Północnej reaktorów jądrowych  produkujących energię - poinformowano  w środę.

Międzynarodowe konsorcjum pod przywództwem USA ostatecznie zrezygnowało z planów  wybudowania  w Korei Północnej reaktorów jądrowych  produkujących energię - poinformowano  w środę.

    Decyzja zapadła w Nowym Jorku, na zakończenie  posiedzenia zarządu konsorcjum o nazwie Organizacja do spraw Rozwoju  Energetyki na Półwyspie Koreańskim (KEDO). Członkami KEDO, powołanej po zawarciu w 1994 roku porozumienia  między Koreą Północną a USA, są Stany Zjednoczone, Korea Płd, Japonia  i Unia Europejska.

    Zakończony w środę program  przewidywał  wybudowanie  dwóch reaktorów na lekką wodę, a więc takich, które trudniej jest wykorzystać do celów zbrojeniowych. Na mocy porozumienia z 1994 r., kończącego ówczesny kryzys wokół północnokoreańskiego programu atomowego, Korea Płn miała otrzymać te reaktory w zamian za zamrożenie a następnie całkowite zakończenie swego programu atomowego.

    Plany budowy reaktorów na lekka wodę o łącznej wartości 4,6 mld dolarów zostały jednakże zawieszone  w 2003 roku, gdy kryzys wywołany północnokoreańskimi ambicjami atomowymi wybuchł na nowo.  Od tego czasy mający siedzibę w Nowym Jorku zarząd KEDO spotykał się  jedynie z rzadka.

    Poszczególni jego członkowie różnili się co do trybu dalszego postępowania. Stany Zjednoczone najwyraźniej  opowiadały się za ostatecznym zakończeniem działalności, natomiast Korea Południowa i Japonia dążyły jedynie do zawieszenia realizacji planów.

    Te sąsiadujące z KRLD kraje obawiały się, że całkowita rezygnacja z planów budowy reaktorów dla Korei Płn zwiększy  napięcie, budząc gniew władz KRLD, uczestniczących wraz z USA, Koreą Płd, Japonią, Rosją i Chinami w sześciostronnych rokowaniach na  temat północnokoreańskiego programu nuklearnego.

    Obecna decyzja zapadła w szczególnie delikatnym momencie, wkrótce po zakończeniu (11 listopada) piątej już rundy sześciostronnych rokowań, które jak dotąd nie przyniosły wyraźnych rezultatów.

    Na zakończenie czwartej rundy, we wrześniu b.r., Korea zobowiązała się do przestrzegania zasady rozbrojenia, ale zaraz potem  dodała uzupełnienie, że przed rozbrojeniem musi otrzymać reaktory  na lekką wodę, w celu produkowania elektryczności. Spełnienie tego żądania musiałoby w praktyce przesunąć o kilka lat  termin rozbrojenia.

    Podczas ubiegłotygodniowego szczytu przywódców Azji i Pacyfiku w Pusanie w Korei Południowej prezydent USA George W. Bush powiedział: "Rozpatrzymy  sprawę reaktorów na lekką wodę we właściwym czasie. Właściwy czas  nadejdzie wtedy, gdy porzucą oni  w sposób dający się zweryfikować ich program zbrojeń jadrowych".

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane