Ustawa i swoboda nie idą w parze

Jarosław Królak
15-04-2004, 00:00

Pojawiła się realna groźba popsucia ustawy o swobodzie gospodarczej — alarmuje Małgorzata Okońska-Zaremba, wiceminister gospodarki.

Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) nie chce oddać części swojej władzy. Jakiej? Prawa do niczym nieograniczonego kontrolowania firm.

— Notujemy ponad 50-proc. wzrost przestępstw firm wobec zatrudnionych. Rocznie dokonujemy około 100 tys. kontroli, głównie z powodu skarg pracowników. Nie jest więc dobrze, a firmy i tak utrudniają i uniemożliwiają kontrole inspekcji pracy — mówi Anna Hintz, główny inspektor pracy.

Wczoraj uzyskała poparcie sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej (KKP).

To nie tak

Resort gospodarki ripostuje.

— Jeżeli inspekcja pracy zostanie wyłączona od ograniczeń w kontrolowaniu firm, to może to być zachęta dla wielu innych instytucji kontrolujących przedsiębiorców do sprzeciwienia się odbieraniu im części kompetencji. A to oznaczałoby śmierć koncepcji zwiększenia swobody gospodarczej — mówi Małgorzata Okońska-Zaremba.

Poparli ją Tomasz Uchman z Business Centre Club (BCC) oraz Katarzyna Urbańska z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP).

— Obok kontroli skarbowych najbardziej firmom przeszkadzają właśnie kontrole PIP — zaznacza Tomasz Uchman, członek zarządu BCC.

— Nie kwestionujemy zasadności działań inspekcji pracy, ale walczymy o to, aby firmy nie były paraliżowane nakładającymi się kontrolami przeróżnych organów — mówi Katarzyna Urbańska.

PIP się stawia

W sejmowej komisji nadzwyczajnej trwają prace nad ustawą o swobodzie gospodarczej. Najwięcej emocji wzbudza art. 77 mówiący, że nie można równocześnie bez zgody przedsiębiorcy podejmować i prowadzić więcej niż jednej kontroli. Ten zapis szczególnie nie podoba się PIP, która znalazła sojusznika.

— Należy wyraźnie zapisać, że ta ustawa nie może ograniczać PIP, która musi przecież dbać o prawa pracowników, bo te są nagminnie łamane. Ewentualnie należałoby uregulować w ustawie, że zakaz jednoczesnego prowadzenia więcej niż jednej kontroli nie dotyczy PIP. Będę pierwszym, który złoży taką poprawkę — zapowiada Józef Zych, wiceprzewodniczący KKP (poseł PSL).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ustawa i swoboda nie idą w parze