Ustawia się kolejka po majątek Rabatu

opublikowano: 11-07-2013, 00:00

Syndyk licytuje dystrybutora z grupy upadłego Bomi. Walka toczy się o prawie 1,5 tys. franczyzobiorców.

Ostatnie delikatesy z katalogu upadłego Bomi idą na sprzedaż. Giełdowa grupa handlowa, którą w marcu postawiono w stan upadłości likwidacyjnej, pociągnęła za sobą dystrybucyjną spółkę zależną Rabat Service, która miała jednak w portfelu kilka cennych i finansowo stabilnych aktywów. Syndyk ogłosił teraz na nie dwa przetargi, w których oferty można składać do 15 lipca.

Wszystko na sprzedaż

W pierwszym kupić można udziały Rabatu w trzech mniejszych spółkach dystrybucyjnych, przede wszystkim wyceniany na prawie 3 mln zł pakiet kontrolny w mazowieckim hurtowniku słodyczy — firmie Tolak.

W drugim, większym przetargu do kupienia jest „zorganizowana część przedsiębiorstwa” (ZCP) Rabat Service. To m.in. kilka nieruchomości na Pomorzu, 6,43 proc. udziałów w Polskiej Sieci Handlowej „Unia” i najbardziej smakowity kąsek, czyli kontrolny pakiet (98,44 proc.) w LD Holding. Ta ostatnia spółka to operator jednej z największych na północy kraju sieci franczyzowych, do której jeszcze niedawno należało prawie 1,5 tys. małych sklepów,działających pod szyldami eLDe, Livio i Sieć34.

— Gdy upadały Bomi i Rabat Service, mieliśmy w sieci 1335 sklepów. Od tego czasu odeszło od nas około 300, a przyłączyło się ponad 200 — dziś mamy we franczyzie ok. 1270 placówek. Konkurencja nas nie podgryzła, to była naturalna wymiana. W tym roku mamy dobre, zgodne z oczekiwaniami wyniki i będziemy się dalej rozwijać — mówi Robert Paździor, prezes LD Holding.

Klienci dopisali

Za całe ZCP Rabatu syndyk chce 23,6 mln zł. Chętnych nie brakuje.

— Potwierdzam zainteresowanie spółką trzech głównych polskich dystrybutorów: Bać- -Polu, Specjału i Mar-olu. Te przedsiębiorstwa są na ostatniej prostej przed złożeniem ofert i przeprowadziły już u nas audyty. Zainteresowali się też nami dwaj gracze branżowi działający w nieco innym segmencie. Sondują spółkę, sprawdzając, czy pasuje do ich biznesu — mówi Robert Paździor. Specjał to rzeszowski dystrybutor, który we franczyzie pod szyldem Nasz Sklep ma ok. 2,3 tys. sklepów, poznański Mar-ol natomiast ma w sieci Chata Polska prawie 200 placówek. Tymczasem Bać-Pol, podobnie jak Specjał wywodzący się z Rzeszowa, po upadku Rabatu został głównym dostawcą sklepów z sieci LD Holding.

— Cały czas jesteśmy zainteresowani przejęciem pakietu kontrolnego w LD Holding. Są to aktywa, które pasują do koncepcji biznesowej naszej grupy — przejęcie byłoby bowiem alternatywnym sposobem realizacji naszej strategii, która zakłada m.in. dynamiczny rozwój zintegrowanych z nami sieci franczyzowych — mówi Leszek Bać, prezes Bać-Polu.

Bać-Pol — który ma w portfelu franczyzę Słoneczko i na austriackiej licencji rozwija sieć SPAR — podkreśla jednak, że musi „racjonalnie gospodarować zasobami finansowymi”.

— Oznacza to, że inne elementy zorganizowanej części przedsiębiorstwa są dla nas zdecydowanie mniej atrakcyjne. Nabywanie udziałów w przedsiębiorstwach dystrybucyjnych — takich jak Tolak — też nie jest w tej chwili naszym priorytetem. Mamy już ogólnopolską strukturę i możemy budować pozycję w dystrybucji poprzez rozwój organiczny — mówi Leszek Bać.

Nie wyklucza jednak zainteresowania tymi aktywami, gdyby pojawiła się „wyjątkowo atrakcyjna” propozycja. Od pozostałych zainteresowanych LD Holding nie udało nam się uzyskać komentarza. W tej sprawie nie chce wypowiadać się też Eurocash, czyli największy dystrybutor w Polsce, który po połączeniu z Tradisem w sześciu franczyzach ma ponad 11 tys. sklepów.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu