Uświadomienie sobie różnic to dopiero pierwszy krok

Dorota Czerwińska
04-05-2007, 00:00

Jeśli nie rozumiemy czyichś zachowań, trzeba o nie pytać.

Jeśli nie rozumiemy czyichś zachowań, trzeba o nie pytać.

„Puls Biznesu”: Czy osoby pracujące w międzynarodowych firmach powinny mieć świadomość różnic kulturowych?

Anna Małgorzata Chodynicka, psycholog, trener międzykulturowy z Emic Lab: Zdecydowanie tak, jeśli chcą, żeby współpraca w międzynarodowym zespole przynosiła zamierzony skutek. Jeśli każda strona rozumie inaczej cele i sposoby ich osiągania, inaczej ustala priorytety. Choć na poziomie werbalnym używają tych samych słów, to stopień napięcia w grupie i nasilenie negatywnych emocji będzie się wzmagać. Nieporozumienia, które zdarzają się w każdym zespole, mogą być interpretowane poprzez stereotypy. Do tego dochodzą nieporozumienia wynikające z różnic w stylach komunikacji czy zarządzania. Świadomość różnic kulturowych i wiedza kulturowa pozwalają przeciwdziałać przyszłym problemom dzięki wypracowaniu rozwiązań akceptowanych przez obie strony. Ale świadomość różnic kulturowych to tylko pierwszy krok.

Jakie są następne?

Trzeba określić treść tych różnic. Czyli jak dokładnie przejawia się dana kultura w środowisku pracy. Nie wystarczy powiedzieć: kultura A jest kolektywistyczna, a kultura B — indywidualistyczna. Trzeba zrozumieć, jak te różnice przekładają się na zachowania. Jeśli obie strony przejawiają chęć nauki i negocjacji, można wypracować sposoby komunikacji, które pozwolą uniknąć nieporozumień.

A jeśli ludzie nie akceptują odmienności kulturowej lub traktują inne style pracy jako gorsze?

Konsekwencją może być duża rotacja kadr. Na przykład kultura A za wszelką cenę promuje swój sposób pracy, którego nie rozumieją pracownicy z kultury B. Pracownicy z tej drugiej, nie widząc sensu w wypełnianiu określonych zadań lub w narzuconym sposobie ich wypełniania, nie będą spełniali wymagań osób z kultury A. Te zaś będą próbowały wywrzeć większy nacisk, docisnąć śrubę i wcześniej czy później ci z kultury B zareagują negatywnie, w najlepszym razie zrezygnują z pracy. Na stopień nasilenia problemów we współpracy wpływa tak zwany dystans kulturowy, czyli to, w jakim stopniu różnimy się od siebie. Japonia i Polska różnią się bardziej niż Ukraina i Polska. Ważne są też relacje między krajami, historyczne zaszłości i stereotypy.

Jak reagować na różnice? Dopasować się, demonstrować swoją inność?

Na pewno nie wolno wydawać zbyt pochopnych opinii i uprzedzać się do ludzi. Jeśli nie rozumiemy czyichś zachowań, trzeba o nie pytać. Zależnie od relacji w firmie, od tego, która kultura jest „silniejsza”, która inwestuje, ma większe udziały, zależy, kto do kogo się dopasowuje. Ale zdarza się często, że to właśnie osobom z kultury inwestora bardziej zależy na zrozumieniu i dopasowaniu swoich zachowań. Motywacją jest założenie, że lepsze zrozumienie współpracowników i podwładnych pozwoli skuteczniej zarządzać firmą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Uświadomienie sobie różnic to dopiero pierwszy krok