Uwolniono Polaków zmuszanych do niewolniczej pracy we Włoszech

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 18-07-2006, 17:01

- 113 Polaków zmuszanych we Włoszech do niewolniczej pracy, uwolniono w regionie Apulia w okolicach Bari i Foggi. Podczas wspólnej operacji polskich policjantów i włoskich karabinierów, w obu państwach zatrzymano co najmniej 25 osób zamieszanych w handel ludźmi, są wśród nich m.in. Polacy, Ukraińcy i Włosi.

- 113 Polaków zmuszanych we Włoszech do niewolniczej pracy, uwolniono w regionie Apulia w okolicach Bari i Foggi. Podczas wspólnej operacji polskich policjantów i włoskich karabinierów, w obu państwach zatrzymano co najmniej 25 osób zamieszanych w handel ludźmi, są wśród nich m.in. Polacy, Ukraińcy i Włosi.

W sumie ofiarami tego procederu mogło - według szacunków policji paść ponad 1000 Polaków. Cztery osoby popełniły samobójstwo; polska i włoska policja nie wyklucza jednak, że mogło też dochodzić do zabójstw i śmierci z wycieńczenia.

Przesłuchano 300 poszkodowanych, 700 czeka na przesłuchanie.

Jak poinformował we wtorek PAP komendant główny policji Marek Bieńkowski, operację pod kryptonimem "Ziemia Obiecana" koordynowała specjalna komórka karabinierów w Rzymie (ROS) oraz centralny zespół do walki z handlem ludźmi w Komendzie Głównej Policji. W wymianie informacji pomagał Europol i Interpol.

Akcję polscy i włoscy policjanci przeprowadzili w nocy z wtorku na środę. Osoby zamieszane w handel ludźmi zatrzymano we Włoszech w okolicach Bari i Foggi, a także w Polsce - w woj. podkarpackim, małopolskim, śląskim i lubelskim. Jak poinformowano, we Włoszech zatrzymano 16 osób, w Polsce - 9 osób. O godz. 2 nad ranem uwolniono 113 Polaków zmuszanych do niewolniczej pracy.

Ze śledztwa wynika, że działający w Polsce gangsterzy werbowali swoje ofiary za pośrednictwem ogłoszeń w prasie lokalnej do prac sezonowych we Włoszech przy uprawie owoców i warzyw. Obiecywali zarobki w granicach 5-6 euro za godzinę, a załatwienie miejsca zatrudnienia kosztowało werbowanego od 500 do 900 zł.

Jak wyjaśniał na konferencji prasowej Bieńkowski, we Włoszech Polaków przejmowały osoby, które miały być szefami firm zajmujących się świadczeniem usług ogrodniczych i rolniczych dla okolicznych plantatorów - trzej Polacy, dwaj Ukraińcy i Algierczyk (przebywali oni we Włoszech od kilku lat i mieli rozległe kontakty m.in. z tamtejszymi plantatorami).

"Polaków kwaterowano w barakach, w podłych warunkach sanitarnych. W rzeczywistości zarabiali 1 euro na godzinę, byli też zobowiązywani do opłacenia kosztów noclegu oraz wyżywienia co powodowało, że większość zatrudnionych wpadała w celowo stworzoną spiralę długów" - mówił komendant.

Robotników w tych swoistych "obozach pracy" pilnowali ukraińscy, włoscy i polscy uzbrojonych strażników, którzy sami siebie nazywali "kapo". Opór tłumiono biciem, szczuciem psami i grożeniem bronią. Bieńkowski poinformował, że udokumentowane procesowo zostały przypadki zmuszania do prostytucji, zgwałceń oraz maltretowania metalowymi pałkami osób sprzeciwiających się terrorowi.

Wicepremier i szef MSWiA Ludwik Dorn poinformował także, że spotkał się w tej sprawie z minister spraw zagranicznych Anną Fotygą, która zapewniła, że Polacy, którzy byli gangsterów zostaną otoczeni opieką konsularną. Zapowiedział zorganizowanie kampanii informacyjnej dla osób szukających pracy za granicą, tak by nie stawały się kolejnymi ofiarami werbowników.

Jak powiedział Francesco de Lellis ze specjalnej komórki karabinierów ROS, 9 osób zatrzymanych we Włoszech jeszcze w tym tygodniu zostanie przesłuchanych a później czekają ich procesy karne.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane