Vivid Games rusza na podbój Azji

Kierunek Chiny, Japonia i Korea Południowa — producent gier liczy, że podbije serca milionów Azjatów

Chińczycy i Japończycy grają w inne gry niż Europejczycy. O ile na Starym Kontynencie silną pozycję mają tytuły na komputery i konsole, to na Dalekim Wschodzie liczą się przede wszystkim gry on-line i mobilne. W tych ostatnich specjalizuje się bydgoski producent Vivid Games, który tytułem „Real Boxing” w ubiegłym roku mocno zaakcentował obecność na globalnym rynku gier na smartfony i tablety. Po sukcesie w USA i Europie Zachodniej rusza na Wschód.

POT NA EKRANIE: Specjalnością bydgoskiego studia Vivid Games są gry sportowe. Firma jest znana w Polsce z gry o skokach narciarskich „Ski Jumping”, w którą zagrało 2,5 mln osób. Na rynku globalnym udało się jej zaistnieć dzięki grze bokserskiej „Real Boxing”. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

POT NA EKRANIE: Specjalnością bydgoskiego studia Vivid Games są gry sportowe. Firma jest znana w Polsce z gry o skokach narciarskich „Ski Jumping”, w którą zagrało 2,5 mln osób. Na rynku globalnym udało się jej zaistnieć dzięki grze bokserskiej „Real Boxing”. [FOT. ARC]

Model szyty na miarę

— Japonia, Korea Południowa i Chiny to miliony klientów. Rynek jest jednak na tyle specyficzny,że nie będziemy na niego wchodzić samodzielnie. Zdecydowaliśmy się na poszukiwanie lokalnego partnera — mówi Remigiusz Kościelny, prezes Vivid Games. Spółka poświęciła kilka ostatnich miesięcy na sondowanie dalekowschodniego rynku. Jej przedstawiciele brali udział w targach i zapoznawali się z miejscowymi firmami. W końcu zdecydowali się na nawiązanie współpracy z jedną z nich.

— Umowę podpiszemy w ciągu kilku tygodni. Wybrany przez nas podmiot zajmie się dystrybucją i marketingiem gier na rynku azjatyckim — mówi prezes bydgoskiego studia. Na pierwszy ogień pójdzie „Real Boxing”. Walki bokserskie na smartfony i tablety kupił dotychczas milion graczy na całym świecie. Tytuł jest także znany na Dalekim Wschodzie — jest jedną z najlepiej sprzedających się obecnie gier mobilnych w Korei Południowej. Deweloper zamierza go jednak przerobić, lepiej dopasowując do zwyczajów azjatyckich klientów.

— Za naszą grę trzeba zapłacić. Tymczasem na Dalekim Wschodzie największą popularnością cieszą się gry darmowe, w które jest wkomponowany mechanizm mikropłatności. Będziemy dostosowywać nasze tytuły do tego modelu biznesowego — wyjaśnia Remigiusz Kościelny. Rynek gier free-to-play na Dalekim Wschodzie jest olbrzymi. Choć dodatkowe opłaty, dzięki którym rozgrywka jest łatwiejsza, uiszcza tylko niewielki odsetek grających, to i tak generują one setki milionów dolarów wpływów.

Z danych SuperData Research wynika, że w 2013 r. koreańska darmowa strzelanka „CrossFire” przyniosła blisko 1 mld USD przychodów, co uczyniło z niej najlepiej zarabiającą grę w tym segmencie na świecie. Vivid Games planuje, że azjatycka wersja „Real Boxing” trafi do dystrybucji w drugiej połowie roku. Możliwe, że tytuł będzie miał drugą, oficjalną premierę. Do gustów graczy z Dalekiego Wschodu zostanie także dopasowane nowe dzieło bydgoskiej spółki: gra „Godsfire”.

Szansa warta ryzyka

Remigiusz Kościelny podkreśla, że dla Vivid Games Azja jest szansą na dostanie się do światowej czołówki producentów gier mobilnych.Takie firmy są wyceniane bardzo wysoko. Na przykład w styczniu amerykańska Zynga zapłaciła za brytyjskiego producenta gier mobilnych Natural Motion ponad pół miliarda dolarów.

— Vivid Games ma ciekawy pomysł z dużym potencjałem — ocenia Łukasz Kosiarski, analityk DM BZ WBK. Zwraca jednak uwagę na ryzyko związane z tym, że producent stawia pierwsze kroki na globalnym rynku i dopiero uczy się, jak sprzedawać na Dalekim Wschodzie. Bydgoska spółka nie jest jedynym polskim producentem gier, który łakomie spogląda na Azję.

— Dla przyszłości całej branży ogromne znaczenie ma oficjalne otwarcie się Chin na konsole, które przez 14 lat były w tym kraju zakazane. To ogromny potencjał biznesowy do wykorzystania. Uważnie obserwujemy ten rynek i chcemy na nim być. Poprzednie części „Wiedźmina” zostały wydane w wersji chińskiej, ale oficjalnie były dostępne tylko na Tajwanie — mówi Adam Kiciński, prezes CD Projektu.

Podkreśla, że „Wiedźmin 3” zostanie wydany na konsolę Playstation, która jest dominującą platformą w Japonii, popularną też w innych krajach Azji. Dzięki temu azjatycki nakład będzie kilkakrotnie większy niż w przypadku drugiej części gry.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

New Connect / Vivid Games rusza na podbój Azji