W naszej ankiecie wzięli udział Alfred Adamiec - główny ekonomista Noble Bank, Marek Nienałtowski - główny analityk rynków finansowych Goldenegg i Łukasz Bugaj - analityk Xelion Doradcy Finansowi. Zapytaliśmy ich, czy na te produkty warto postawić, a jeśli tak, to na które konkretnie i z jakim ryzykiem się to wiąże? Ich rady okazały się całkiem zbieżne. Jaki z tego wniosek? Mogą się sprawdzić. A jedna wskazówka nie traci na aktualności nigdy — najlepiej mieć w portfelu różne walory.
(I)
- Gospodarkę czeka trudny czas, ale rynek akcji już uwzględnia spowolnienie gospodarcze w wycenach walorów. Zagadką pozostaje jedynie stopień dopasowania przeceny w 2008 r. do spowolnienia w 2009, a może nawet 2010 r. Istnieje ryzyko, że gospodarka zachowa się gorzej, niż przewiduje większość inwestorów giełdowych. Wówczas rzeczywiście mogą nas czekać jeszcze spadki cen akcji. Ale mimo wszystko, również przecena ma swoje granice, więc warto oszacować, jak duże ryzyko inwestor jest w stanie ponieść. A z drugiej strony możliwe, że mamy do czynienia z generalnym niedowartościowaniem akcji. Szczególnie w odniesieniu do długoterminowych perspektyw polskiej gospodarki. Niestety, zapewne w krótkim terminie najwięcej do powiedzenia na giełdowym parkiecie będą mieli spekulanci, dokonujący błyskawicznych transakcji kupna i równie szybko pozbywający się akcji. Dopiero po zmniejszeniu się wahań cen przyjdzie czas na szersze grono inwestorów długoterminowych. To możliwe już w II-III kwartale przyszłego roku - powiedział o perspektywach rynku akcji Alfred Adamiec z Noble Banku.
(II)
Zakładając, choć z dużą dozą niepewności, że dla światowej gospodarki najgorszym okresem okaże się IV kwartał bieżącego roku i już w mniejszym stopniu I kwartał przyszłego roku, należy oczekiwać, że na rynku akcji będzie pojawiało się coraz więcej chętnych do kupna walorów spółek — teraz mocno już przecenionych. Globalny rynek akcji, w tym także GPW, ma szansę odbić od dna już w pierwszym kwartale przyszłego roku. I myślę tu nie o chwilowej poprawie sytuacji, ale trwałym powrocie do trendu wzrostowego. Skala potencjalnych zwyżek indeksów jest jednak nieodgadniona - uważa Marek Nienałtowski, główny analityk rynków finansowych Goldenegg.
(III)
Przyszły rok przyniesie prawdopodobnie dalsze spadki cen akcji.
Niewykluczone, że czeka nas "trzecia noga" bessy. Może to być już ostatnia silna
fala spadkowa po styczniowej i wrześniowo-październikowej. Po tych spadkach
warto będzie kupować niezwykle tanie akcje, bo w perspektywie długoterminowej
stopy zwrotu będą liczone w setkach procent. Wciąż nie wiadomo, jak długa i
głęboka będzie recesja w USA i jak duże spowolnienie czeka nas w Polsce. Osoby,
które nie chcą za wcześnie kupować, powinny poczekać na bardzo złe informacje z
polskiej gospodarki, które z pewnością ujrzymy w przyszłym roku.
Łukasz
Bugaj, analityk Xelion. Doradcy finansowi
Co sądzą eksperci nt. obligacji, lokat, funduszy, nieruchomości i sztuki? Cała ankieta w czwartkowym Pulsie Biznesu. Zapraszamy do lektury!