W II kwartale BOŚ zarobił 1,5 mln zł

Beata Tomaszkiewicz
01-08-2001, 00:00

W II kwartale BOŚ zarobił 1,5 mln zł

Wczoraj rozpoczęła się publiczna subskrypcja dwóch emisji akcji Banku Ochrony Środowiska — serii N i O. Pierwsza licząca ponad 2,7 mln akcji skierowana została do głównego inwestora strategicznego — Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a także wojewódzkich NFOŚiGW, Lasów Państwowych, PKN Orlen i Ciechu. Mają oni prawo do objęcia akcji po cenie emisyjnej 47,5 zł. Druga emisja niemal 1,7 mln akcji skierowana zostanie do drugiego inwestora strategicznego — Skandinaviska Enskilda Banken (SEB), który obejmie akcje po 62,5 zł.

Emisje w znaczący sposób dokapitalizują spółkę. Jednak równie ważne dla BOŚ jak zwiększenie funduszy własnych jest ustabilizowanie sytuacji w akcjonariacie i stworzenie nowej strategii rozwoju. Bank osiąga bowiem coraz gorsze wyniki finansowe.

Po dwóch kwartałach BOŚ wypracował zysk netto wysokości 18,8 mln zł i był on o 3,4 mln zł niższy od wypracowanego w pierwszym półroczu 2000. W drugim kwartale br. spółka zarobiła tylko 1,5 mln zł. Przez rok bank nieznacznie zwiększył akcję kredytową i depozytową. W porównaniu z końcem czerwca zeszłego roku nieznacznie też udało się zwiększyć przychody z tytułu odsetek, zmalały natomiast przychody z tytułu prowizji. Ogółem wynik na działalności bankowej zmniejszył się w BOŚ w stosunku do pierwszej połowy 2000 r. o 13 mln zł.

Mimo że od dłuższego czasu bank sygnalizuje potrzebę dokapitalizowania, posiada współczynnik wypłacalności na poziomie 19,05 proc. W tym przypadku oznacza to, że spółka nie w pełni wykorzystuje posiadany potencjał. Od ponad roku bowiem trwają nieustanne przeszacowania w akcjonariacie spółki, co nie zawsze wpływa korzystnie na zarządzanie.

Teoretycznie walka z Kredyt Bankiem przeciwko wrogiemu przejęciu zakończyła się sukcesem i udziały od KB odkupił SEB. Jednak do tej pory skandynawski udziałowiec niewiele zrobił dla BOŚ. Za to zaczyna się wyczuwać pewne napięcie pomiędzy nim a drugim partnerem — NFOŚiGW. Ostatnio bowiem SEB, w wyniku zakupów od mniejszościowych udziałowców, nabył pakiet akcji nieco większy, niż do tej pory posiadał fundusz. Udziałowcy porozumieli się jednak w tej sprawie. Ostetecznie to jednak NFOŚiGW będzie udziałowcem dominującym, a emisje O i N mają doprowadzić do takiego właśnie układu sił.

Choć porozumienie zostało osiągnięte, to jednak przepychanki w akcjonariacie, a także duży w nim udział Skarbu Państwa, który dysponuje akcjami przez pośredników (fundusze ochrony środowiska), oraz firm państwowych, blokują rozwój BOŚ. Trudno jest bowiem rozwijać bank akcjonariuszom uzależnionym od państwa czy regionów przeżywających właśnie ogromne problemy budżetowe.

Jeszcze dwa lata temu BOŚ miał zamiar rozwijać bankowość detaliczną, kierowaną do średnio zamożnych klientów. Spółka poczyniła też kroki w rozwoju private-bankingu, próbował zdobywać inne nowe rynki i rozwijać grupę kapitałową — np. o OFE. Stopniowo wewnętrzne problemy zdominowały konieczność rozwoju.

Teraz odbudowa pozycji na poszczególnych rynkach jest właściwie jedyną szansą utrzymania się w gronie średniej wielkości banków. Duże w tym pole do popisu dla SEB, który ostatnio chwali się sukcesami w regionie. Kontrolowane przez Skandynawów banki z trzech krajów nadbałtyckich obsługują już milion klientów, w tym 127 tys. przez Internet. W BOŚ wprowadzenie obsługi przez Internet zapowiadane jest od kilku miesięcy. Kolejnym celem spółki jest obsługa rachunków firm ze Skandynawii działających w Polsce.

Spółka na pewno musi szukać nowych rynków i klientów, tym bardziej że kurek z dotacjami na kredyty na cele proekologiczne może w każdej chwili zostać zakręcony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / W II kwartale BOŚ zarobił 1,5 mln zł