W jedności siła przewoźników

opublikowano: 23-04-2015, 00:00

Źródłem wielu problemów polskiego międzynarodowego transportu drogowego są decyzje administracji innych państw.

KOMENTARZ

TADEUSZ WILK

dyrektor departamentu transportu Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych

Źródłem wielu problemów polskiego międzynarodowego transportu drogowego są decyzje administracji innych państw. To oczywiste, że nas dotyczą, bowiem polskie ciężarówki wożą towary do i z niemal wszystkich krajów kontynentu eurazjatyckiego, a nawet dojeżdżają do Afryki.

Prywatne firmy transportowe ze starych krajów Unii Europejskiej dominują nad nami doświadczeniem, bo nasza historia zaczyna się dopiero w ostatniej dekadzie XX wieku, kiedy ostatni socjalistyczny rząd zezwolił na powstanie w Polsce prywatnego transportu drogowego. Przez te 25 lat dokonaliśmy wiele, mimo że zaczynaliśmy od zera. Bez pomocy polskiego państwa, które korzysta z płaconych przez nas podatków, bez unijnych dotacji wyrośliśmy na potęgę, dobrze wykorzystując szanse, jakie dało nam przystąpienie do Unii Europejskiej.

A teraz mamy problemy, których źródłem wydaje się być nasza pozycja europejskiego lidera. Postrzega się nas jako konkurencję, utrudniając pracę administracyjnymi nakazami. Niektórym państwom wydaje się nieważne, że transport drogowy jest istotnym elementem europejskiej integracji.

Jeśli teraz polski rząd nam nie pomoże, to przewoźnicy zaczną bankrutować, co krajowy budżet szybko odczuje. Oczywiście sami przewoźnicy z determinacją walczą z przejawami protekcjonizmu. Do tej walki przyłączyli się koalicjanci z innych krajów, którzy podobnie odbierają postępowanie państw „starej Unii”, próbujących metodami protekcjonistycznymi pozbyć się konkurencji. Protest w Brukseli udowodnił, że wspólne działania mają sens. Debata w Parlamencie Europejskim, obserwowana przez reprezentantów przewoźników z kilku krajów Unii, okazała się nader interesująca i wskazała wielu posłom istotę problemu. Pokazała również stronie społecznej, że działając wspólnie, będzie mogła osiągnąć więcej.

Protest przewoźników w Brukseli został poprzedzony zorganizowanym przez ZMPD spotkaniem przedstawicieli zainteresowanych organizacji przewoźników z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, na którym dyskutowano nad wspólną strategią dalszych działań. W ten sposób polska branża wspomaga działania rządu, mobilizując go do dalszych działań, ale również dostarczając argumenty do nacisku na Komisję Europejską. Dzięki współpracy z organizacjami z innych krajów podobnie dzieje się również tam, gdzie one działają. Tę kooperację można i należy jeszcze wzmocnić.

Obserwujemy także aktywność Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, które 16 kwietnia zorganizowało Konferencję Grupy Wyszehradzkiej Plus

w sprawie efektywności europejskiego rynku przewozów drogowych. Ideą tej konferencji było z jednej strony dokonanie analizy sytuacji, a z drugiej — wypracowanie koncepcji dalszych działań celem eliminowania barier rozwoju transportu. Niebagatelne znaczenie ma jednak również koncepcja tworzenia koalicji i szukania wspólnych dróg postępowania grupy krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Najbliższe miesiące mogą okazać się bowiem decydujące w walce z próbami narzucania krajowych regulacji przedsiębiorcom z innych państw. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu