W ślad za zagranicą

Kamil Zatoński
opublikowano: 2005-05-09 00:00

Zachowanie rynku obligacji w dniach poprzedzających głosowanie nad samorozwiązaniem Sejmu wskazywało na dużą pewność inwestorów co do rozstrzygnięcia lub — co bardziej prawdopodobne — na zignorowanie polityki w kalkulowaniu ryzyka. W minionym tygodniu decydujący wpływ na rynki miała wymowa komunikatu Fed po decyzji o podwyżce stóp. Chwilowo ucichły spekulacje o szybszym zaostrzaniu polityki pieniężnej. Słabnący dolar i umacniające się euro wpłynęły na silne umocnienie złotego. To naturalnie wsparło obligacje, których rentowności spadły o 15-18 pkt baz.

Na razie jednak jest za wcześnie mówić o powrocie zagranicy na rynki wschodzące — co prawda zyskują waluty i obligacje, ale bardzo słabo zachowują się giełdy akcji. W dodatku w piątek na rynek dotarły znacznie lepsze od oczekiwań dane o zmianie zatrudnienia w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych (wzrost o 274 tys. wobec prognoz na poziomie 175 tys.). To natychmiast wsparło dolara i spowodowało wzrosty rentowności polskich papierów o blisko 5 pkt baz., przy czym dotyczyło to segmentów o dłuższym terminie wykupu. Dwulatki wciąż utrzymują się na poziomach tegorocznych rekordów (około 5,30 proc.). W rozpoczynającym się tygodniu rynek podąży śladem rynków zagranicznych. Najbliższe ważne krajowe dane to wskaźnik inflacji (16 maja).