Wall Street ruszyła pod kreską

WST
opublikowano: 2010-04-27 15:39

Wtorkowe notowania na amerykańskich giełdach zaczęły się od spadku indeksów. Taki scenariusz sugerowały już zniżkujące kontrakty terminowe. Nastroje są nerwowe na co wpływa kilka czynników. Odżyły obawy o sytuację w Grecji. Inwestorzy boją się, że podobne problemy może przeżywać kilka innych krajów strefy euro. To zagrożenie z miejsca znalazło odzwierciedlenie w przecenie surowców, co z kolei szkodzi notowaniom spółek wydobywczych i paliwowych.

Jednym z najważniejszych wydarzeń dzisiejszego dnia będzie zapewne przesłuchanie pracowników Goldman Sachs (w tym prezesa Lloyda Blankfeina) przed kongresową komisją śledczą. Bank został oskarżony przez Amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) za oszustwa dokonane m.in. na stworzonym instrumencie CDO w ramach programu Abacus.

Poznaliśmy już pierwsze dane makro. Indeks cen nieruchomości S&P/Case-Shiller wzrósł w lutym o 0,6 proc. Z kolei o 16.00 opublikowany zostanie indeks zaufania konsumentów Conference Board. Analitycy oczekują wzrostu w kwietniu do 53,5 pkt z 52,5 pkt miesiąc wcześniej

Uwagę handlujących przykuwają przede wszystkim spółki prezentujące raporty kwartalne. A te okazują się dosyć optymistyczne.

Sporym zyskiem, przebijając oczekiwania analityków pochwalił się m.in. Ford. Drugi pod względem wielkości producent samochodów w USA netto zarobił 2,1 mld USD wobec 1,4 mld straty rok wcześniej.

Powody do zadowolenia mają też udziałowcy konglomeratu 3M. Firma po publikacji rezultatów kwartalnych (zysk netto wzrósł z 518 do 930 mln USD) podniósł prognozę całorocznego EPS. Dobre humory mogą mieć również akcjonariusze DuPont, giganta chemicznego, który odnotował ponad dwukrotny wzrost zysku.

Udany kwartał miał również koncern górniczy Newmont Mining, drugi na świecie producent złota, chociaż w jego przypadku nadmierny optymizm tonuje korekta cen surowców na światowych rynkach.