Wall Street wierzy, że rynki odbiły od dna

MD
30-10-2008, 21:09

Na zamknięciu czwartkowej sesji Dow Jones rósł o 2,1 proc. Nasdaq zyskał 2,5 proc., a S&P500 poszedł w górę o 2,6 proc.  

Amerykańscy inwestorzy nadal kupują akcje. Od początku tygodnia główne indeksy zyskały już ponad 10 proc. W czwartek największe znaczenie dla  rynków miała wiadomość o niższym niż oczekiwano spadku PKB w trzecim kwartale. Pod koniec sesji siłę popytu przetestowała jeszcze Janet Yellen. Szefowa Fed z San Francisco dała do zrozumienia, że spadek PKB w czwartym kwartale będzie znacząco wyższy niż w trzecim. Stwierdziła także, że rynek nieruchomości jeszcze będzie szukał dna. Choć rozchwiało to indeksy, popyt nie oddał inicjatywy, a w ostatnich minutach wyniósł je w pobliże dziennych maksimów.

Wśród najchętniej kupowanych akcji znalazły się technologiczne blue chipy, m.in. Apple i Intel. Analitycy twierdzą, że po odbiciu od dna to one najwięcej dadzą zarobić. Drożały spółki, które pochwaliły się przed sesją lepszymi niż oczekiwano wynikami kwartalnymi, m.in. Colgate-Palmolive. Po stronie spadków znalazł się Exxon Mobil, który poinformował, że osiągnął największy kwartalny zysk w historii amerykańskich spółek. Inwestorzy uznali, że to „łabędzi śpiew” koncernu naftowego, wobec ponad 50 proc. spadku cen ropy od lipca, i pozbywali się jego akcji.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wall Street wierzy, że rynki odbiły od dna