Udział w targach, choć przynosi wiele korzyści, jest kosztowny. Wydatki można jednak zmniejszyć dzięki dotacjom z funduszy unijnych.
Imprezy targowo-wystawiennicze to idealna forma promowania oferty firmy i poszukiwania kontrahentów na rynku krajowym lub zagranicznym. Skupiają one w jednym miejscu i czasie najbardziej liczące się przedsiębiorstwa z określonych branż. Jednak nic za darmo. Wydatki związane z tego typu imprezami są wysokie i zależą przede wszystkim od kraju oraz organizatora.
Miejsce i cena
Najdroższe są targi branżowe, organizowane w krajach rozwijających się i przechodzących transformację społeczno-gospodarczą, m.in. w Rosji i na Ukrainie.
— Zwykle w takich państwach wystawiennictwo jest skupione w rękach światowych potentatów targowych, m.in. firm brytyjskich, niemieckich, amerykańskich. Przewidując rosnącą koniunkturę na niektórych rynkach — głównie krajów ze wschodu Europy, zagwarantowały sobie wcześniej wyłączność na organizację wystaw branżowych w ich stolicach i dużych miastach. Dzięki temu mogą dyktować wysokie ceny. Z drugiej strony, wystawcy zagraniczni muszą godzić się z takimi warunkami. Wiedzą, że promocja i sprzedaż na perspektywicznych rynkach wiąże się z koniecznością prezentowania firmy i jej produktów na wystawach branżowych przynajmniej raz w roku — mówi Bożena Wróblewska, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.
Według niej, wystawy w Unii Europejskiej są średnio o 30-40 proc. tańsze niż te organizowane np. w Rosji, Kazachstanie czy na Ukrainie.
— Koszt wynajęcia 1 mkw. powierzchni targowej w branży budowlanej w Monachium czy Berlinie wynosi 145-180 EUR, natomiast w Moskwie i Ałma Acie 250-300 EUR — podkreśla Bożena Wróblewska.
Udział w wystawie organizowanej w Polsce również wymaga sporych środków finansowych.
— Każda impreza wystawiennicza ma swój oddzielny cennik. Najniższa cena za 6 mkw. stoiska wraz z zabudową, wpisem do katalogu, podłączeniem mediów to wydatek sięgający kilku tysięcy złotych. Do tego wystawca musi zarezerwować hotel, przygotować materiały promocyjne, prezentacje. Czasem również wynająć tłumacza i hostessy — zaznacza Piotr Górnisiewicz, specjalista ds. reklamy w spółce Targi w Krakowie.
Nie każda firma może pozwolić sobie na takie wydatki.
Dobrą metodą na zweryfikowanie nowego rynku oraz nawiązanie pierwszego kontaktu z kontrahentami są Polskie Wystawy Narodowe organizowane w innych krajach.
— Dzięki temu przy stosunkowo niskich kosztach przedsiębiorstwo może poznać i ocenić szansę wejścia na dany rynek — przekonuje Bożena Wróblewska.
Unijna pomoc
O dofinansowanie targów, misji i wystaw firmy mogą się ubiegać w ramach poddziałania 2.2.2 „Wsparcie w zakresie internacjonalizacji przedsiębiorstw” Sektorowego Programu Operacyjnego Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw (SPO WKP). Na realizację poddziałania 2.2.2 przewidziano 59,7 mln EUR, w tym 20,9 mln EUR z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i 8,9 mln EUR z budżetu państwa. Dotację mogą otrzymać małe, średnie oraz duże przedsiębiorstwa, które prowadzą działalność gospodarczą i mają siedzibę lub oddział w Polsce. Maksymalny próg wsparcia finansowego projektów wynosi 7,5 tys. zł dla targów i wystaw oraz 20 tys. zł dla misji gospodarczych.
— W przypadku poddziałania 2.2.2 SPO WKP nabór wniosków trwa nieprzerwanie od 2 sierpnia 2004 r. Dotychczas na 11 tys. wniosków złożonych przez przedsiębiorców, podpisano blisko 3,4 tys. umów o dofinansowanie na łączną kwotę 47,8 mln zł. Od początku realizacji poddziałania 2.2.2 SPO WKP suma wypłaconych dotacji na rzecz firm osiągnęła wielkość 29 mln zł. To 25 proc. wartości środków przewidzianych na ten cel w latach 2004-06 — mówi Monika Niewinowska, rzecznik Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.
W perspektywie finansowej 2007-13 przedsiębiorcy będą mogli otrzymać wsparcie na udział w targach i wystawach z regionalnych programów operacyjnych.