Według gazety, Gyurcsany może podać się do dymisji w czerwcu. W referendum dotyczącym reformy systemu służby zdrowia, przewidującej m.in. płacenie za część świadczeń, strona rządowa zdecydowanie przegrała. Magyar Nemzet twierdzi, że po ewentualnym odejściu z rządu Gyurcsany ma zostać szefem spółki, która będzie zarządzać węgierskim odcinkiem gazociągu South Stream. W lutym szef węgierskiego rządu dogadał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w sprawie puszczenia przez Węgry nitki rurociągu, którym rosyjski gaz ma popłynąć do Europy od 2012-2013 roku. Budowa gazociągu ma ruszyć już w przyszłym roku.
MD, AP