Wezwanie na Griffin pełne niuansów

opublikowano: 04-10-2017, 22:00

Uczestnicy IPO nadal mogą wyrywać włosy z głowy. Kto kupił akcje w lipcu lub później, ma szansę przyzwoicie zarobić.

O 18,7 proc. podrożały wczoraj akcje Griffin Premium RE (GPRE). To efekt informacji o tym, że od 24 października do 28 listopada 2017 r. będzie można zgłaszać chęć ich sprzedaży po 5,50 zł za sztukę. Za tyle chce je kupować rumuńska Globalworth Asset Managers (GAM), zależna od Globalworth Real Estate Investments notowanej na londyńskim rynku AIM.

Griffin zadebiutował w kwietniu na GPW. Na fot: (od lewej) Rafał Pomorski, dyrektor finansowy spółki, Dorota Wysokińska-Kuzdra, prezes Griffina oraz Jarosław Grzywiński, p.o. prezes GPW.
Zobacz więcej

Griffin zadebiutował w kwietniu na GPW. Na fot: (od lewej) Rafał Pomorski, dyrektor finansowy spółki, Dorota Wysokińska-Kuzdra, prezes Griffina oraz Jarosław Grzywiński, p.o. prezes GPW.

GAM ogłosiła wezwanie na wszystkie akcje GPRE, ale zastrzegła zarazem, że nie zamierza kupować ich więcej niż 67,9 proc., bo — jak deklaruje — nie chce wycofywać GPRE z warszawskiej giełdy. Z drugiej strony chce mieć nad nią pełną kontrolę, czyli co najmniej 50,01 proc. Jednym z warunków dojścia wezwania do skutku jest też upoważnienie rady dyrektorów GPRE do emisji 250 mln akcji, które będzie mogła objąć GAM. To liczba, która może istotnie przewartościować wycenę akcji, bo obecnie kapitał GPRE dzieli się na 156 mln walorów.

Sprzedadzą albo nie

Zawarta już umowa gwarantuje, że swoje walory sprzedadzą dwie spółki należące do funduszu Oaktree. Łącznie dysponują 47,9 proc. akcji. GAM porozumiała się też z Griffin Investments (GI), spółką powiązaną z menedżerami zarządzającymi polskimi inwestycjami Oaktree, że ze swoich 3,6 proc. sprzeda GAM tyle, by GAM osiągnęła 50,01 proc. w GPRE. GI może więc sprzedać zarówno dwie trzecie swojego pakietu, jak i nic. Wszystko zależy od tego, ilu innych inwestorów zdecyduje się pozbyć akcji. Realnie, inwestorzy niepowiązani w Oaktree mogą sprzedaćw wezwaniu akcje stanowiące 20-24,8 proc. kapitału GPRE. Istnieje bowiem opcja, że spółki Oaktree sprzedadzą tylko 90 proc. swojego pakietu, jeśli zainteresowanie innych inwestorów wyjściem z GPRE będzie duże. Jeśli byłoby jednak tak duże, że redukcja zapisów byłaby większa niż 10 proc., Oaktree może w ogóle nie sprzedawać akcji.

Po debiucie kurs spadał

GPRE zadebiutowała na warszawskiej giełdzie w kwietniu 2017 r. Cena akcji w ofercie poprzedzającej debiut wynosiła 5,7 zł. Wzięło w niej udział 41 instytucji oraz 1809 inwestorów indywidualnych.

Pakiet 9,5 proc. akcji GPRE nabył Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, kolejne 9,6 proc. ma Nationale-Nederlanden OFE.

— Wezwanie jest na 100 proc., ale po cenie niższej niż z IPO. Nie sądzę więc, że fundusze zaakceptują taką cenę. Nie liczyłbym też na wyższą w wezwaniu. Skończy się na tym, że za 5,5 zł akcje sprzeda tylko główny akcjonariusz — uważa Łukasz Jańczak, analityk Ipopemy Securities.

Po giełdowym debiucie kurs GPRE w zasadzie od razu osunął się poniżej ceny z IPO, przez półtora miesiąca utrzymując się na poziomie z obecnego wezwania. Większa przecena przyszła w czerwcu. Od tamtego czasu akcje GPRE kosztowały około 4,85 zł. We wrześniu zeszły poniżej 4,50 zł.

— Inwestorzy, którzy kupowali akcje w IPO, nawet jak odpowiedzą na wezwanie, poniosą stratę. Trudno jednak komentować samą cenę. W przypadku branży nieruchomościowej wiedza inwestorów strategicznych jest zdecydowanie wyższa niż finansowych, czyli funduszy inwestycyjnych i emerytalnych, o inwestorach indywidualnych nie wspominając — komentuje Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wezwanie na Griffin pełne niuansów