WGI: kryzys w Argentynie tylko chwilowo zaszkodził złotówce

Przemek Barankiewicz
20-12-2001, 15:28

W pierwszych godzinach czwartkowej sesji notowania złotego spadały. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy było przede wszystkim znaczne pogorszenie się sytuacji w Argentynie. Dla wzrostu cen dewiz nie bez znaczenia pozostała także wczorajsza, rządowa krytyka decyzji Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu głównych stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Kurs USD/PLN zwyżkował do 3,9910 z 3,9570 na otwarciu. W tym samym czasie kurs EUR/PLN wzrósł do 3,5800 z 3,5430. Odchylenie naszej waluty od parytetu znalazło się przy poziomie minus 12,50 proc.

Od dziś w Argentynie przez 30 dni ma zostać wprowadzony stan wyjątkowy. Na ręce prezydenta Fernando De la Rua swoje dymisje złożyli szef resortu gospodarki, Domingo Cavallo, oraz kilku innych ministrów. Walka rządu z kryzysem finansowym oraz ryzykiem pełnej niewypłacalności kraju za pomocą bardzo dużych oszczędności doprowadziła do zamieszek. Jako, że Polska podobnie jak Argentyna, zaliczana jest do grona tzw. gospodarek wschodzących, istniało podejrzenie, że inwestorzy będą wycofywali środki finansowe także z naszego kraju.

Tak jednak się nie stało, a przecena polskiej waluty miała jedynie krótkotrwały charakter. Już po godz. 9.00 nasza waluta zaczęła odrabiać straty poniesione w trakcie wcześniejszych godzin. Kurs USD/PLN zniżkował do 3,9465. Do poziomów z otwarcia powrócił również kurs EUR/PLN. Silny spadek cen dewiz spowodował, że notowania złotego znalazły się najwyższym poziomie od lipca – odchylenie od parytetu spadło poniżej minus 13,30 proc.

W ciągu dnia GUS poinformował o wzroście stopy bezrobocia w listopadzie do 16,8 proc. z 16,4 proc. w październiku, co nie miało jednak wpływu na ceny dewiz.

W momencie sporządzania tego komentarza, tj. o godz. 14.15 za jednego dolara trzeba było zapłacić 3,9600 złotego, a za jedno euro 3,5541 złotego.

Oczekujemy, że złoty nadal pozostanie mocny. Mała płynność rynku może doprowadzać jednak do silnych wahań kursów. W związku z tym zalecamy wstrzymanie się od transakcji. Wyjątek stanowią importerzy, którym rekomendujemy wykorzystanie niskich cen dewiz do zabezpieczenia swoich pozycji.

W nocy z środy na czwartek notowania dolara do jena wzrosły do najwyższego poziomu od trzech lat sięgając 128,80. Jen stracił na wartości ze względu na pogłębiający się pesymizm inwestorów obserwujących japońską gospodarkę. Nadwyżka w handlu zagranicznym spadła w listopadzie już siedemnasty raz z rzędu, tym razem o 16,30 procent. Dane te zostały opublikowane w środę w nocy naszego czasu i stanowiły bezpośrednią przyczynę spadku notowań jena. Wśród handlujących na krosie dolara do jena przeważają opinie, że przebicie poziomu 130 jenów za dolara jest już tylko kwestią czasu. Początek czwartkowej sesji europejskiej przyniósł realizację zysków i spadek kursu USD/JPY w okolice 127,90, ale po południu kurs dolara do jena powrócił okolice 128,40.

O godz. 14.15 za jednego dolara trzeba było zapłacić 128,25 jena.

W dalszym ciągu oczekujemy dalszego osłabienia się japońskiej waluty i zalecamy kupowanie dolarów na spadkach.

W nocy z środy na czwartek euro po raz kolejny podjęło próbę pokonania poziomu 0,9020. Po raz kolejny się to nie udało. Czwartkowa sesja europejska przyniosła spadek notowań euro. Kurs EUR/USD poruszał się do południa stosunkowo leniwie w przedziale 0,8960 – 0,8990. Na rynku powoli spada płynność, gdyż banki wycofują się z rynku wraz ze zbliżającym się końcem roku. Przez to handel w ostatnich dniach jest raczej mało ciekawy i ogranicza się do przedziału 0,8950 – 0,9020. Informacje z Ameryki Południowej nie miały wpływu na rynek EUR/USD. Jedynie południowo-afrykański rand znacząco stracił na wartości do dolara po informacjach z Argentyny.

O godz. 14.15 za jedno euro trzeba było zapłacić 0,8975 dolara.

Do końca roku euro do dolara powinno pozostawać w szerokim przedziale 0,8940 – 0,9040. Rekomendujemy wstrzymanie się od zawierania transakcji, ze względu na spadającą płynność rynku.

Jacek Jurczyński, Marek Nienałtowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / WGI: kryzys w Argentynie tylko chwilowo zaszkodził złotówce