WGI: tydzień stabilizacji notowań złotego

Marek Druś
30-11-2001, 16:35

Komentarz Tygodniowy 26.11-30.11.2001

Rynek walutowy

USD/PLN i EUR/PLN

Pierwsza część mijającego tygodnia przyniosła wzrost notowań naszej waluty, a rynek był pogrążony w oczekiwaniu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie dalszego kształtu polityki monetarnej. Nominalne poziomy kursów USD/PLN oraz EUR/PLN kształtowane były wydarzeniami na międzynarodowym rynku eurodolara, gdzie zanotowaliśmy silną aprecjację wspólnej waluty. Odchylenie złotego od parytetu zniżkowało z ok. minus 10,7 proc. w poniedziałek do poniżej minus 11,5 w środę. Odpowiadało to spadkowi kursu dolara do złotego z ok. 4,1150 do poniżej 4,06. Cena euro do złotego po początkowej zniżce z 3,6250 prawie do 3,58 zaczęła już od drugiej części wtorkowej sesji sukcesywnie wzrastać. W środę Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na obniżenie wszystkich stóp procentowych o 150 pkt. bazowych (1,5 proc.). Po łącznie 750 pkt. obniżkach w tym roku główna stopa rynkowa (28-dniowych operacji otwartego rynku) wynosi zatem 11,5 proc. Rada zdecydowała również o utrzymaniu neutralnego nastawienia w prowadzonej polityce pieniężnej.

Druga część tygodnia zaowocowała spadkiem wartości złotego. Kurs euro do złotego „poszybował” do 3,63. Kurs dolara do złotego wzrósł do 4,0950. Odchylenie powróciło do poziomów z początku tygodnia. Obniżka stóp procentowych przez RPP, wypowiedzi szefa resortu finansów oraz prezesa NBP doprowadziły w rezultacie do wzrostu cen dewiz. Marek Belka w swoim czwartkowym, sejmowym wystąpieniu podkreślił, że „skutkiem polityki monetarnej jest przewartościowanie złotego w stosunku do głównych walut i ma to negatywne konsekwencje z punktu widzenia konkurencyjności polskich firm”. Maleją także szanse na następne obniżki stóp procentowych. Leszek Balcerowicz powiedział, że stopy procentowe pozostaną stabilne przez jakiś czas. Podczas pierwszych godzin piątkowej sesji, kurs USD/PLN spadł do poniżej 4,08, kurs EUR/PLN ulegał wahaniom w zakresie 3,6150 – 3,63, a rynek oczekiwał na popołudniowe dane o wysokości deficytu na rachunku obrotów bieżących w październiku.

Prognoza: Na krosie USD/PLN nadal obserwujemy trend boczny. Oczekujemy dalszej konsolidacji w przedziale 4,0500–4,1000. Na krosie EUR/PLN w przypadku utrzymania się euro powyżej 3,60 oczekujemy konsolidacji notowań euro do złotego w przedziale 3,60–3,65. Sytuację na rynku może zmienić odbiegający od oczekiwań poziom deficytu C/A. Analitycy oczekują, że wyniesie on w granicach 600 – 800 mln. dolarów.

Strategia: Importer: Kupuj dolary przy 4,05; Eksporter: Czekaj na wyższe kursy

USD/JPY i EUR/JPY

Początek mijającego tygodnia przyniósł spadek notowań japońskiej waluty do najwyższego od 2 sierpnia b.r. poziomu tj. 124,58, co było wynikiem obniżenia ratingu dla Japonii przez agencję Fitch z AA plus do AA. Dla przeceny jena duże znaczenie miała również wtorkowa wypowiedź szefa resortu finansów Masajuro Shiokawy o tym, że niektóre kręgi rządowe chciałyby osłabienia jena, co miałoby na celu wspomożenie eksportu

Wzrostowy trend kursu USD/JPY został jednak złamany i przez kilka kolejnych dni dolar względem jena uległ znacznej przecenie. Falę spadków amerykańskiej waluty zapoczątkował szef Bank of Japan Masaru Hayami, który powiedział, że to rynek sam powinien ustalać poziom kursu jena. Później ogólne pogorszenie sentymentu dla dolara na rynkach międzynarodowych, niższe niż oczekiwano obniżenie ratingu Japonii przez agencję Standard & Poor’s z AAA do AA, a także mniejszy niż oczekiwano (analitycy prognozowali 0,8 proc. spadek) 0,3 proc. spadek (m/m) produkcji przemysłowej Nipponu w październiku sprowadziły kurs USD/JPY podczas pierwszych godzin czwartkowej sesji w dół do poniżej 122,90.

Po koniec tygodnia dolar odrobił jednak znaczną część strat z wcześniejszych dni, co było głównie wynikiem obaw inwestorów, co do bardzo prawdopodobnego bankructwa amerykańskiej spółki handlującej energią - Enronu. Inwestorzy niepokoją się o kondycję japońskich banków oraz funduszy inwestycyjnych, które angażowały się w obligacje Enronu. Wzrost kursu USD/JPY to również wynik publikacji danych makro z USA o 12,8 proc. wzroście zamówień na dobra trwałego użytku w USA oraz związanej z nią poprawą nastrojów na Wall Street. Podczas pierwszych godzin piątkowej sesji za jednego dolara trzeba było zapłacić 123,75.

Prognoza: Naszym zdaniem, notowania japońskiej waluty w najbliższym okresie powinny pozostawać w szerokim zakresie wahań 122,80–124,15. Spadki kursu USD/JPY w dolne granice tego przedziału rekomendujemy jako odpowiednie do zakupów amerykańskiej waluty.

Strategia: Kupuj po 122,80; Stop loss 122,60; Take profit 123,60

EUR/USD

Przez większą część tygodnia, na fali niekorzystnych informacji dla dolara napływających ze Stanów Zjednoczonych, notowania wspólnej waluty sukcesywnie zwyżkowały. Kurs EUR/USD, który jeszcze w poniedziałek znajdował się w okolicy 0,8770 podczas czwartkowej sesji wzrósł do 0,8920.

Obserwowana przecena dolara rozpoczęła się we wtorek, kiedy to opublikowano gorsze niż oczekiwano dane o nastrojach konsumentów w listopadzie. W ich wyniku na rynku zaczęło pojawiać się coraz więcej wypowiedzi członków FED oraz ekonomistów o możliwych, dalszych obniżkach stóp procentowych w USA. W środę wieczorem opublikowano raport Beige Book o stanie amerykańskiej gospodarki. FED w swoim raporcie podał, że gospodarka USA w dalszym ciągu przeżywa kłopoty. Nastroje inwestorów pogorszył dodatkowo prezydent Bush ogłaszając, jak podaje „New York Times”, że USA czekają trzy kolejne lata z deficytem budżetowym. Dla przeceny waluty USA nie bez znaczenia pozostawał także fakt możliwego rozszerzenia się konfliktu w Afganistanie na Irak. Niepokój w dalszym ciągu budzą także problemy z uchwaleniem przez Senat USA pakietu ustaw mających stymulować gospodarkę. Ogromne zamieszanie na rynku wprowadziło załamanie się notowań giganta giełdowego firmy Enron, której walory zanotował jeden z największych spadków w historii Wall Street.

Przełomową okazała się być czwartkowa sesja, podczas której fala wzrostów wspólnej waluty została zatrzymana. Mimo, że poinformowano o ponownym pogorszeniu sytuacji na amerykańskim rynku pracy, to inwestorzy pozytywnie odebrali dane o silnym wzroście zamówień na dobra trwałego użytku w październiku. Liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w okresie do 24 listopada zanotowała największy od 30 listopada 1974 r. tygodniowy wzrost do 488 tys. Z kolei zamówienia na dobra trwałego użytku w USA w stosunku miesiąc do miesiąca wzrosły, aż o 12,8 proc. Choć wzrost wynikał głównie ze zwiększonej liczby zamówień w sektorach: lotniczym (+233,2 proc.) i zbrojeniowym (+206,3 proc.) to na rynku nastroje uległy poprawie. Kurs EUR/USD zniżkował do 0,8850, a indeksy na Wall Street silnie zwyżkowały.

Podczas pierwszych godzin piątkowej sesji notowania wspólnej waluty ponownie zaczęły wzrastać, sięgając poziomu 0,8900, co było odpowiedzią na wstępne dane o listopadowej inflacji w strefie euro. Szacunki Eurostatu mówiły o jej spadku do 2,1 proc. z 2,4 proc. w październiku. Spadek rocznego wskaźnika HICP w okolice założonego przez ECB poziomu 2,0 proc. może bowiem skłonić tę instytucję do kolejnych obniżek poziomu stóp procentowych. Piątkowe popołudnie przyniesie publikację skorygowanej wartości PKB Stanów Zjednoczonych za trzeci kwartał oraz informację o zmianie składu indeksu MSCI.

Prognoza: Kluczowym poziomem dla dalszych wydarzeń na rynku eurodolara jest 0,8928. Jego udane złamanie może przynieść dalszy wzrost notowań euro do dolara. W innym przypadku powinniśmy być świadkami konsolidacji kursu EUR/USD w zakresie 0,8840-0,8920.

Strategia: Kupuj po 0,8856 lub po złamaniu 0,8928; Stop loss 0,8844 lub 0,8919 / Take profit 0,8992

Komentarz makroekonomiczny

Wprowadzenie podatku od zysków z lokat na pewno nie rozwiąże problemów gospodarczych naszego kraju. Dzisiejszy dzień (30 listopada) był ostatnim, w którym można było wpłacać pieniądze do banków i funduszy inwestycyjnych aby uniknąć opodatkowania dochodów z lokat. Banki zmodyfikowały swoją ofertę, wprowadzając przede wszystkim krótsze okresy oszczędzania. Antypodatkowa oferta banków dotyczy lokat o terminie od pół roku do 15-tu lat. Banki zezwoliły na zawieranie długoterminowych umów. W okresach odsetkowych, których długość klient może wybrać, oprocentowanie ma być stałe. Banki będą wypłacać odsetki klientom albo przelewać je na wskazane konta. Od 1-go marca przyszłego roku mają zostać opodatkowane wszystkie konta osobiste, rachunki oszczędnościowo-rozliczeniowe i konta a vista. Są one w większości banków oprocentowane poniżej inflacji, a więc właściciele takich rachunków mogą stracić jeszcze więcej.

Tymczasem, rząd zapowiada wprowadzenie ulgi od podatku od zysków z lokat bankowych. O takich ustaleniach między SLD i PSL poinformowali podczas debaty o stanie finansów publicznych wicepremier Marek Belka oraz poseł PSL Józef Gruszka. Wicepremier Belka zapowiedział, że ulga od podatku od zysku z oszczędności zostanie wprowadzona najwcześniej w 2003 roku. Z jego słów wynika, że ulga miałaby dotyczyć najbiedniejszych i, że PSL chce - zgodnie ze swoją starą propozycją - by ulga dotyczyła zysków z oszczędności do pewnego poziomu (na przykład do 800 złotych), co faktycznie zwalniałoby z podatku oszczędności do 10 tysięcy złotych.

Propozycja zwrotu zapłaconych podatków lub ulg dotyczących podatku od zysków z lokat jest dla nas w tej chwili niezrozumiała. Tak naprawdę problem jest znacznie szerszy i nie wiadomo co rząd zamierza zrobić z finansami państwa. Z jednej strony wprowadza nowy podatek, który ma służyć łataniu dziury budżetowej, ale jednocześnie deklaruje, że od 2003 roku podatek ten będzie zwracać. Niepokojące jest to, że rząd oficjalnie motywuje to chęcią obrony interesów „najuboższych” i prowadzi to do wysuwania takich absurdalnych propozycji. Naszym zdaniem problem finansów państwa narastał pod kolejnymi rządami od 1990r. Były to rządy wybrane w demokratycznych wyborach i wszyscy powinni zgodzić się na poniesienie pewnych wyrzeczeń.

Wiele kontrowersji wywołuje wprowadzenie nowych podatków w budownictwie. Proponuje się wprowadzenie VAT-u w wysokości 22 proc. (zamiast dotychczasowych 7 proc.), z tym że różnica w wysokości 15 proc. ma być zwracana. Także tu, podobnie jak w przypadku zysków z lokat, nie do końca wiadomo na jakich zasadach ma się to odbywać. Nie jesteśmy zwolennikami zwiększania podatków w budownictwie, ponieważ prowadzą one tylko do powiększenia recesji, która już objęła ten sektor gospodarki i przełoży się na inne gałęzie gospodarki.

Tak więc, po półtora miesiąca rządzenia koalicji SLD-UP-PSL, nadal nie wiadomo jak zamierza się załatać dziurę budżetową, jak naprawić zły stan finansów państwa, szalejące bezrobocie oraz jak pobudzić znajdującą się w stanie stagnacji gospodarkę. Uważamy, że przez ten czas można było zrobić znacznie więcej.

Przygotowali: Jacek Jurczyński, Marek Nienałtowski, dr Richard Mbewe

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / WGI: tydzień stabilizacji notowań złotego