Więcej czasu na decyzję o podatku

opublikowano: 09-01-2019, 22:00

O wyborze karty podatkowej przedsiębiorcy muszą zawiadomić fiskusa do 20 stycznia. Pozostali podatnicy zaczekają na pierwszy przychód

Przedsiębiorcy mają więcej czasu na wybór formy opodatkowania. Już nie muszą się z tym spieszyć jak kiedyś i podejmować takiej decyzji — wiążącej dla całego roku podatkowego — do 20 stycznia. Jedynie postanowienie o korzystaniu z karty podatkowej wymaga zgłoszenia w tym styczniowym terminie, pod warunkiem, że ktoś spełnia warunki uprawniające do tego najprostszego podatku od osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą.

Dr Andrzej Dmowski, adwokat, doradca podatkowy z Russell Bedford,
ocenia tegoroczne uproszczenia na plus, gdyż — jego zdaniem — każda ulga od
obowiązków biurokratycznych jest godna uznania. To jednak wciąż za mało. —
Wydaje się, że oczekiwania przedsiębiorców są o wiele większe, drobne
uproszczenia znikają w gąszczu skomplikowanych przepisów — ocenia adwokat.
Zobacz więcej

POTRZEBY SĄ WIĘKSZE:

Dr Andrzej Dmowski, adwokat, doradca podatkowy z Russell Bedford, ocenia tegoroczne uproszczenia na plus, gdyż — jego zdaniem — każda ulga od obowiązków biurokratycznych jest godna uznania. To jednak wciąż za mało. — Wydaje się, że oczekiwania przedsiębiorców są o wiele większe, drobne uproszczenia znikają w gąszczu skomplikowanych przepisów — ocenia adwokat. Fot. ARC

— Do 2018 r. przedsiębiorcy mogli zgłaszać zmianę formy opodatkowania działalności do 20 stycznia tego roku, którego miała ona dotyczyć. Jeśli w 2017 r. rozliczali się np. według podatku liniowego i chcieli w 2018 r. przejść na zasady ogólne, musieli to zgłosić do 20 stycznia 2018 r. — przypomina Aneta Socha-Jaworska, ekspert podatkowy ze spółki inFakt.

Można zgłosić wcześniej

Obecnie obowiązuje inna zasada, wynikająca z tzw. pakietu MŚP, czyli ubiegłorocznej ustawy (z 9 listopada), za której pomocą zmieniono różne akty prawne w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym. Jak wyjaśnia Aneta Socha-Jaworska, ten, kto chce zmienić dotychczasowy rodzaj podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) — np. rezygnując z zasad ogólnych, czyli rozliczeń według skali podatkowej ze stawkami 18 i 32 proc. — ma na to czas do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym osiągnie pierwszy w roku podatkowym przychód z działalności. W przypadku, gdy podatnik uzyska pierwszy przychód w grudniu, ma do końca roku zgłosić nową formę opodatkowania, na podstawie której będzie rozliczał się z fiskusem. Dotyczy to również powrotu do skali podatkowej.

— Jeżeli przedsiębiorca uzyska pierwszy tegoroczny przychód w styczniu i zastanawia się nad wyborem w 2019 r. np. podatku liniowego według jednolitej stawki 19 proc. albo ryczałtu ewidencjonowanego, będzie musiał o tym poinformować naczelnika urzędu skarbowego do 20 lutego. Jeśli w lutym, wówczas do 20 marca — wylicza dr Andrzej Dmowski, adwokat, doradca podatkowy z Russell Bedford.

Według ekspertki inFaktu, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zmianę formy opodatkowania zgłosić wcześniej niż to wynika z granicznego ustawowego terminu. Podatnik nie musi z tym czekać np. do 20 maja, jeśli pierwszy wspomniany przychód osiągnie w danym roku dopiero w kwietniu.

— Wydłużenie terminu zgłoszenia zmiany formy opodatkowania jest dla przedsiębiorców korzystne. Nowe zasady dają im czas na przeanalizowanie sytuacji, oszacowanie przyszłych kosztów i przychodów na dany rok oraz dobór z księgowym najlepszego rozwiązania. To bardzo istotne, gdyż od wybranej formy opodatkowania zależy wysokość płaconego podatku — ocenia Aneta Socha-Jaworska.

Nieco inaczej postrzega to dr Jędrzej Jakubowicz, adwokat, wspólnik kancelarii prawniczej Głowacki i Wspólnicy.

— Zmiany te należy uznać raczej za neutralne, choć przedsiębiorcy już zdążyli się przyzwyczaić do wcześniejszych terminów dokonania wskazanych zawiadomień i w tym aspekcie zmianę można oceniać negatywnie — komentuje przedstawiciel kancelarii Głowacki i Wspólnicy.

Na starcie działalności

Dwudziesty dzień miesiąca to także termin na wybór opodatkowania przez osoby startujące z biznesem w trakcie roku. Do tej pory musiały to zrobić nie później niż w dniu uzyskania pierwszego przychodu. Obecnie z tego obowiązku należy wywiązać się w następnym miesiącu po jego osiągnięciu (do 20 dnia), albo do końca roku, gdy pierwsze zyski wpłyną w grudniu.

— Bez zmian pozostaje przy tym zasada, zgodnie z którą wybór podatnika odnosi skutek w następnych latach podatkowych — zwraca uwagę dr Andrzej Dmowski.

Przedsiębiorca, który nie będzie chciał w kolejnych latach zmieniać formy opodatkowania, nie będzie musiał o tym zawiadamiać. Jak do tej pory, wybór raz dokonany jest aktualny do chwili, aż podatnik z niego zrezygnuje. Nie zmienił się też sposób zgłaszania tego faktu.

— Nadal do zmiany formy opodatkowania jest potrzebny wniosek przedsiębiorcy, składany naczelnikowi urzędu skarbowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania podatnika. Zmianę można zgłosić na druku CEIDG-1, online lub papierowo albo przesłać np. pocztą oświadczenie do urzędu — wyjaśnia Aneta Socha-Jaworska.

W inny niż wcześniej sposób podatnicy mają natomiast dokonać wyboru sposobu wliczania do przychodu zaliczek z kasy fiskalnej. Do tej pory, jeśli chcieli uznać zaliczkę jako przychód, musieli do 20. dnia pierwszego miesiąca roku podatkowego (lub do 20. dnia miesiąca następującego po tym, w którym rozpoczęli ewidencjonowanie obrotów przy zastosowaniu kasy rejestrującej) zawiadomić naczelnika urzędu o takim trybie ustalania daty powstania przychodu.

— Od 1 stycznia 2019 r. obowiązek informacyjny ma charakter następczy i polega na umieszczeniu stosownej informacji w rocznym zeznaniu podatkowym składanym za rok, w którym podatnik w taki sposób ustalał moment powstania przychodów. Analogiczne zmiany wprowadzono w obowiązku informowania organów podatkowych o wyborze opłacania zaliczek kwartalnych, uproszczonych lub o zawieszeniu działalności gospodarczej. Wszystkie te informacje podatnicy przekażą w roczny PIT, składanym do 30 kwietnia roku następnego — tłumaczy doradca z Russell Bedford.

To raczej drobiazgi

Dodaje, że podobny mechanizm dotyczy zawiadomienia naczelnika urzędu o wyborze rachunkowej metody ustalania różnic kursowych oraz dobrowolnego zaprowadzenia ksiąg rachunkowych przez podatników, którzy nie są do tego zobowiązani. Zdaniem dr Andrzeja Dmowskiego, początek 2019 r. przyniósł wiele zmian w prawie podatkowym, firmowanych hasłem 3xP, czyli prosty, przejrzysty i przyjazny dla przedsiębiorców system podatkowy. Do takich należą m.in. rozwiązania, które wpłyną nie tylko na zakres obowiązków informacyjnych podatników, lecz także na dochodowość prowadzonychprzez nich firm. Jednym z nich jest możliwość jednorazowego rozliczenia straty z działalności gospodarczej do wysokości 5 mln zł już w pierwszym z kolejnych pięciu lat podatkowych. Drugie daje prawo zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów kosztów pracy małżonka lub małoletnich dzieci zatrudnionych w firmach.

— Przepisy te należy uznać za krok w dobrą stronę. Każda zmiana, która zdejmuje z podatników obowiązki biurokratyczne i upraszcza system, jest godna uznania. Wydaje się jednak, że oczekiwania przedsiębiorców są o wiele większe, a drobne uproszczenia znikają w gąszczu innych skomplikowanych przepisów podatkowych, do których muszą przygotować się przedsiębiorcy w 2019 r. — ocenia dr Andrzej Dmowski. © Ⓟ

Dla kogo ryczałt ewidencjonowany

Do tej formy opodatkowania mają prawo podatnicy, którzy w poprzednim roku podatkowym uzyskali przychody z działalności nie przekraczające równowartości 250 tys. EUR. Podatek jest płacony od przychodów, a jego wysokość zależy od rodzaju ich źródła:

  • 20 proc. — wolne zawody,
  • 17 proc. — niektóre usługi niematerialne, m.in. pośrednictwo w sprzedaży hurtowej, wynajem samochodów osobowych,
  • 8,5 proc. — m.in. działalność usługowa, w tym gastronomiczna w zakresie sprzedaży napojów o zawartości alkoholu powyżej 1,5 proc., a także najem, podnajem, dzierżawa, poddzierżawa lub inne umowy o podobnym charakterze do kwoty 100 tys. zł,
  • 5,5 proc. — m.in. działalność wytwórcza, roboty budowlane,
  • 3 proc. — m.in. działalność usługowa w zakresie handlu, usługi związane z produkcją zwierzęcą,
  • 2 proc. — sprzedaż przetworzonych w sposób inny niż przemysłowy produktów roślinnych i zwierzęcych.

Karta podatkowa

Ta forma opodatkowania jest przewidziana dla ściśle określonych działalności usługowych lub wytwórczo-usługowych. Stawki są określone kwotowo, zależą od rodzaju i zakresu prowadzonego biznesu, liczby pracowników i mieszkańców miejscowości, w której działa przedsiębiorca. Podatnicy nie prowadzą żadnych ksiąg ani nie składają zeznań.

Przykładowo w 2019 r. od usług sprzątania wnętrz prowadzonych w miejscowości do 5 tys. mieszkańców, zatrudniając dwóch pracowników (limit ustawowy), kwota podatku miesięcznego wynosi 587 zł, a w mieście powyżej 50 tys. mieszkańców — 698 zł. Natomiast od usług ślusarskich przy zatrudnieniu maksymalnie trzech osób — odpowiednio 1051 zł i 1338 zł. Według tegorocznej tabeli najwyższy podatek odprowadzają przedsiębiorcy wykonujący usługi w zakresie antykorozyjnego zabezpieczania pojazdów, w których pracuje trzech pracowników — kwota karty przekracza 2 tys. zł, a w mieście powyżej 50 tys. mieszkańców wynosi 2606 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Więcej czasu na decyzję o podatku