Większość może się mylić co do dolara

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-08-09 22:00

Umocnienie dolara będzie kontynuowane w kolejnych miesiącach — przekonani są analitycy i inwestorzy. Historia mówi co innego.

Aż 70 proc. inwestorów oczekuje, że zwyżki notowań dolara będą kontynuowane w ciągu następnych 12 miesięcy, wynika z ankiety, jaką bank Credit Suisse przeprowadził wśród swoich klientów. Zwyżek notowań amerykańskiej waluty spodziewa się większość analityków i ekonomistów. Według nich dolara wesprze zbliżająca się podwyżka stóp Rezerwy Federalnej.

Obliczona przez agencję Bloomberg mediana prognoz z 98 banków pozwala oczekiwać spadku kursu najważniejszej pary z obecnych 1,09 do 1,07 na koniec trzeciego kwartału i 1,05 na koniec roku. Taki kurs zdaniem analityków miałby się utrzymać przez cały 2016 r., po czym euro zaczęłoby zyskiwać do dolara. Najniższa projekcja zakłada spadek euro do 99 centów, a najwyższe mówią o umocnieniu europejskiej waluty nawet do 1,17 USD.

Oczekiwania na umocnienie dolara mogą być jednak na wyrost, podpowiada historia.

„Dolar historycznie tracił po tym, jak dochodziło do pierwszej podwyżki stóp procentowych w cyklu. W ostatnich pięciu cyklach zaostrzenia polityki Fedu w ciągu 12 miesięcy od pierwszej podwyżki stóp dolar osłabiał się o około 10 proc.” — napisał Andrew Garthwaite, strateg Credit Suisse.

Odmiennego zdania są ekonomiści Bank of America Merrill Lynch, którzy przekonują, że tylko niewielką część umocnienia dolara w ciągu ostatniego roku można wytłumaczyć grą pod podwyżkę stóp procentowych przez Fed.

Znacznie większy wpływ, zdaniem banku, miały informacje, pomocne w ocenie tempa wzrostu gospodarczego w USA, program luzowania ilościowego, zapoczątkowany przez Europejski Bank Centralny, oraz słabsze niż do niedawna perspektywy wzrostu gospodarczego w Chinach. Dlatego też, w opinii ekspertów, „zielony” ma wciąż spory potencjał do umocnienia w związku z zacieśnieniem polityki pieniężnej za oceanem, co przy okazji jeszcze bardziej zdołuje ceny surowców. [MWIE, KZ] © Ⓟ

Waluty krajów rozwijających się, w tym złoty, wykazują znaczące niedowartościowanie, jednak zaostrzenie polityki Fedu może przejściowo pogłębić ich przecenę, ocenia Anders Svendsen z banku Nordea. Od początku roku notowania koszyka 10 głównych walut krajów Emerging Markets spadły o 10 proc. W ciągu 12 miesięcy zniżkowały łącznie o 20 proc., co miało związek ze słabymi fundamentami gospodarek tej grupy krajów, przeceną surowców i umocnieniem dolara. Do końca roku należy się spodziewać pogłębienia presji na zniżki za sprawą oczekiwanego zaostrzenia polityki Fedu, uważa główny analityk banku Nordea Anders Svendsen. W dłuższej perspektywie waluty gospodarek wschodzących powinny jednak znaleźć wsparcie. To dlatego, że ich niedowartościowanie wobec dolara sięgnęło według używanego przez bank modelu 15 proc. W przypadku złotego niedowartościowanie wynosi aż 24 proc., zauważa specjalista. „Jeżeli tylko podwyżki stóp procentowych w USA nie wywołają nowego kryzysu, waluty rynków wschodzących powinny wzmocnić się po początkowej wyprzedaży” — przewiduje Anders Svendsen. Zaostrzenie polityki nie zaskoczy inwestorów, ponieważ Fed długo przygotowywał ich na taki scenariusz, a wyprzedaż surowców i zwyżki dolara zaszły już dość daleko, uzasadnia specjalista.

2,93 zł Tyle kosztowałby dolar, gdyby złoty umocnił się o jedną czwartą.