Wielkie poruszenie w Ruchu

Grzegorz Nawacki
06-05-2010, 00:00

Skarb próbuje upiększyć brzydką pannę na wydaniu — by kawaler bardziej się postarał lub została piękną samotną.

Wstępne oferty podobają się resortowi skarbu. Po co więc naciska na restrukturyzację?

Skarb próbuje upiększyć brzydką pannę na wydaniu — by kawaler bardziej się postarał lub została piękną samotną.

Gra o Ruch nabiera rumieńców. Jupiter NFI i Lurena Investments, za którą stoi Icentis i według naszych informacji amerykański fundusz Eton Park Capital, do przyszłego piątku mają złożyć wiążące oferty na zakup 52,7 proc. akcji należących do skarbu państwa. Równolegle skarb wdraża plan restrukturyzacji spółki. Po co to robi w przededniu prywatyzacji? Pojawiły się spekulacje, że wycofa się ze sprzedaży. Taką tezę po nieudanym wezwaniu na Ruch podsuwał Zbigniew Jakubas, który na naszych łamach sugerował, że "być może skarb zdecyduje, że najpierw warto spółkę uleczyć, a dopiero potem sprzedać". Pojawiły się plotki, że skarb nie jest zadowolony z ofert.

— Nie zmieniamy planów dotyczących prywatyzacji Ruchu. Oferty, które wpłynęły są niezłe. Zobaczymy, jakie będą wiążące — mówi osoba zbliżona do resortu skarbu.

Pokazać potencjał

Ruch grzęźnie. W 2009 r. miał 3,97 mld zł przychodów, przy 4,2 mld zł przed rokiem. Pogłębił też stratę do 73 mln zł wobec 28 mln zł przed rokiem. Skarb nie patrzy na to obojętnie — dwa tygodnie temu wprowadził do rady nadzorczej Grzegorza Zambrzyckiego, wieloletniego szefa JS Energy.

— Ma to na celu wzmocnienie nadzoru i wsparcie zarządu w restrukturyzacji — tłumaczy Maciej Wewiór, rzecznik ministerstwa skarbu.

Od połowy marca zarząd konsultuje z załogą program restrukturyzacji, w wyniku którego ze spółki ma odejść 799 osób (20 proc. zatrudnionych). Według naszych nieoficjalnych informacji, ministerstwo jest bardzo niezadowolone z postępów prac. Zmiany w radzie mają nadać im tempa. Wysokich ocen w resorcie nie ma też zarząd spółki i poważnie rozważany jest scenariusz zmian we władzach. Po co w ostatniej chwili upiększać pannę, która już skusiła kawalera?

— To podniesie atrakcyjność spółki. Pokażemy efekty naszych działań i powiemy inwestorom "nam w krótkim czasie udało się zrobić tyle dobrego, to wyobraźcie sobie, ile wam się uda po przejęciu". Musimy mieć też plan B na wypadek, gdyby nie doszło do prywatyzacji. Nie możemy siedzieć i czekać na sprzedaż, a w tym czasie spółka będzie wegetowała — mówi nasz informator z resortu skarbu.

(Nie)wiążące oferty

Teoretycznie w grze o Ruch są dwa podmioty. Czy złożą wiążące oferty?

— Jutro zaczynamy due diligence i dopiero po jego zakończeniu zdecydujemy o tym, czy i jaką składać ofertę — mówi Jarek Knap, doradca zarządu Jupiter NFI.

Icentis odmówiło komentarza. Jednak według naszych informacji, jest bardzo zdeterminowane, by przejąć kolportera. Ma plan jak go rozwinąć, do którego przekonało już amerykański fundusz. Według naszych ustaleń Eton Park ma dać kapitał na przejęcie a menadżerowie Icentis zarządzać spółką. Z gry odpadł Zbigniew Jakubas, który deklaruje, że Ruch nie jest wart więcej niż jego cena w wezwaniu (8,3 zł za akcję). Ale tylko teoria — wiążące oferty, które mają złożyć chętni to w przypadku Ruchu tylko gest. Zaakceptowanie ich przez skarb nic bowiem nie znaczy. Zainteresowany będzie musiał ogłosić wezwanie, a wtedy każdy może ogłosić kontrwezwanie z wyższą ceną i skarb nie będzie mógł sprzedać taniej.

Centralizacja i IT

Obserwatorzy sugerują, że Zbigniew Jakubas nie odpuścił Ruchu. Wciąż kontroluje 11 proc. akcji i gdyby rzeczywiście pogodził się z myślą o tym, że nie przejmie reszty, zamiast zniechęcać potencjalnych kupców słowami, powinien zachęcać do jak najwyższej ceny, by korzystnie sprzedać pakiet. Znany inwestor od lat stara się o Ruch i ma jasny plan działania.

— Trzeba kompletnie zmienić filozofię działania Ruchu. Obecnie każdy oddział jest niczym osobne księstwo. Trzeba scentralizować zakupy, rachunki, konta — dzięki temu będzie można m.in. wynegocjować lepsze ceny z dostawcami. Konieczna jest też informatyzacja, bo dziś nie wiadomo, co dzieje się kilu tysiącach punktów. To pozwoli na dokończenie restrukturyzacji — dziś w samej księgowości pracuje ponad 200 osób — wylicza Zbigniew Jakubas.

Icentis nie chce odkryć swojej strategii.

— Zdaniem menedżerów tej spółki, Ruch wymaga natychmiastowego zrestrukturyzowania, bo pogarszające się wyniki finansowe mogą spowodować istotne problemy dla dalszego funkcjonowania spółki. Wśród działań, które trzeba niezwłocznie wprowadzić, wymieniają m.in.: inwestycje w system IT, zmianę struktury zarządzania i infrastruktury logistycznej, modernizację placówek, wprowadzenie nowych systemów raportowania i przeprojektowanie kategorii produktowych i wprowadzenie nowych linii produktowych — twierdzi osoba zbliżona do procesu prywatyzacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wielkie poruszenie w Ruchu