Wnuczki Frani opierają Europejczyków

opublikowano: 15-03-2017, 22:00

Co czwarta kuchenka, pralka czy lodówka kupowana dzisiaj w Europie pochodzi z Polski. Za kilka lat będzie co trzecia

Europejczycy kupują co roku ok. 100 mln sztuk dużego sprzętu AGD, w tym prawie 23 mln, które wypuściły fabryki w Polsce. Za kilka lat nad Wisłą może powstawać nawet 30 mln zamrażarek, piekarników czy zmywarek. A to jeszcze nie koniec.

KRAINA AGD: W ubiegłym roku w Polsce wyprodukowano ponad 6,5 mln pralek, m.in. w fabryce Electroluksa w Oławie.
Zobacz więcej

KRAINA AGD: W ubiegłym roku w Polsce wyprodukowano ponad 6,5 mln pralek, m.in. w fabryce Electroluksa w Oławie. BLOOMBERG

— Produkujemy przede wszystkim na eksport. Za granicę wyjeżdża ok. 90 proc. sprzętu z polskich fabryk — wyjaśnia Adam Cich, dyrektor generalny Electroluksa na Europę Środkową i Wschodnią, Rosję i Środkową Azję. Bardzo podobnie jest w przypadku innych producentów, którzy mają zakłady w Polsce. Nic dziwnego, skoro łączna produkcja w kraju to… ponad 450 proc. zapotrzebowania rodzimego rynku (wynosi ono ok. 5 mln sztuk).

Miliony na inwestycje…

Europejski rynek rośnie powoli, bo o 1-2 proc. rocznie. Nie oznacza to jednak, że w podobnym tempie zwiększać się będzie produkcja w Polsce. Producenci co roku inwestują kolejne miliony, zwiększając moce wytwórcze. W 2010 r. fabryki Electroluksa w Polsce wyprodukowały łącznie ok. 3 mln sztuk dużego AGD. W zeszłym roku z taśm w czterech zakładach tej marki zjechało ponad 5 mln suszarek, zmywarek, pralek i kuchenek. Skandynawski koncern zainwestował dotychczas w Polsce prawie 2 mld zł i nadal inwestuje.

— W 2015 r. nasza firma zainwestowała prawie 40 mln zł, w minionym — kolejne 70 mln zł, a plany na ten rok zakładają co najmniej 23 mln zł. Planujemy postawienie hali o pow. 7 tys. mkw., w której magazynowane mają być komponenty do sprzętu AGD — mówi Adam Cich.

Amica chce przeznaczyć na inwestycje w tym roku 100 mln zł. Planuje m.in. rozwój nowych produktów, głównie piekarników, oraz dokończenie budowy magazynu wysokiego składowania we Wronkach, w którym zmieści się jednocześnie 230 tysięcy sztuk urządzeń dużego AGD. Spółka chce do 2023 r. zwiększyć zdolności wytwórcze w zakresie kuchni, piekarników i płyt do 2,2 mln sztuk rocznie. Plany Amiki na 2017 r. zakładają produkcję prawie 1,5 mln sztuk takiego sprzętu. LG Electronics też inwestuje, choć kwotami się nie chwali.

— Nasza fabryka pod Wrocławiem odpowiada za produkcję pralek i lodówek na cały rynek europejski. Z powodu rosnącego zapotrzebowania realizujemy plan inwestycyjny, który pozwoli nam zwiększyć produkcję o 30 proc. — mówi Ewa Lis z LG Electronics Polska.

Niektóre fabryki nie nadążają z zaspokajaniem popytu. Np. należące do amerykańskiego koncernu Whirlpool zakłady w Radomsku już teraz wykorzystują pełnię mocy wytwórczych. Dlatego firma zaplanowała kolejne inwestycje. W 2015 r. ogłosiła plan przemysłowy dla Polski, który zakłada, że do 2018 r. Whirlpool zainwestuje 235 mln EUR. Dotychczas wydał już ok. 150 mln EUR. Wojciech Konecki, dyrektor generalny branżowego związku CECED Polska (który zrzesza 26 firm), zwraca uwagę, że inwestycje planują nie tylko te podmioty, które już u nas produkują, ale też dopiero wchodzące na rynek, jak choćby niemiecki koncern Miele (patrz: ramka). Także producenci z Chin, z koncernem Haier na czele, chcąc wejść na bardzo atrakcyjny rynek europejski, będą musieli zainwestować w produkcję na miejscu. Wezmą pod uwagę Polskę, bo to u nas działa multum firm, które kooperują z branżą AGD, wytwarzają komponenty oraz świadczą usługi. — Koreańczycy też nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, jeśli chodzi o inwestycje nad Wisłą — uważa Wojciech Konecki.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

…w miliony produktów

Pytanie, o ile jeszcze może się zwiększyć produkcja AGD w Polsce. Adam Cich z Electroluksa uważa, że potencjał wciąż jest spory. Dobry przykład to suszarki do ubrań, które ma 80 proc. gospodarstw domowych w USA, ale tylko 34-40 proc. w Europie Zachodniej i zaledwie 2-3 proc. w Polsce.

— Wciąż daleko jest też do nasycenia rynku zmywarek. Są one w 40 proc. domów, podczas gdy na zachodzie Europy ten odsetek jest znacznie wyższy — argumentuje szef Electroluksa.

— Jestem przekonany, że produkcja AGD w Polsce będzie rosła — deklaruje również Zygmunt Łopalewski, rzecznik Whirlpoola w Polsce.

— Tendencja przenoszenia produkcji do Polski może wywindować moce produkcyjne powyżej 30 mln sztuk dużego AGD rocznie — uważa Marcin Bilik, wiceprezes Amiki ds. operacyjnych i logistyki. Czy tak się stanie, zależy m.in. od gospodarczej i politycznej sytuacji w UE oraz w Chinach i Turcji, które również produkują dużo sprzętu na europejski rynek.

— Od lat widzimy rosnący trend, choć w ubiegłym roku produkcja okazała się słabsza, niż się spodziewaliśmy. Sądzę, że przy sprzyjających warunkach geopolitycznych wzrost może wynosić nawet 7-8 proc. rocznie, co pozwoliłoby osiągnąć poziom 30 mln sztuk za cztery lata, a to nie musi być kres wzrostu — podsumowuje Wojciech Konecki.

Miele zmierza do Polski

Niemiecki koncern Miele w roku obrachunkowym 2016/17 po raz pierwszy w historii ma sprzedać ponad 900 tys. pralek. Popyt wciąż rośnie. Problem w tym, że fabryka w Gütersloh, w Nadrenii Północnej-Westfalii, osiąga kres wydajności. Miele zdecydował więc o inwestycji w nowe zakłady. Wybór padł na Polskę.

— U naszych sąsiadów jest dobra infrastruktura, a bliskość Polski oznacza też znaczne korzyści logistyczne — argumentuje cytowany w komunikacie spółki Stefan Breit, członek zarządu odpowiedzialny za produkcję i technikę. Na razie konkretna lokalizacja polskich zakładów nie jest znana, choć — jak deklaruje Stefan Breit — decyzja ma zapaść wkrótce. Według niemieckiej gazety „Neue Westfälische”, chodzi o inwestycję wartą ok. 45 mln EUR. Informacja o polskich planach Miele wywołała zaniepokojenie pracowników zakładu w Gütersloh. Jak informuje lokalny dziennik, podczas spotkania z załogą fabryki kierownictwo koncernu zapewniło, że inwestycja w Polsce nie będzie oznaczać osłabienia niemieckiego zakładu. „Neue Westfälische” cytuje Stefana Breita, który tłumaczył decyzję m.in. niskimi kosztami pracy. Różnica w płacach między Polską a Niemcami wynosi 1:5. Decyzja Miele jest też podyktowana realizacją „dualnej strategii” koncernu. Polega ona na przeniesieniu do naszego kraju produkcji tańszych, mniej skomplikowanych technologicznie pralek, a rozwoju produkcji droższych i naszpikowanych technologią w Niemczech. Ta strategia, zdaniem członka zarządu, Miele sprawdziła się już wcześniej w segmencie zmywarek. Decyzja o rozpoczęciu ich produkcji w Czechach pozwoliła zwiększyć sprzedaż o 30 proc., czyli bardziej, niż zakładało kierownictwo Miele. Rozpoczęcie budowy polskiej fabryki planowane jest na jesień tego roku (ewentualnie wiosną 2018 r.), a uruchomienie produkcji — na 2020 r. Docelowo w zakładzie ma pracować ok. 350 osób. Plany zakładają produkcję 250 tys. pralek rocznie. [MICH, BAM]

90 proc. O tyle wzrosła w ciągu ostatniej dekady produkcja dużego sprzętu AGD w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu