Wojas ostrożnie inwestuje. Z jednym wyjątkiem

Magdalena brzózka
opublikowano: 29-01-2009, 00:00

Zarząd nowotarskiej spółki obuwniczej w obawie przed kryzysem liczy każdą złotówkę. Nie żałuje jedynie na rozwój sieci.

Zarząd nowotarskiej spółki obuwniczej w obawie przed kryzysem liczy każdą złotówkę. Nie żałuje jedynie na rozwój sieci.

Prezes obuwniczej spółki z Nowego Targu, która sprzedaje buty w 74 salonach z logo Wojas, obawia się, że dekoniunktura zapuka i także do jego drzwi. Mimo wszystko, z czystym sumieniem, planuje wydać na inwestycje blisko 20 mln zł.

— Szukamy oszczędności w całej spółce. Jednak nie będziemy żałować pieniędzy na rozwój sieci, bo to jest inwestycja, która na pewno się zwróci — mówi Wiesław Wojas, prezes spółki.

W tym roku Wojas chce otworzyć 15-20 salonów, na co wyda 4 mln zł z własnej kieszeni. Każdy nowy sklep będzie miał już nowy, odświeżony wygląd. Do 2010 r. spółka chce prowadzić 110 własnych salonów, które według szacunków mają wtedy dawać ponad 120 mln zł przychodów. W ubiegłym roku wyniosły one 93,7 mln zł (łącznie ze spółką produkcyjną), a same salony przyniosły około 55 mln zł przychodów.

Poza tym zarząd odzieżowej spółki w ciągu dwóch lat wyda 15 mln zł z dotacji unijnych na budowę hali i wyposażenie jej w maszyny, co pozwoli zwiększyć produkcję.

Niedawno prezes złożył ofertę przejęcia 51 proc. kapitału białoruskiego producenta obuwia.

— Kryzys spowodował, że jesteśmy bardziej ostrożni, dlatego nie będziemy próbować kupić białoruskiego zakładu za wszelką cenę. Jak się uda, to się ucieszę, jeśli nie — trudno — mówi Wiesław Wojas.

Poza nowymi sklepami Wojas ma także pomysł na poszerzenie oferty. Niedawno prezes złożył w urzędzie patentowym wniosek o zarejestrowanie obuwniczej marki Relaks. Nie jest jednak jedynym zainteresowanym dumą Peerelu. Bo podobny wniosek o zarejestrowanie znaku złożyła Magdalena Gacek, młoda projektantka. W najbliższy piątek Rada Miasta Nowy Targ ma podjąć decyzję w tej sprawie.

— Jestem zwolennikiem kompromisów, dlatego chciałbym się spotkać z panią Gacek i porozmawiać o naszych projektach. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia i wspólnie zajmiemy się wskrzeszeniem Relaksów — mówi Wiesław Wojas.

— Teraz nie jestem w stanie spotkać się osobiście, ale chętnie dowiem się przez telefon, jaki kompromis firma Wojas ma na myśli — mówi Magdalena Gacek.

Prezes ma nadzieję, że pierwsza seria nowych-starych Relaksów pojawi się w sklepach jesienią tego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena brzózka

Polecane