Wood & Company - komentarz tygodniowy

08-01-2001, 08:50

Korekta przyszła niespodziewanie

Pierwszy giełdowy tydzień nowego tysiąclecia znów okazał się krótszy ze względu na noworoczną przerwę w obrocie. Inwestorzy rozpoczęli nowe stulecie w dość minorowych nastrojach. Pierwsze sesje bieżącego roku przyniosły spadek cen na większości światowych rynków. Na warszawskiej giełdzie, indeks zniżkował na pierwszych dwóch sesjach tygodnia, jednak w środę zanotował lokalny dołek nieznacznie powyżej dna z 21 grudnia ubiegłego roku.

Jeszcze w środę po południu inwestorzy na całym świecie zastanawiali się jak głęboko sprowadzić może światowe rynki rozpoczęta przed końcem poprzedniego wieku korekta spadkowa. Na rynku Nasdaq we wtorek ustanowione zostało nowe, niemal dwuletnie minimum, a tamtejszy indeks Nowych Technologii obniżył się o ponad 7 proc. do 2.251 pkt. Jednak następnego dnia, w trakcie sesji amerykański Bank centralny Fed dokonał niespodziewanej obniżki dwóch głównych stóp procentowych. Stopa Funduszy Federalnych obniżona została o 50 punktów bazowych, a stopa redyskontowa spadła o 0,25 punktów bazowych.

Fed zadeklarował także możliwość kolejnych obniżek, gdyby było to konieczne dla obrony gospodarki, przed nadmiernym spowolnieniem. Niespodziewana obniżka stóp procentowych w USA, nastąpiła na 4 tygodnie przed planowanym posie-dzeniem Fed-u i była pierwszą od 1998 r. obniżką dokonaną pomiędzy oficjalnymi posiedzeniami Rezerwy federalnej.

Reakcja rynków finansowych na te wydarzenia była natychmiastowa. Indeksy w USA, poszybowały w górę. Notowania w USA zakończyły się największą w historii zwyżką Nasdaqa. Indeks ten wzrósł o 14,17 procent i zamknął się na poziomie 2.616,69 punktu. Był to największy jednorazowy wzrost od czasu powstania tej giełdy w 1971 roku. Dow Jones wzrósł wówczas o 2,81 procent i zamknął się na poziomie 10.945,75 punktu, czyli najwyżej od dwóch miesięcy. W swojej historii Dow Jones tylko siedmiokrotnie zanotował wyższy wzrost w ciągu jednej sesji. Rekordowe były także obroty. Na Nasdaqu właścicieli zmieniło 3,09 miliarda akcji. Akcja Fedu nastąpiła w dzień po tym, jak Nasdaq stracił siedem procent, kontynu-ując tym samym negatywną passę z 2000 roku, podczas którego główny indeks stracił prawie 40 procent.

Kolejna sesja przyniosła gigantyczne wzrosty cen akcji na niemal wszystkich światowych giełdach, w tym również w War-szawie. Niestety jednak rynki po silnej aprecjacji powstrzymały wzrosty, co spowodowane zostało uwolnieniem podaży ze strony graczy realizujących zyski. Podobne wyhamowanie wystąpiło także w USA. Po zamknięciu czwartkowej sesji w Ameryce, Fed ogłosił kolejną obniżkę stopy redyskontowej o 25 punktów bazowych. Tym razem jednak nie wywołało to poważniejszych reakcji w światowym systemie finansowym, a co więcej stało się to sygnałem do głębszej refleksji nad kondycją amerykańskiej gospodarki. Wydaje się, bowiem, że tak desperackie poczynania Fedu są dowodem na bardzo duże spowolnienie gospodarki USA, o co notabene zabiegał Fed przez ostatnie miesiące. Wniosek nasuwa się jeden – do-tychczasowe działania mogły okazać się przesadzone, a na pierwsze reakcje na obniżkę stóp procentowych przyjdzie po-czekać nam około 6 do 12 miesięcy. Wynika z tego jasno, że hossa na tamtejsze parkiety wcale nie musi zawitać lada dzień, a dalsze spadki cen spółek IT, wcale nie wydają się wykluczone.

Jeśli chodzi o sytuację na GPW, to wbrew aprecjacyjnym oczekiwaniom, rynek wydaje się stać na skraju korekty spadko-wej. W poprzednim miesiącu zrealizował on bardzo silną zwyżkę i analiza techniczna sugeruje spadek wskaźnika blue chips nawet do poziomu 1.680 – 1.700 pkt.

W ostatnim tygodniu w centrum uwagi znalazły się walory KGHM. W spółce ogłoszone zostało, bowiem pogotowie strajkowe. Pogotowie ogłosił Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego, największa centrala związkowa w KGHM, do której należy niemal 1/3 zatrudnionych w spółce. Związkowcy domagają się rozmów na temat strategii prywatyzacyjnej Skarbu Państwa wobec KGHM, utrzymania przez Skarb Państwa pakietu akcji spółki gwarantującego pełną kontrolę, wstrzymania przekazania 5,25% akcji Polskiej Miedzi na rzecz PKO BP oraz zaprzestania finansowania Telewizji Familijnej. Rynek dość nerwowo zareagował na te doniesienia. Podczas gdy inne walory zyskiwały na wartości, cena walorów KGHM spadła z 26,10 zł we wtorek do 22,40 zł w połowie piątkowej sesji. Oznacza to deprecjację ok. 14 proc. w ciągu zaledwie 4 sesji.

Najbliższy tydzień powinien rozpocząć się od kontynuacji korekty spadkowej i w pełni odpowiedzieć na pytanie czy rynek wciąż pozostaje „silny”.

Paweł Wojtaszek, Wood & Company

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wood & Company - komentarz tygodniowy