Wsparcie dla OZE za drogie dla Francuzów

Francuska NIK uważa, że zielona energia pochłonie jeszcze 40 mld EUR wsparcia. A to za dużo, nie da korzyści społecznych i zachęca do wyłudzeń.

La Cour des Comptes, czyli francuski odpowiednik Najwyższej Izby Kontroli, uznała, że państwowe wsparcie dla zielonej energii jest zbyt kosztowne i nieefektywne. Raport, opublikowany przez La Cour des Comptes, stwierdza, że Francji daleko do wypełnienia obowiązków narzuconych przez Unię Europejską, czyli osiągnięcia 23 proc. udziału zielonej energii w całkowitym zużyciu energii w 2020 r. Teraz jest to 13,3 proc.

Jednak realizacja celu może być szalenie kosztowna. W raporcie oszacowano, że wsparcie (czyli 60 proc. wartości rachunków odbiorców, bo taka kwota służy finansowaniu energetyki słonecznej i wiatrowej we Francji) pochłonęło od 2005 r. do 2011 r. 3,3 mld EUR. Gorzej, że rośnie.

Prognoza wskazuje, że od 2012 r. do 2020 r. pochłonie łącznie kolejne 40,5 mld EUR. W samym 2020 r. będzie to od 7 do 8,6 mld EUR. Już wcześniej tamtejszy Urząd Regulacji Energetyki wskazywał, że tak wysokie wsparcie przełoży się w końcu na wzrost cen energii dla odbiorców.

La Cour des Comptes zajęła się też nad kosztami poszczególnych technologii wytwarzania energii. Tylko technologie wodne są tańsze od jądrowych (których koszt oszacowano na 49,5 EUR za MWh). Jedna MWh z panelu fotowoltaicznego kosztuje we Francji od 2,3 do 11 razy więcej niż wytworzona w elektrowni jądrowej. Wiatraki lądowe są od 1,2 do 2 razy droższe, morskie — od 1,7 do 2,3 razy droższe.

Francuska NIK zarekomendowała m.in. większą kontrolę nad instalacjami korzystającymi ze wsparcia, w celu zmniejszenia nadużyć. Rekomendacje dotyczą też możliwości włączenia do finansowania wsparcia, oprócz odbiorców energii, również odbiorców gazu czy paliwa.

60 mld zł na polskie OZE

Koszty wsparcia odnawialnych źródeł energii to gorący temat również w Polsce. W opublikowanym rok temu projekcie ustawy o OZE resort gospodarki oszacował, że koszty wsparcia wyniosły w 2012 r. 4,26 mld zł. W latach 2013-20, przy założeniu obowiązywania obecnych zasad, koszty systemu wyniosłyby łącznie ok. 60,2 mld zł. Zdaniem wielu ekspertów oraz energetyki konwencjonalnej — to za dużo, a zdaniem sektora OZE — wsparcie jest źle rozdystrybuowane, bo dostaje je głównie technologia współspalania. Ministerstwo Gospodarki przelicza właśnie nowe współczynniki wsparcia, ale o terminie ich wejścia w życie nie mówi nic.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu