Wszyscy zapraszają Polskie Inwestycje

Program Inwestycje Polskie wsparł obligacjami Tauron, a w kolejce ma jeszcze Opole, Jaworzno i… mniejsze inwestycje.

Takiego finansowania nikt nie chciał Tauronowi zaoferować. Obligacje na 1 mld zł, z maksymalnym terminem zapadalności wynoszącym 15 lat, na komercyjnym rynku w zasadzie nie funkcjonują. A Bank Gospodarstwa Krajowego się na to zgodził.

— To dla nas bardzo istotne wsparcie, na dodatek znakomicie dopasowane do naszych potrzeb. Polityka BGK dobrze wypełnia lukę na rynku, który niechętnie oferuje długoterminowe finansowanie dłużne — mówi Dariusz Lubera, prezes Tauronu.

Dla BGK to natomiast największa jednostkowa transakcja w historii. I element nowej strategii, która każe bankowi wspierać rozwój gospodarki, m.in. poprzez Program Inwestycje Polskie. Bank wsparł już Pomorską Kolej Metropolitalną, kupił też ostatnio obligacje PGE.

— Analizujemy wiele kolejnych projektów — i dużych, i małych, o wartości nawet mniejszej niż 40 mln zł. I spółek państwowych, i prywatnych. Jak wszędzie, pożądana jest u nas dywersyfikacja ryzyka — mówi Dariusz Kacprzyk, p.o. prezesa BGK.

Najpilniejszy projekt do analiz to dla BGK bez wątpienia Opole. Czyli projekt PGE, zakładający budowę za 11 mld zł dwóch bloków energetycznych opalanych węglem kamiennym. W dzisiejszych warunkach jest nieopłacalny, ale jednocześnie niezbędny z punktu widzenia bezpieczeństwa systemu energetycznego.

Dlatego rząd chce wesprzeć te inwestycje.

— W ciągu kilku dni ogłosimy pewne decyzje w sprawie Opola. W tej chwili pracujemy jeszcze nad długoterminową umową z Kompanią Węglową [czyli kontrakt na dostawy węgla, najlepiej ze sztywną ceną — przyp. red.]. Poza tym Polskie Inwestycje Rozwojowe [czyli spółka również realizująca Program Inwestycje Polskie — red.] biorą pod uwagę zaangażowanie się w ten projekt w roli udziałowca — mówi Paweł Tamborski, wiceminister skarbu.

Przyznaje jednak, że to skomplikowany proces, wymagający choćby wydzielenia Opola z grupy PGE i stworzenia spółki specjalnego przeznaczenia. Trochę to potrwa. Podobne zaangażowanie PIR chętnie widziałby na swoim poletku również Dariusz Lubera. Głównym punktem programu inwestycyjnego Tauronu jest budowa bloku węglowego w Jaworznie za 4,4 mld zł netto.

— Wejście PIR do Jaworzna na zasadzie udziałowca byłoby dla nas bardzo korzystne. Wymagałoby naturalnie wydzielania spółki i tak dalej, ale to tylko formalności — uważa Dariusz Lubera.

Na razie jednak Tauron nie jest w stanie podpisać umowy z wykonawcami bloku w Jaworznie, czyli z konsorcjum Rafako i Mostostalu-Warszawa. Problemem jest uzyskanie przez Rafako gwarancji bankowych. — Liczę, że uda się podpisać umowę jeszcze w sierpniu. A jeśli nie, to trzeba będzie raczej zamknąć ten przetarg i rozpisać nowy. Tak czy inaczej, jesteśmy zdeterminowani, by zbudować ten blok — deklaruje Dariusz Lubera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu