Wyprzedaż z napędem atomowym

EDF zaczął szukać chętnych na polskie aktywa. Warta 2 mld zł transakcja powinna zakończyć się w połowie roku

Francuski koncern EDF zdecydował o sprzedaży polskich aktywów. Pod koniec grudnia wybrał doradcę prawnego — kancelarię Dentons, w procesie uczestniczy też bank inwestycyjny Rothschild. — Decyzja jest pokłosiem strategii koncernu, który wycofuje się z węglowych aktywów energetycznych — mówią nasi rozmówcy.

— Bez komentarza — usłyszeliśmy w biurze prasowym EDF. EDF będzie próbował sprzedać przede wszystkim całość aktywów opalanych węglem. Jeśli wszystko pójdzie gładko, sfinalizuje proces do połowy roku. Koncern ma w Polsce 10-procentowy udział w rynku energii elektrycznej i 15-procentowy w rynku ciepła sieciowego. Jednak jeśli nie będzie kupca na całość, będzie sprzedawał aktywa po kolei, co może zająć więcej czasu. Kluczowa będzie oczywiście wycena — mówi się o 1,5-2 mld zł.

Połowa udziałów w giełdowej Kogeneracji jest warta 500 mln zł, do tego dochodzą elektrociepłownie w Krakowie, Gdańsku, Gdyni, Zielonej Górze, Toruniu i Wrocławiu oraz najtrudniejsze do sprzedania aktywo — założona w latach 70. ubiegłego wieku elektrownia w Rybniku. Pogłoski o planach wycofania się EDF z aktywów w Polsce krążyły od kilku tygodni w związku z trudną sytuacją francuskiej spółki matki.

Musi ona mieć 22 mld EUR na inwestycje w brytyjski atom i chce ich poszukać w posiadanych aktywach węglowych, które kolejni europejscy inwestorzy skreślają z listy swoich inwestycji. Z informacji „PB” wynika, że inwestor sprzeda tylko aktywa związane z węglem, transakcja nie obejmie EDF Energies Nouvelles, spółki z obszaru energii odnawialnej czy spółki sprzedającej energię elektryczną. EDF zaczął rozglądać się za kupcem już kilka tygodni temu.

Część podmiotów dostała ogólne pytanie o chęć zakupu aktywów w Polsce, część — o zainteresowanie kupnem elektrowni w Rybniku. EDF wstrzymał budowę jednego bloku w trzeciej co do wielkości elektrowni w Polsce i pojawia się pytanie, czy nowy inwestor zechce kontynuować inwestycję. Do transakcji może zachęcać EDF dobra cena, którą fiński Fortum zaoferował w ubiegłym tygodniu za giełdowy Duon, niezależnego sprzedawcę energii elektrycznej i gazu.

W stronę Czech

Ponieważ EDF to duży gracz na rynku energii, zmiana właściciela będzie miała wpływ też na cały rynek w Polsce. Zdaniem większości naszych rozmówców, najbardziej prawdopodobnym obecnie inwestorem wydaje się czeski EPH, jeden z większych koncernów energetycznych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Czesi mają dobre relacje z Francuzami, od których kupili w połowie ubiegłego roku trzy elektrownie węgierskie. Mają też praktycznie nieograniczone fundusze na akwizycje — mogą pozyskać kapitały ze słowackiej grupy finansowej J&T, której partnerem jest chińska grupa CEFC, wyceniana na 5 mld USD. W ciągu ostatniego półrocza EPH kupił też, od RWE, elektrownie w Wielkiej Brytanii, większościowy pakiet w słowackich Slovenské elektrárne i włoskie elektrownie należące wcześniej do niemieckiego E.ON.

Interesuje go też polski rynek — jest właścicielem PG Silesia, zgłaszał też niedawno zainteresowanie kupnem aktywów węglowych. Aktywami EDF mogą zainteresować się też inwestorzy z Chin czy Indii, którzy posiadają u siebie aktywa energetyczne opalane węglem. Coraz mniej popularny w Europie węgiel jest wciąż podstawą miksu energetycznego w obu azjatyckich krajach.

Zainteresowanie kupnem części aktywów wyraziła już PGNiG Termika. Część naszych rozmówców uważa, że właśnie w Polsce — wśród kontrolowanych przez państwo koncernów energetycznych — należy szukać najbardziej prawdopodobnych kupców. Takiego zdania jest Robert Maj, analityk Haitong Banku. — Lista potencjalnych kupujących nie jest zbyt długa.

Najbardziej prawdopodobnym nabywcą aktywów EDF jest Enea lub PGE, których aktywa pasują do układanki pod kątem ich rozmieszczenia geograficznego. Ale spodziewam się, że priorytetem dla skarbu państwa będą inwestycje kontrolowanych przez niego koncernów energetycznych w kopalnie węgla kamiennego i nowe moce wytwórcze. Trudności w pozyskaniu krajowego czy europejskiego inwestora zwiększają szansę na kupno tych aktywów przez inwestora z Azji — mówi Robert Maj.

Polska mało zielona

EDF nie jest pierwszym koncernem energetycznym, który wycofuje się z Polski ze względu na politykę klimatyczną Unii Europejskiej. W wyniku decyzji władz naszych północnych sąsiadów nakazujących ograniczenie ekspozycji na paliwa kopalne cztery lata temu wycofał się szwedzki Vattenfall. Z kredytowania inwestycji w paliwa kopalne rezygnują największe światowe instytucje finansowe, m.in. EBOR, Bank Światowy, EBI, ING, Credit Agricole, AXA i Allianz.

Nasz zachodni sąsiad, energetyczny gigant E.ON, wydzielił właśnie ze swojej struktury aktywa oparte na paliwach kopalnych. — Nierozważna polityka klimatyczna Unii Europejskiej, zbyt mocno forsująca zieloną energię, naruszy warunki konkurencji w gospodarce. Polska zapłaci najwyższą cenę, mimo że wydaje ogromne pieniądze na modernizację energetyki, która ma owocować redukcją emisji CO 2.

Aktywa EDF są atrakcyjne i nie sądzę, by były problemy ze znalezieniem kupca, ale decyzja EDF jest dla państwa polskiego ważnym sygnałem, by nie oddawać kontroli nad strategicznymi spółkami w ręce rządów innych państw. Decyzje w sprawie Vattenfalla czy EDF podejmują rządy Szwecji i Francji — mówi Janusz Steinhoff z Roland Berger. © Ⓟ

Pisaliśmy, że francuski koncern może sprzedać polskie aktywa, by zdobyć choć część z 22 mld EUR, które potrzebuje na inwestycje w brytyjski atom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Wyprzedaż z napędem atomowym