Oczy inwestorów zwrócone są przede wszystkim na negatywnego bohatera
ostatnich sesji, bank inwestycyjny Goldman Sachs. Bank, oskarżony o działania na
niekorzyść klientów przez SEC, opublikował dziś wyniki imponujące kwartalne.
Dość powiedzieć, że w I kwartale udało mu się podwoić zysk. Inwestorzy przyjęli
te rewelacje dobrze, ale utrzymująca się wokół niego atmosfera niepewności
sprawiała, że w handlu przed sesją notowania banku zachowywały się jak na
huśtawce. Niespełna pół godziny po dzwonku na Wall Street akcje traciły 0,6
proc.
O dziwo, w pierwszych minutach po dzwonku zniżkował o 2,5 proc. kurs
IBM. Zysk spółki wzrósł w pierwszym kwartale o 13 proc.
Dobrą sesję – po dwóch spadkowych - mogą mieć spółki lotnicze. Delta Air
Lines opublikowała dziś kwartalny wynik finansowy i – jak się okazało – nie
zawiodła oczekiwań rynku. Efekt? Kurs Delty rośnie o 0,5 proc., US Airways
zyskuje 2,6 proc., a Continental rośnie o 1,8 proc.
Kolejne wyniki finansowe
banków amerykańskich okazują się tak dobre, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy
przyciął dziś prognozy bankowych strat. Jednocześnie MFW ostrzega, że kryzys w
sektorze bankowym jeszcze się nie skończył. Zdaniem specjalistów funduszu, banki
niezbędnie potrzebują nowych regulacji, które zwiększyłyby poziom bezpieczeństwa
ich wypłacalności. Być może te wypowiedzi, razem z kolejnymi zapowiedziami
Baracka Obamy dotyczącymi wprowadzenia bardziej restrykcyjnych wymogów dla
przedstawicieli branży, przełożą się na notowania spółek finansowych. Wydaje się
jednak, że nie powinno to nastąpić na dzisiejszej sesji, przed którą U.S.
Bancorp poinformował o 27-proc. zwiększeniu zysku.
Akcje Coca-Coli potaniały o 1 proc. Zysk spółki wzrósł w I kwartale o 20
proc., ale utrzymuje się tendencja spadkowa sprzedaży w Ameryce Północnej.