Wysoki start handlu na Wall Street

PAL, MW, Bloomberg
opublikowano: 2010-04-20 15:59

Wtorkowa sesja w USA rozpoczyna się pod dyktando byków. Taka sytuacja nie dziwi w obliczu dobrych wyników, którymi pochwaliło się dziś przed sesją wiele spółek.

Oczy inwestorów zwrócone są przede wszystkim na negatywnego bohatera ostatnich sesji, bank inwestycyjny Goldman Sachs. Bank, oskarżony o działania na niekorzyść klientów przez SEC, opublikował dziś wyniki imponujące kwartalne. Dość powiedzieć, że w I kwartale udało mu się podwoić zysk. Inwestorzy przyjęli te rewelacje dobrze, ale utrzymująca się wokół niego atmosfera niepewności sprawiała, że w handlu przed sesją notowania banku zachowywały się jak na huśtawce. Niespełna pół godziny po dzwonku na Wall Street akcje traciły 0,6 proc.
O dziwo, w pierwszych minutach po dzwonku zniżkował o 2,5 proc. kurs IBM. Zysk spółki wzrósł w pierwszym kwartale o 13 proc.

Dobrą sesję – po dwóch spadkowych - mogą mieć spółki lotnicze. Delta Air Lines opublikowała dziś kwartalny wynik finansowy i – jak się okazało – nie zawiodła oczekiwań rynku. Efekt? Kurs Delty rośnie o 0,5 proc., US Airways zyskuje 2,6 proc., a Continental rośnie o 1,8 proc.
Kolejne wyniki finansowe banków amerykańskich okazują się tak dobre, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyciął dziś prognozy bankowych strat. Jednocześnie MFW ostrzega, że kryzys w sektorze bankowym jeszcze się nie skończył. Zdaniem specjalistów funduszu, banki niezbędnie potrzebują nowych regulacji, które zwiększyłyby poziom bezpieczeństwa ich wypłacalności. Być może te wypowiedzi, razem z kolejnymi zapowiedziami Baracka Obamy dotyczącymi wprowadzenia bardziej restrykcyjnych wymogów dla przedstawicieli branży, przełożą się na notowania spółek finansowych. Wydaje się jednak, że nie powinno to nastąpić na dzisiejszej sesji, przed którą U.S. Bancorp poinformował o 27-proc. zwiększeniu zysku.

Akcje Coca-Coli potaniały o 1 proc. Zysk spółki wzrósł w I kwartale o 20 proc., ale utrzymuje się tendencja spadkowa sprzedaży w Ameryce Północnej.