Wywłaszczeni w PRL wyrwali 2,7 mld zł

W ciągu 11 lat państwo polskie wypłaciło 728 mln zł odszkodowań reprywatyzacyjnych. Zabużanie uzyskali 1,9 mld zł.

Ubiegły rok był rekordowy pod względem rekompensat wypłacanych z tytułu roszczeń reprywatyzacyjnych. Na skutek wyroków sądowych państwo wypłaciło 193,2 mln zł odszkodowań. To ponad dwa razy więcej niż w 2010 r. (82,6 mln zł). Skąd ten nagły wzrost?

— W 2011 r. uprawomocniły się orzeczenia sądowe na taką łączną kwotę. Rzeczywiście jest to najwyższa kwota na przestrzeniostatnich 11 lat. W styczniu 2012 r. wypłacono już około 100 mln zł — mówi Radosław Barszcz, radca ministra w resorcie skarbu państwa.

W sumie w latach 2001-11 pieniądze z tego tytułu otrzymało prawie 45 tys. — wynika z danych, które uzyskaliśmy w Ministerstwie Skarbu Państwa (MSP). Za utracone wskutek wojny i dekretów nacjonalizacyjnych grunty rolne, lasy, nieruchomości miejskie, kamienice, zakłady przemysłowe byli właściciele lub ich spadkobiercy otrzymali łącznie 2,7 mld zł. Gros tej kwoty (1,9 mld zł) to zadośćuczynienia za tzw. mienie zabużańskie.

Rekompensaty trafiły do 42,3 tys. osób, którym odebrano majątki na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Natomiast za mienie utracone na innych terenach Polski, do końca 2011 r. sądy przyznały 2,4 tys. byłym właścicielom odszkodowania w wysokości 728 mln zł. Aby uzyskać pieniądze z Funduszu Rekompensacyjnego za mienie zabużańskie (do 20 proc. wartości), trzeba było zgłosić do urzędu wojewódzkiego stosowny wniosek do końca 2008 r. Wpłynęło ich 98 tys. Dotąd zakończono 42,3 tys. postępowań. Resort skarbu szacuje, że w ciągu najbliższych 7 lat wypłaci zabużanom jeszcze 2,5 mld zł.

Z powodu braku ustawy reprywatyzacyjnej o odszkodowania za utratę majątku innego niż zabużański trzeba walczyć w sądach administracyjnych lub cywilnych. Aby uzyskać odszkodowanie w trybie administracyjnym, należy złożyć wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji nacjonalizacyjnej. W procesie cywilnym można dochodzić ustalenia prawa własności. Warto powalczyć, bo MSP ma pieniądze na wypłaty. Jak nas poinformował radca ministra Radosław Barszcz, Fundusz Reprywatyzacji dysponuje 5 mld zł. Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej, broniącejw sądach państwa, nie spodziewa się lawiny pozwów.

— W ostatnim czasie wpływa mniej spraw reprywatyzacyjnych niż jeszcze kilka lat temu. Nie widzę więc specjalnego zagrożenia dla skarbu państwa z tego powodu w kolejnych latach — mówi Marcin Dziurda.

Brak ustawy reprywatyzacyjnej uznawany jest za jedną z największych porażek polskiej transformacji. Uchwaloną ustawę przez parlament zawetował w 2001 r. ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski. Premier Donald Tusk wielokrotnie obiecywał rozwiązanie tego problemu. Resort skarbu już nawet kończył prace nad nowym projektem,lecz został on zablokowany na początku 2011 r. Rząd wytłumaczył się trudną sytuacją finansów publicznych. W 2001 r. MSP oszacowało, że wartość mienia przejętego przez władze PRL sięga 190 mld zł.

190

mld zł Taka była, oszacowana przez resort skarbu w 2001 r., wartość mienia przejętego przez władze PRL.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wywłaszczeni w PRL wyrwali 2,7 mld zł