Z czym warto szukać szczęścia w Kanadzie

Drogie albo małe i lekkie, ale obowiązkowo wysokiej jakości. To cechy produktów, które powinny pchać się do Kanady

W ostatniej części cyklu o wpływie CETA na polską branżę spożywczą eksperci podpowiadają, które z jej segmentów wraz z liberalizacją handlu mogą jeszcze szerzej zaistnieć na kanadyjskim rynku. Potencjał jest niemały — Kanada to kraj 36 mln potencjalnych konsumentów z PKB na mieszkańca na poziomie 43,3 tys. USD, czyli wyższym niż w 82-milionowych Niemczech, które są czołowym odbiorcą naszej żywności. Oprócz zniesienia ceł i innych barier dzięki CETA dla polskich eksporterów atrakcyjne są stabilność polityczno-ekonomiczna Kanady oraz jej umowa o wolnym handlu z USA i Meksykiem.

Rzemiosło w cenie

Z czym do Kanady? Jesteśmy tam już obecni (na niewielką skalę) ze słodyczami, zagęszczonym sokiem z jabłek, wódką i wieprzowiną. Rynkowi eksperci i przedsiębiorcy sugerują, ża na tym rynku największe szanse mamy z towarem z wyższej półki i produktami bardziej przetworzonymi, ze sporą wartością dodaną. Kanadyjscy konsumenci mają wysokie dochody, a rynek jest dojrzały w większości spożywczych kategorii. Analitycy Ministerstwa Rozwoju (MR) zwracają uwagę m.in. na wzrastającą świadomość kanadyjskich klientów co do zdrowej żywności, „która (…) może być szansą dla naszych producentów”. — Miody pitne, nalewki, okowity, czyli drogie alkohole, wytwarzane w rzemieślniczych destylarniach, oraz wódki z segmentu premium to część branży, która ma szansę zbudować eksport do Kanady. Jest jednak hamulec w postaci lokalnych monopoli na dystrybucję alkoholu, których CETA nie zniesie. Wiele będzie więc zależało od decyzji dystrybutorów. Konsument jest bardzo atrakcyjny — z zasobnym portfelem i wymagający — mówi Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego.

Kłopot z podażą

— Wszelkie organiczne, tradycyjne produkty mają w Kanadzie rację bytu i klienta gotowego zapłacić dobrą cenę. Problemem nie jest popyt, lecz podaż — czy jesteśmy w stanie wysyłać do Kanady większe ilości, skoro nie możemy obsłużyć w tym zakresie rynku unijnego. Mamy zbyt mało producentów i przetwórców specjalizujących się w takiej żywności i za słabo skoncentrowany handel takimi produktami — uważa Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Jego zdaniem, najbardziej realne w krótkim okresie jest zwiększenie dostaw produktów z grup, które już tam są, jak wędliny, słodycze czy alkohole. Bernhard Otterstein, szef Polsko- -Kanadyjskiej Izby Handlowej, też uważa, że jest miejsce na więcej polskich słodkości czy piwa — nie tylko premium.

— Dużą rolę odgrywa koszt transportu. W przypadku drogiego produktu jego udział jest niewielki, warto jednak zwrócić szczególną uwagę na towary lekkie i zajmujące mało miejsca w transporcie, np. przyprawy — uważa Bernhard Otterstein. Przypomina, że w Kanadzie są sklepy z polską żywnością, i to niemałe — specjalizują się w niej supermarkety działające pod szyldem Starsky.

— Jest w nich bardzo duży wybór. Wraz z wejściem CETA będzie mógł się jeszcze poszerzyć, ceny dzięki braku ceł spadną, łatwiej będzie handlować, więc dostępność polskich produktów i zainteresowanie nimi wzrośnie — dodaje Bernhard Otterstein. Furtką dla producentów mogą być też, jak sugerują analitycy MR, marki własne, które cieszą się w Kanadzie coraz większą popularnością. „Jakkolwiek rezultatem występowania pod prywatną marką jest brak rozpoznawalności polskiego producenta i utożsamiania oferowanego towaru z Polską, zapewnia to większy i pewniejszy rynek zbytu, a także może stanowić pierwszy etap wejścia rodzimych przedsiębiorstw na kanadyjski rynek”— podsumowują w raporcie.

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 16.11.2016 r.

NOWI KONKURENCI: Od poniedziałku piszemy o CETA. Były mity i fakty związane z umową, nadzieje eksporterów i przewidywania związane z pojawieniem się nowych, kanadyjskich konkurentów na rynkach UE, na które trafia większość polskiego eksportu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Z czym warto szukać szczęścia w Kanadzie