Z o.o. czy S.A.? Jaką formę powinien wybrać start-up?

Jak efektywnie wprowadzić inwestora do start-upu? Krok pierwszy: dobrze przemyśleć prawną formę zakładanej firmy

Promocja nowej technologii czy sprzedaż innowacyjnego produktu często zmusza pomysłodawcę do szukania inwestora — już na etapie zakładania firmy lub niedługo potem. Uwaga start-upowcy: nie każda forma prawna przedsiębiorstwa będzie korzystna, gdy w grę wchodzi współpraca kilku podmiotów, w tym funduszy venture capital i instytucji wspierających rozwój przedsiębiorczości.

Te chętnie wejdą w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Ale łatwiej będzie zacząć np. od spółki cywilnej lub jednoosobowej działalności gospodarczej. Pamiętać warto też, że aktualne, stosunkowo korzystne uregulowania podatkowe przypisane spółkom komandytowo-akcyjnym niebawem mogą zostać wycofane.

Opcje do odrzucenia

Spółka akcyjna na start? Tę opcję zdecydowanie odradzają prawnicy. Wprawdzie dla inwestora możliwość szybkiego i łatwego zbycia akcji, jaką daje taka forma prawna przedsiębiorstwa, może być interesująca, jednak koszty jej założenia i funkcjonowania są bardzo wysokie. Kapitał zakładowy spółki to minimum 100 tys. zł (na początku wymagana jest wpłata 25 proc.).

— Dodatkowo spółka akcyjna jest osobą prawną, co wiąże się ze zjawiskiem podwójnego opodatkowania. Podatkiem CIT (19 proc.) objęty jest zysk samej spółki, ale opodatkowaniu podlega również dywidenda wypłacana wspólnikom jako ich osobisty przychód kapitałowy (również 19 proc.) — wyjaśnia dr Patryk Filipiak, adwokat i partner w FilipiakBabicz Kancelaria Prawna.

Rozwaga przyda się również przy zakładaniu spółki komandytowo-akcyjnej (SKA), czyli hybrydy spółek osobowej i kapitałowej.

— Obecnie prowadzanie takiej działalności, pomimo skomplikowanej struktury korporacyjnej, może być korzystne podatkowo. SKA nie jest podatnikiem CIT — opodatkowanie następuje na poziomie wspólników. Jednak na razie lepiej z rezerwą podchodzić do tej formy prawnej ze względu na trwające prace legislacyjne, które zakładają objęcie spółek komandytowo-akcyjnych podatkiem CIT — uprzedza Paweł Jaśkiewicz z Gide Loyrette Nouel. Do tego — w przeciwieństwie do spółek kapitałowych — część wspólników SKA (komplementariuszy) odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania spółki.

— Na starcie można odrzucić również spółkę partnerską, dostosowaną bardziej do potrzeb wolnych zawodów, jak adwokat, architekt. Wspólnikami mogą tu być jedynie osoby fizyczne. Forma ta nie pasuje więc do profilu przedsięwzięcia typu start-up, bo o ile osobą fizyczną może być anioł biznesu, o tyle nie będzie nią już fundusz venture capital — tłumaczy Maciej Rzeczewski, prawnik z FilipiakBabicz Kancelaria Prawna.

(...)

Cały artykuł znajdziesz w czwartkowym "Pulsie Biznesu" lub >>tutaj

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Z o.o. czy S.A.? Jaką formę powinien wybrać start-up?