Za marzenia trzeba płacić

Wyceny niektórych innowacyjnych spółek są oderwane od rzeczywistości, ale mądry inwestor musi w nie inwestować, by nie zostać w tyle — mówił podczas PB SPIN Sebastian Kulczyk

„Lider młodego pokolenia polskich przedsiębiorców” — tak w notatce biograficznej na stronie Kulczyk Investments (KI) przedstawia się Sebastian Kulczyk, prezes spółki i wraz z siostrą lider listy najbogatszych Polaków, z majątkiem wycenianym na prawie 14 mld zł. Podczas czerwcowej konferencji PB SPIN, zorganizowanej przez „Puls Biznesu” i KI, dziedzic fortuny przedstawił się nieco inaczej, bo przedsiębiorcą się już nie do końca czuje.

Zobacz więcej

SUKCESOR: Sebastian Kulczyk karierę zawodową zaczynał poza imperium ojca — pracował m.in. w banku inwestycyjnym Lazard w Londynie i departamencie mediów cyfrowych SonyBMG w Nowym Jorku. Do Kulczyk Investments dołączył w 2010 r., m.in. nadzorował zakup udziałów w nigerysjskich złożach ropy i gazu. Od 2013 r. zasiada w fotelu prezesa spółki, którą chce przestawić na inwestycje z zakresu nowych technologii, m.in. internetu rzeczy. Fot. Marek Wiśniewski

— Mam doświadczenia sprzed kilkunastu lat, gdy tworzyłem spółki od zera. Niektóre przetrwały, inne nie, ale dziś — jak sądzę — jestem już na trochę innym etapie. Pewnie nie byłbym już dobrym „founderem” start-upu. Jestem teraz raczej inwestorem i skupiam się na wspieraniu istniejących już projektów, nie tylko pod względem finansowym — mówił Sebastian Kulczyk.

Niewpasowanie w ramki

Jeden z najbogatszych Polaków — podobnie jak jego ojciec trzy lata wcześniej — otworzył konferencję „pasjonatów, innowatorów i ludzi sukcesu”, która odbyła się w należącym do jego firmy, warszawskim biurowcu Uffico Primo. Ciałem obecny jednak nie był: obowiązki zatrzymały go za granicą. Podczas gdy Jan Kulczyk zaczynał od podziękowań dla Lecha Wałęsy, „dzięki któremu jesteśmy milionerami, bo nauczył nas życia bez kompleksów”, jego syn z uśmiechem zaczął od ustawiania kamery internetowej tak, by jego głowa — wyświetlana na wielkimekranie — wpasowała się w wiszącą na ścianie za nim ramkę hotelowego obrazka. A potem zaczął mówić o nowych technologiach, bo choć sukces miał wpisany w akt urodzenia, to pasję znalazł sobie sam.

— To truizm, że technologie zmieniają życie ludzi. Mamy obecnie mnóstwo trendów technologicznych, chwilowych mód na rozwiązania, które mają swoje pięć minut, a potem znikają. Jest jednak kilka kluczowych obszarów, w których szukam celów inwestycyjnych — mówił Sebastian Kulczyk.

KI zbudowało potęgę m.in. w branży piwowarskiej (inwestycja w polskie browary, przekształcone w Kompanię Piwowarską, zmieniła się następnie w znaczący pakiet akcji koncernu SABMiller, a ten w końcu w ponad 10 mld zł w gotówce), motoryzacyjnej (import samochodów Volkswagena) czy infrastrukturalnej (Autostrada Wielkopolska). Obecnie kontroluje np. chemiczny Ciech, energetyczną Polenergię i poszukiwawczego Serinusa, a także ma udziały w czterech spółkach, szukających surowców i prowadzących ich wydobycie na kilku kontynentach. Cele inwestycyjne Sebastiana Kulczyka nie są odległe od tych branż, ale prezes KI szuka technologii, które mogą je zrewolucjonizować.

— Pierwszym z kluczowych obszarów, w których poszukuję okazji do inwestycji, jest energia. To tu dojdzie dla kluczowych dla świata zmian technologicznych. Dla nas w Europie dostęp do energii może wydawać się czymś naturalnym i niegodnym uwagi, ale pół miliarda ludzi na całym świecie w ogóle nie ma dostępu do elektryczności, a 3,5 mld bazuje na prymitywnych paliwach, by ją uzyskać. W obszarach takich jak Afryka Subsaharyjska te liczby są zatrważające. Dlatego wszystko, co jest związane z tanią energią odnawialną i jej przechowywaniem,znajduje się na mojej orbicie — mówił Sebastian Kulczyk.

Cena za marzenia

Na energii lista zainteresowań Sebastiana Kulczyka się nie kończy.

— Bardzo interesującym obszarem jest dla mnie medycyna — i wszystkie technologie, które mogą być wykorzystywane w prewencji chorób, zmniejszając tym samym koszty leczenia. Jesteśmy też obecni w tradycyjnym obszarze transportu (w końcu mamy w portfelu autostradę!), ale ważne jest, byśmy nie stanęli w miejscu — by w pewnym momencie nie okazało się, że siedzimy z końmi i dorożkami w stajni, a świat ucieka nam samochodem. Warto myśleć o tym, co będzie dalej, a nie tylko o tym, co teraz przynosi zyski — mówił prezes Kulczyk Investments.

Sebastian Kulczyk podkreślał, że jest patriotą, ale jednocześnie przyznawał, że na sukces nie ma co liczyć, jeśli nie będzie się myślało globalnie i jeśli nie wejdzie się do USA. A w USA wyceny technologicznych spółek są takie, że zawartość portfela najbogatszego Polaka wygląda na ich tle jak drobne na colę.

— Płacimy za marzenia, za obietnice. To jest zwariowany rynek, oparty na wierze w nadejście technologicznej rewolucji. Niewątpliwie dużo spółek, choćby notowanych na NASDAQ, to przykłady baniek spekulacyjnych — dziś są warte miliardy, jutro mogą być nic nie warte. Inwestowanie w technologie jest ciekawe, ale niewątpliwie wymaga odpowiedniej wiedzy i podejścia — oraz świadomości tego, jakie jest ryzyko — mówił Sebastian Kulczyk.

Czy jakaś spółka, wywodząca się z krajowego podwórka, może odnieść globalny sukces i stać się jednorożcem, czyli osiągnąć wycenę na poziomie 1 mld USD?

— Może nie jesteśmy w niczym najlepsi, ale na pewno jesteśmy dobrzy w wielu obszarach, mamy świetnie wykształconych inżynierów i programistów, ludzi ze znakomitymi pomysłami, wygrywających światowe konkursy i nie bojących się ekspansji. Teraz wszyscy będziemy kibicować Polakom na mundialu, a ja mam takie ciche marzenie, że któregoś dnia będę jak Lewandowski — nie w sporcie oczywiście, tylko jako kapitan polskiego jednorożca, ważny inwestor w takim projekcie. To byłaby olbrzymia satysfakcja i najlepszy przykład patriotyzmu — mówił Sebastian Kulczyk.

PB SPIN SUKCES PASJE INNOWACJE

PB SPIN to druga edycja wyjątkowego wydarzenia, które jak żadne inne gromadzi w jednym miejscu ikony polskiej nauki i biznesu. Wszyscy mówcy odnieśli sukces w swojej dziedzinie, a ich nazwiska znane są na świecie. Opowiedzieli o pasjach, których rozwijanie stało się nie tylko źródłem energii do intensywnej pracy, ale także zaowocowało innowacjami — nie w skali lokalnej, a globalnej. Ich wystąpienia stanowić mogą źródło inspiracji, pokazujące Polakom, że każdy z nas może podbić świat. Spotkanie odbyło się 6 czerwca w Warszawie i było śledzone przez gości zgromadzonych w biurowcu Ufficio Primo oraz przez użytkowników pb.pl, którzy mogli oglądać stream z wydarzenia. Wszystkie wystąpienia zamieszczone zostały na stronie spin.pb.pl. Obszerne relacje z każdego wystąpienia będą ukazywać się na łamach „Pulsu Biznesu” co tydzień od 15 czerwca.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Za marzenia trzeba płacić