Zarobić na wypoczynku

Przybywa condohoteli w miastach, które goszczą turystów przez cały rok.

W 2016 r. 28,9 mln osób skorzystało z hoteli w Polsce, o 7,3 proc. więcej niż w 2015 r. — wynika z danych GUS. Tendencja ta utrzymuje się w 2017 r. — Statystyki wynajmu za lipiec pokazują, że właściciele większości apartamentów powinni odnotować wyższe stopy zwrotu w porównaniu do lat ubiegłych — mówi Marcin Kokot, właściciel firmy operatorskiej City Apartments, która obsługuje apartamenty Firmus Group.

Inwestycja w apartament hotelowy wydaje się prostsza niż kupno i obsługa domu czy mieszkania na wynajem w miejscowości letniskowej. Promocją obiektu i obsługą gości zajmuje się profesjonalny operator (choć nie ma przymusu). Inwestor jedynie wykupuje własność np. apartamentu i liczy zyski. A te mogą wynosić 6, 7, a czasem nawet 10 proc. rocznie, czyli dużo więcej niż dają lokaty bankowe czy obligacje skarbowe.

— Na zakup tego typu decydują się klienci posiadający nadwyżki finansowe, szukający instrumentów zapewniających atrakcyjną stopę zwrotu przy niewielkim ryzyku, a także osoby posiłkujące się kredytem i wykorzystujące dźwignię finansową do osiągania zysków. Aż 25 proc. klientów wraca do nas i decyduje się na zakup kolejnej nieruchomości — mówi Cezary Kulesza, kierownik działu sprzedaży i marketingu Firmus Group.

Inwestycja w apartament ma także minusy. Oznacza zazwyczaj co najmniej 10-letnią umowę, a najmniejszy wkład to 200 tys. zł. Trzeba też zadbać o wyposażeniei lokalu, a to dodatkowy wydatek. Atrakcją może być wybór opcji niższych zysków za wynajem w zamian za możliwość spędzenia we własnym apartamencie kilkunastu dni w roku (z reguły poza sezonem).

— Realne zyski inwestorów zależą od wielu czynników: lokalizacji, rozpoznawalności marki hotelu lub operatora na rynku. W niektórych umowach na właściciela takiego apartamentu scedowane zostają opłaty remontowe i koszty bieżącej obsługi — sprzątania, mediów, opłat i prowizji na portalach rezerwacyjnych przy promocji apartamentów. Siedmioprocentowy zwrot realnie jest trudny do uzyskania — mówi Marlena Kosiura z portalu InwestycjewKurortach.pl.

Widocznym w ostatnich latach trendem były inwestycje w miastach. Warszawa, Gdańsk, Kraków czy Wrocław zarabiają na turystach przez cały rok, toteż condohoteli tam przybywa. Nowe formy inwestowania, jakie ma przynieść już w 2018 r. ustawa o spółkach rynku wynajmu nieruchomości (REIT — ang. Real Estate Investment Trust), mogą odebrać operatorom condo potencjalnych nabywców nieruchomości. Inwestor będzie mógł kupić akcje spółki REIT.

Przewiduje się, że stały zysk wynosić będzie 6-8 proc. rocznie, czyli podobnie jak w systemie condo. Ich przewagą może być jednak niższy próg wejścia (kilka tys. zł), możliwość wyjścia z inwestycji w każdej chwili, transparentność raportowania zysków przez spółki giełdowe, jakimi mają być REIT-y, oraz obowiązek corocznej wypłaty dywidendy inwestorom. Minusem będzie to, że nie zapewnią apartamentu na własność i możliwości spędzenia w nim urlopu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Zarobić na wypoczynku