Zasadzki zaliczki

opublikowano: 10-05-2011, 05:48

Często utożsamiana jest z zadatkiem. Tymczasem zaliczka ma odmienną funkcję i dlatego nie zabezpieczy wykonania umowy. Warto o tym pamiętać, by nie przeżyć rozczarowania.

Nieporozumienia wynikające z powszechnej praktyki zamiennego stosowania pojęcia zaliczki i zadatku mają źródło w tym, że zarówno zadatek, jak i zaliczka stanowią pewną kwotę wpłacaną przy zawarciu umowy przez jedną ze stron na poczet jej wykonania w przyszłości. Wpłacona kwota co do zasady ulega zaliczeniu na poczet świadczenia tej strony, która je dała. Na tym jednakże kończą się podobieństwa z zadatkiem. Różnice wyraźnie widać, gdy umowa nie zostanie zrealizowana. W takiej sytuacji zaliczka, w przeciwieństwie do zadatku, podlega zwrotowi. Kwota zaliczki zwracana jest tej osobie, która ją zapłaciła kontrahentowi.

Jeśli natomiast umowa nie dojdzie do skutku, a jedna ze stron uiściła na rzecz drugiej świadczenie będące zadatkiem, to w zależności od sytuacji kwota zadatku zostanie zatrzymana przez osobę, na rzecz której została zapłacona, bądź też osoba ta będzie zmuszona zwrócić wpłacającemu zadatek w podwójnej wysokości. Oczywiście nie odnosi się to wypadków rozwiązania lub niewykonania umowy z przyczyn, za które odpowiedzialne są obie strony, bądź żadna z nich. W tych okolicznościach zadatek powinien zostać zwrócony, a obowiązek zapłaty sumy dwukrotnie wyższej zostaje wyeliminowany.

Jak wynika z tego, zadatek pełni funkcję dyscyplinującą do wykonania umowy. Dodatkowo stanowi niejako zryczałtowaną postać odszkodowania dla jednego z kontrahentów, gdyby drugi uchylał się od realizacji umowy. Zadatku można domagać się nawet gdy nie odniosło się szkody. Oczywiście dopuszczalne jest odmienne określenie w umowie kwestii związanych z zadatkiem. Jeśli jednak w kontrakcie tego nie zrobiono i jedynie wspomniano o zadatku, to zastosowanie znajdują postanowienia Kodeksu cywilnego.

Konsekwencje wynikające z wręczenia kontrahentowi świadczenia mającego charakter zaliczki wynikają natomiast z przepisów ogólnych dotyczących umów wzajemnych, tj. takich, w których strony zobowiązują się, że świadczenie jednej z nich odpowiada świadczeniu drugiej. Z uregulowań tych wynika, że o ile umowa nie dojdzie do skutku, strony zobowiązane są do zwrócenia sobie wzajemnie wszystkiego, co świadczyły.

Oznacza to, że w przypadku przekazania przez jednego z kontrahentów świadczenia w postaci zaliczki, o ile nie dojdzie do zrealizowania umowy, kwota ta zostanie zwrócona wręczającemu. Znajduje to potwierdzenie w przepisie stanowiącym, że strona odstępująca od umowy wzajemnej zwraca drugiej stronie wszystko to, co otrzymała od niej na mocy umowy. Co więcej, w takiej sytuacji przysługuje również roszczenie odszkodowawcze.

Przy zaliczce nie mają zastosowania reguły dotyczące przepadku wpłaconej kwoty lub obowiązku jej zwrotu w podwójnej wysokości. Strony odstępujące od umowy nie mają możliwości zatrzymania jakiegokolwiek świadczenia drugiej strony. Zaliczka zatem, w przeciwieństwie do zadatku, nie stanowi zabezpieczenia wykonania umowy.

Jeśli więc stronie zależy na zagwarantowaniu wykonania zobowiązania przez kontrahenta, powinna zadbać o to, aby kwota wręczona przy zawarciu umowy była zadatkiem. W tym celu należy to jednoznacznie wskazać w umowie. W przeciwnym razie, wpłata interpretowana będzie jako zaliczka stanowiąca jedynie część ceny należnej w zamian za wykonanie świadczenia umownego.

Anna Kozanecka-Żarnecka, adwokat, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna

 Anna Kozanecka-Żarnecka, adwokat, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna. Fot. ARC
Anna Kozanecka-Żarnecka, adwokat, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna. Fot. ARC
None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane