Wspomniane powyżej dane zaszkodziły dzisiaj giełdom, które wymazały
wcześniejsze wzrosty. W efekcie po południu byliśmy też świadkami nieznacznego
umocnienia się dolara względem głównych walut – kurs EUR/USD spadł do 1,4220, a
GBP/USD do 1,6320. O dziwo, względnie stabilny i mocny pozostał złoty. Po
południu za euro płacono 4,1150 zł,a dolar był wart 2,8950 zł. Niewykluczone, iż
inwestorzy czekają na wyraźniejszy ruch na światowych giełdach. Tymczasem
perspektywa poniedziałkowego święta w USA zapowiada dalszy okres
marazmu.
Sporządził: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ S.A.
Zaskakujące dane z USA
Opublikowane o godz. 14:30 dane Departamentu Pracy USA w pierwszym momencie były trudne w interpretacji, co tłumaczy obserwowaną dezorientację rynku w pierwszych minutach. Bo odczyt danych dotyczących miejsc pracy w sektorach pozarolniczych był lepszy od prognoz na poziomie -225 tys. Ubytek wyniósł 216 tys. Tyle, że zrewidowano w dół dane za poprzedni miesiąc (z 247 tys. do 276 tys.) i wreszcie stopa bezrobocia w sierpniu wzrosła do 9,7 proc. wobec prognozowanych 9,5 proc. Lipcowy spadek do 9,4 proc. nie okazał się, zatem być początkiem nowej tendencji.