Zbrodnia przeciw naturze jest grzechem przeciw Bogu

KOŚCIÓŁ I EKOLOGIA Encyklikę ekologiczną papieża Franciszka wielki przemysł wita z dystansem, a zieloni z satysfakcją.

Bądź pochwalony — publikację tak zatytułowanej encykliki ekologicznej zapowiedziano dopiero na jutro, ale włoskim mediom udało się dotrzeć do pełnego tekstu jeszcze przed jego ogłoszeniem. Watykan oświadczył wprawdzie, że opublikowany przez włoski tygodnik „L’Espresso” dokument jest dopiero wstępną wersją, ale zawarte w nim główne myśli wydają się jasne. Papież Franciszek w mocnych słowach nawołuje do troski o środowisko. W Polsce jego słowa wywołają dyskusje, zwłaszcza w energetyce. Polaków zainteresuje zapewne stosunek papieża do kwestii globalnego ocieplenia, które uznaje w encyklice za skutek głównie „ludzkiej działalności”.

Papież Franciszek zaleca wiernym bycie „zielonym” i sam do tego dąży. Od 2008 r. w Watykanie pracują panele słoneczne, zaspokajając 20 proc. jego zapotrzebowania na prąd.
Zobacz więcej

Zielony katolicyzm

Papież Franciszek zaleca wiernym bycie „zielonym” i sam do tego dąży. Od 2008 r. w Watykanie pracują panele słoneczne, zaspokajając 20 proc. jego zapotrzebowania na prąd. East News

W Polsce, której gospodarka oparta jest na węglu, silne są przecież głosy uznające globalne ocieplenie za zjawisko niezależne od człowieka, lecz wynikające z odwiecznych cyklów klimatycznych. Papież piętnuje też wyraźnie paliwa kopalne, czyli głównie węgiel, choć wspomina też o ropie i gazie. Te surowce, odpowiedzialne za emisję gazów cieplarnianych, powinny być stopniowo zastępowane przez odnawialne źródła energii. Może to wzbudzić emocje w polskim sektorze górniczym, który stoi dziś na krawędzi bankructwa. Papież nie przebiera też w słowach, odnosząc się do działań szkodzących środowisku. Nazywa je grzechem.

— Polska może mieć z tą encykliką problem — ocenia Grzegorz Wiśniewski, prezes think tanku Instytut Energetyki Odnawialnej. Mityguje go jednak, o dziwo, ksiądz prof. Sławomir Zaręba, dyrektor Instytutu Socjologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

— Obawiam się, że wiedza ludzi na temat encyklik i tak jest żadna. Są one wyzwaniem również dla księży zajmujących się duszpasterstwem. A szkoda, bo z dotychczasowych encyklik niezwykle mądre były choćby te, które dotyczyły szans i zagrożeń związanych z urbanizacją — twierdzi Sławomir Zaręba. Przedstawiciele górnictwa i tradycyjnej energetyki niechętnie rozmawiają na temat encykliki, choć nie ma ona przecież żadnej mocy prawnej.

— Są badania, które efekt cieplarniany przypisują działaniom człowieka, czyli głównie elektroenergetyce i transportowi, ale są też takie, które nie wskazują żadnego związku między działalnością człowieka a wzrostem temperatury na świecie. Ja w tę dyskusję nie wchodzę, ale biorę pod uwagę, że większość badań wskazuje jednak na człowieka — mówi Janusz Steinhoff, były minister gospodarki.

Z podobnym pragmatyzmem patrzy na to Mirosław Bieliński, były prezes państwowej Energi.

— Pewności nie ma, ale większość tak twierdzi. To działa trochę jak polisa — lepiej się ubezpieczyć — uważa Mirosław Bieliński. Poza tym branży nie podoba się piętnowanie węgla.

— Encyklika wpisuje się w pewnym sensie w całą filozofię walki z węglem. Oczekiwałbym od Kościoła większego nacisku na sprawiedliwość i np. na przeciwdziałanie bezrobociu — twierdzi Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

— Intencje Watykanu oceniam dobrze, ale jako człowiek energetyki widzę tu złożony problem. Choćby taki, że energia odnawialna jest droga — przypomina Janusz Steinhoff. Na niską cenę węglowej energii zwraca też uwagę Mirosław Taras, były wieloletni prezes kopalni Bogdanka.

— Świata, a w szczególności krajów rozwijających się, nie stać na porzucenie węgla — uważa Mirosław Taras. Na nieadekwatność rozważań na temat ceny energii zwraca jednak uwagę Krzysztof Kilian, były prezes PGE, największej firmy energetycznej w kraju, której produkcja opiera się niemal wyłącznie na węglu.

— Jeśli niszczenie środowiska jest grzechem, to wierzący muszą się zastanowić. To już w zasadzie rozważania na temat tego, kim jesteśmy i jak żyjemy. Zwłaszcza że papież piętnuje nie tylko węgiel, ale też wypalanie lasów w Brazylii etc. — zauważa Krzysztof Kilian.

Przypuszcza też, że dołączenie Kościoła do globalnych dyskusji klimatycznych może zaowocować poszerzeniem grona osób uświadamianych ekologicznie.

— Dziś ta dyskusja angażuje tylko ekspertów. Poszerzenie grona zainteresowanych może się przełożyć nawet na jakieś oddolne inicjatywy — uważa Krzysztof Kilian.

Dla ekologów i branży OZE ważne będzie to, że w encyklice można się doszukać pochwały prosumenta. W końcu papież podkreśla wagę zachowań ludzkich, zalecając „zmianę stylu życia, produkcji i konsumpcji, by walczyć z ociepleniem”.

"Pozbawianie ziemi naturalnych lasów, niszczenie terenów podmokłych, zanieczyszczanie wód, gleby powietrza: wszystko to są grzechy. Zbrodnia przeciwko naturze jest zbrodnią przeciwko sobie i grzechem przeciwko Bogu"- ze wstępnej wersji encykliki, opublikowanej przez włoski tygodnik „L’Espresso”.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu