Zero emisji albo zero kontraktów

Międzynarodowi partnerzy oczekują od firm niskiej emisyjności. Polskie na ogół nie mają nawet pojęcia, jaki jest ich ślad węglowy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego firma z wysokim śladem węglowym może stracić kontrahentów
  • jak zaawansowane są polskie firmy w strategiach redukcji śladu węglowego i jak wyglądają na tle spółek z innych krajów
  • jak się oblicza ślad węglowy
  • jak przyznaje rating CDP i które polskie firmy uzyskały wysokie noty

Nawet jeśli rząd nie spieszy się z odejściem od węgla, to biznes nie ma czasu do stracenia. Unia Europejska prowadzi politykę dekarbonizacji, a jej sztandarowe programy to Zielony Ład i Gotowi na 55. Partia Zielonych w rządzie Niemiec zadbała o przyspieszenie odejścia od węgla. Międzynarodowe koncerny ogłaszają cele dotyczące dochodzenia do zerowej emisyjności, a instytucje finansowe zmieniają portfele aktywów i dostępność finansowania. Emisyjność energii elektrycznej w Polsce jest najwyższa w UE i nawet 15-krotnie wyższa niż w najlepszych pod tym względem krajach. Polskie firmy, których 75 proc. eksportu jedzie do krajów UE (a 25 proc. do Niemiec), muszą jak najszybciej wdrożyć strategie zeroemisyjności.

- Czeka nas transformacja podobnej skali co w 1989 r., oznacza przetasowania na rynku dostaw i produktów. Polskie firmy potrafią się zmieniać, nie raz tego dowiodły. Z pewnością dziś temat redukcji emisji i śladu węglowego jest na tyle istotny, że z działów ESG powinien przejść w obszar zainteresowania zarządów – uważa Łukasz Dobrowolski, dyrektor w Fundacji Climate Strategies Poland (FCSP) i autor raportu „Lepiej późno niż później”.

Okiem przedsiębiorcy
Byliśmy pierwsi
Dr Ewa Łabno-Falęcka
dyrektor komunikacji korporacyjnej i relacji zewnętrznych w Mercedes-Benz Manufacturing Poland

Kiedy kilka lat temu planowaliśmy budowę fabryki w Jaworze, Daimler miał ugruntowaną strategię zrównoważonego rozwoju: racjonalne korzystanie z zasobów, ESG, cyrkularna gospodarka „zero waste” (95 proc. aut osobowych jest recyklowanych) czy „3 R”, czyli „reduce, reuse, recycle”. Od 2000 r. koncern jest sygnatariuszem inicjatywy ONZ Global Compact, a nasze wewnętrzne standardy środowiskowe są niezwykle wyśrubowane. Zatrudniając na świecie ok. 300 tys. pracowników, mamy olbrzymi wpływ na stan środowiska, a jednocześnie ponosimy ogromną odpowiedzialność. Podpisaliśmy rezolucję ostatniego szczytu klimatycznego COP 26 w Glasgow. Naszą ambicją jest obecnie osiągnięcie zeroemisyjności do 2030 r. Tego samego wymagamy od dostawców. W 2016 r. takiej strategii, czy nawet tak zdecydowanego myślenia, nie było.

Fabryka silników i baterii elektrycznych była wprawdzie w naszym zamyśle zakładem typu high-tech, opartym na technologiach Przemysłu 4.0 (pracuje w niej obecnie ok. 100 robotów i 220 pojazdów autonomicznych), analizy big data, sztucznej inteligencji i wirtualnej rzeczywistości (produkty i linie produkcyjne mają swoje „cyfrowe bliźniaki” etc.). Mieliśmy świadomość, że wszystko to wprawdzie redukuje szkodliwy wpływ na środowisko, ale miks energetyczny w Polsce i tradycyjny pobór energii niejako z definicji nie pozwoliłby nam być „smart factory”. Dlatego dział zakupów i planowania badał rynek dostawców energii odnawialnej. Mieliśmy trochę szczęścia, bo 12 km od Jawora znajduje się Elektrownia Wiatrowa Taczalin, której właścicielem jest firma VSB. To było pionierskie w Polsce (a chyba też pierwsze w Europie) porozumienie typu PPA między wytwórcą zielonej energii a odbiorcą przemysłowym, na podstawie którego duża fabryka (obecnie ok. półtora tysiąca pracowników oraz kilkaset osób z firm partnerskich) jest zasilana bezpośrednio z ekologicznego źródła przy wykorzystaniu istniejących sieci przesyłowych. Ciepło dla fabryki jest produkowane w ultranowoczesnym centrum energii na terenie zakładu (95 proc. z biomasy i 5 proc. z gazu ziemnego z certyfikatami biometanu).

Dopiero dwa, trzy lata później Mercedes-Benz ogłosił, że do końca 2022 r. wszystkie fabryki aut osobowych w Europie będą bezemisyjne. Jawor już wtedy dawno działał.

100 lat za resztą

Fundacja zajmuje się liczeniem śladu węglowego produktów, organizacji i usług oraz tworzeniem strategii redukcji emisji, a raport powstał we współpracy m.in. z CDP (wcześniej Carbon Disclosure Project), organizacją, która prowadzi światowy system ujawniania informacji środowiskowych na prośbę 590 instytucji rynku kapitałowego z aktywami wartości 110 bln USD, w tym BlackRock, Amundi, Vanguarda i NN Group. W 2021 r. ponad 13 tys. firm o wartości 64 proc. globalnej kapitalizacji rynkowej oraz 1100 miast, stanów i regionów ujawniło CDP dane środowiskowe. Wśród nich było 109 firm z Polski, o 30 proc. więcej niż rok wcześniej, w tym PGE, Tauron i mBank. Z USA było prawie 3 tys. firm, z Chin ponad 1,4 tys., z Niemiec 580, z Francji 380, z Węgier 30, z Czech 20, a ze Słowacji osiem.

- Polskie firmy są na początku drogi, na bardzo wczesnym etapie mierzenia śladu węglowego, definiowania inicjatyw zmierzających do jego redukcji i celów, które zamierzają w tej kwestii osiągnąć. Jeśli już firma raportuje do CDP, to często ma niewiele do pokazania, ale sam fakt, że to robi, to już sukces. Na razie z polskich firm tylko Żabka ogłosiła zweryfikowane cele dotyczące redukcji śladu węglowego na pięć lat. Docelowo firmy powinny prezentować cele zeroemisyjności do 2050 r. – mówi Łukasz Dobrowolski.

Zapowiada, że wkrótce kilka kolejnych polskich firm ogłosi cele SBT (z ang. science based target), czyli redukcji emisji zgodnie z danymi naukowymi przedstawionymi w Porozumieniu Paryskim.

- Dane środowiskowe ujawniło 45 proc. spółek z Polski, które o to poprosiliśmy. W najbardziej transparentnej Finlandii było to 86 proc., w Niemczech 59 proc., a w Szwajcarii, Belgii, Czechach, Estonii, na Litwie i Węgrzech odsetek był niższy niż w Polsce. 20 proc. polskich spółek ujawniających dane uczyniło to w wyniku prośby organizacji rynku kapitałowego, a reszta na prośbę klienta korporacyjnego, co oznacza, że są częścią łańcucha dostaw firm składających wniosek - mówi Maxfield Weiss, dyrektor wykonawczy CDP Europe.

Co się składa na ocenę CDP

Skala ocen CDP sięga od D do A. Ocenę C lub D uzyskało w 2021 r. 58 proc. firm na świecie. Wynik B- oznacza, że firma podejmuje działania związane z dobrym zarządzaniem środowiskiem, natomiast C, że wykazuje świadomość wpływu swojej działalności gospodarczej na środowisko, jak również wpływu, jaki środowisko może mieć na działalność gospodarczą. Nie oznacza to jednak jeszcze podejmowania działań, mających na celu ograniczenie wpływu i ryzyka. Aby znaleźć się na liście A liderów środowiskowych CDP w zakresie zmian klimatu, spółki muszą solidnie zarządzać tą dziedziną, mieć rygorystyczne procesy zarządzania ryzykiem, zweryfikowaną emisję z zakresu 1 i 2 (o zakresach więcej w ramce „Jak się liczy ślad węglowy”) oraz redukować emisję w całym swoim łańcuchu wartości. Większość spółek z listy A ma obecnie dobrze ustalone cele w zakresie emisji, które zostały zatwierdzone przez Science Based Targets Initiative, a także dowody na to, że ich cele obejmują emisję z zakresu 3. Wśród dużych firm, które otrzymały w tym roku ocenę A, są AstraZeneca, Carlsberg Breweries, Enel, Holcim, HP, Lenovo Group, Microsoft, Ørsted, Signify i Unilever.

Najlepiej ocenione w 2021 r. polskie spółki to LPP, które uzyskało ocenę B- za działania związane ze zmianą klimatu, Maflow z oceną B- za bezpieczeństwo wodne, CCC, Grupa Żywiec i LUG z ocenami C za działania związane ze zmianą klimatu.

- Dobrze wypadają również polskie oddziały międzynarodowych firm, np. BNP Paribas Bank Polska, Santander Bank Polska i Orange Polska otrzymały A- w ramach oceny grupy – zaznacza Maxfield Weiss.

Okiem przedsiębiorcy
Neutralność klimatyczna do 2025 r.
Rafał Rudzki
dyrektor ds. ESG w Żabce Polska

Do 2025 r. chcemy osiągnąć neutralność klimatyczną własnych operacji. Jesteśmy pierwszą firmą w Polsce i pierwszą siecią modern convenience w regionie Europy Środkowej, której cele dekarbonizacji zostały naukowo zweryfikowane i zatwierdzone przez międzynarodową inicjatywę Science Based Targets. Realizujemy wiele prośrodowiskowych projektów. W 2020 r. zakończyliśmy remodeling, w ramach którego m.in. wymienione zostało oświetlenie na żarówki typu LED, zamontowano czujniki ruchu sterujące oświetleniem i zastosowano ekologiczne czynniki chłodnicze. Zmiany pozwoliły na oszczędność emisji CO₂ na poziomie 120 tys. ton, czyli tyle, ile pochłaniają drzewa w Wielkopolskim Parku Narodowym przez cztery lata! Wymiana urządzeń chłodniczych i oświetlenia na bardziej energooszczędne pozwoliła zmniejszyć zużycie energii elektrycznej o 6 proc. Uruchomiony w Warszawie testowy sklep w 100 proc. zasilany zieloną energią pozwala na ograniczenie emisji dwutlenku węgla w ilości równej pochłanianej przez 1430 drzew. W sklepie testowane są rozwiązania zwiększające efektywność zużycia energii, np. energooszczędne szafy mroźne, dające oszczędność ponad 30 proc. Zostaną wprowadzone do sklepów sieci. Innym rozwiązaniem jest ułożona przed sklepem antysmogowa kostka brukowa zmniejszająca stężenie tlenków azotu w powietrzu średnio o ok. 50 proc. Na ścianie sklepu, tuż przy parkingu, założono pionowy, wiszący ogród – zasadzone w nim rośliny pochłaniają do 85 proc. spalin.

Na terenie Poznania i Warszawy Żabka wykorzystuje zeroemisyjne samochody dostawcze. W tym roku testuje pierwszy w Polsce w pełni elektryczny samochód dystrybucyjny, zaprojektowany m.in. z myślą o pracy w mieście i na terenach o gęstej zabudowie. Ponadto inwestuje we własne stacje ładowania aut elektrycznych w centrach w Nadarzynie i Plewiskach.

Droższa energia, odcięcie od kontraktów i finansowania

Autorzy raportu „Lepiej późno niż później” prognozują, że ślad węglowy wpłynie na konkurencyjność firm na kilku płaszczyznach.

- Pierwsza to ceny energii. Obecnie są wysokie wszędzie w Europie, bo podrożał gaz, ale to chwilowe. Gdy ceny się unormują, w Polsce energia będzie droższa niż gdzie indziej, bo opiera się na węglu, więc w ETS, systemie handlu uprawnieniami do emisji, polskie spółki energetyczne ponoszą wyższe koszty, które przekładają się na ceny energii. Niemcy mają emisyjność o ponad połowę niższą, a Francja, gdzie są elektrownie jądrowe, o ponad 90 proc. Nie ma tu szybkich rozwiązań, rozwój OZE jest częściowo przyblokowany, m.in. z powodu ograniczeń w zakresie przyłączania do sieci lub sytuowania farm wiatrowych, a elektrownię jądrową będziemy mieć w Polsce nie wcześniej niż za 15-20 lat. Firmy nie mogą czekać na działania rządu i zmiany systemu energetycznego. Muszą same działać, budować konkurencyjność klimatyczną, traktując ją jako jeden z priorytetów – mówi Łukasz Dobrowolski.

Istotnym, ale wciąż niedocenianym elementem, wpływającym na konkurencyjność klimatyczną polskich firm, będą coraz wyraźniej formułowane wobec nich oczekiwania niemieckich i europejskich kontrahentów, wdrażających własne ambitne strategie klimatyczne. Zachodnie przedsiębiorstwa stawiają sobie konkretne cele redukcji emisji – zarówno własnej, jak też związanej z łańcuchem dostaw. W ten sposób chcą zrealizować cele zapisane w Porozumieniu Paryskim, czyli zmniejszenie emisji o połowę do 2030 r. i osiągnięcie zerowej emisyjności netto do 2050 r.

- Firmy na świecie zaczynają planować redukcję śladu węglowego w zakresie trzecim, czyli m.in. u poddostawców. Gdy zaczną to liczyć, okaże się, że ślad węglowy polskich firm jest wyższy niż czeskich czy francuskich. Należy się spodziewać, że presja na działania redukcyjne będzie rosła, a na szali będą kontrakty handlowe. Koncerny motoryzacyjne mające dostawców i poddostawców w Polsce już dziś oczekują informacji o śladzie węglowym produktu i konkretnych zobowiązaniach do jego redukcji. Takich zapytań będzie więcej, a wiele firm nie jest na to gotowych – tłumaczy dyrektor w FCSP.

Okiem przedsiębiorcy
Powstały dla nas dwie farmy wiatrowe
Witold Drożdż
członek zarządu ds. strategii i spraw korporacyjnych w Orange Polska

Nasze cele klimatyczne wynikają z aktualnej wiedzy naukowej i wpisują się w Porozumienie paryskie. Optymalizujemy zużycie energii oraz zmieniamy strukturę jej pochodzenia: na nasze potrzeby powstały już w Polsce dwie farmy wiatrowe, podpisaliśmy umowę na kolejne. Do 2025 r. 60 proc. naszej energii będzie pochodziło ze źródeł odnawialnych - nasza emisja własna spadnie o minimum 65 proc. w stosunku do 2015 r. Nadrzędnym celem jest neutralność klimatyczna netto do 2040 r. dla emisji własnej i całego łańcucha wartości. Istotne są dla nas też zasady ekonomii cyrkularnej, np. zbiórka, odkup, odnowa smartfonów i urządzeń czy bardziej ekologiczne usługi - Orange Flex już jest pierwszą w Polsce usługą telekomunikacyjną neutralną dla klimatu.

Kolejny aspekt to finansowanie firm. Coraz więcej międzynarodowych instytucji finansowych uzależnia dostępność i koszt kapitału od ryzyka klimatycznego i wpływu firmy na środowisko, w tym jej strategii redukcji emisji gazów cieplarnianych. Energetyczne spółki węglowe już dziś mają utrudniony dostęp do kredytów z międzynarodowych banków i płacą za nie więcej. W przyszłości warunki mogą być tak wyśrubowane, że odetną je w ogóle od finansowania. Już w 2022 r. Europejski Bank Centralny przeprowadzi pierwszy klimatyczny stress-test banków europejskich, uwzględniając ich ekspozycję na firmy o wysokim śladzie węglowym.

- Czwarty wymiar konkurencyjności klimatycznej firm to wykorzystanie ich potencjału innowacyjnego w kontekście środowiska i ograniczania emisji. Należy się spodziewać, że pojawią się produkty lub rozwiązania niskoemisyjne. To z jednej strony może być zagrożeniem, a z drugiej szansą. Można zostać wyciętym z rynku lub na nim pozostać dzięki prośrodowiskowej innowacji, np. zastąpić tradycyjny dywanik samochodowy z tworzywa sztucznego produktem nadającym się do recyklingu. Dla dużych firm ważne będzie monitorowanie nowych inicjatyw i start-upów, wprowadzających innowacje w ich branżach, i podejmowanie ukierunkowanych inwestycji – podpowiada Łukasz Dobrowolski.

Okiem przedsiębiorcy
Recykling i pożegnanie z plastikiem
Daria Sulgostowska
dyrektor komunikacji korporacyjnej i zrównoważonego rozwoju w Grupie CCC

Tematy takie jak emisja, inwestycje z poszanowaniem środowiska czy powtórny obieg materiałów stają się coraz ważniejsze dla wszystkich grup - od pracowników przez klientów po całe otoczenie biznesowe spółki. W związku z tym podejmujemy wiele inicjatyw, jak np. kolekcja GoForNature, stworzona z materiałów przyjaznych środowisku, czy zbiórka używanego obuwia dla potrzebujących. Dbamy również o powtórny obieg materiałów – 90 proc. naszych odpadów poddawanych jest recyklingowi, a wszystkie opakowania e-commerce i torby w sieciach sprzedaży wymieniliśmy z plastikowych na papierowe. To tylko niektóre z wielu projektów zapisanych w strategii biznesowej GO.25.

Lektura dla zarządu

Raport reprezentowanej przez niego fundacji to ponad 100 stron praktycznych informacji na temat konkurencyjności klimatycznej. Jest to przewodnik po śladzie węglowym: od informacji o unijnych regulacjach przez wyjaśnienie dotyczące metodologii obliczania śladu węglowego po dobre przykłady firm, które są najbardziej zaawansowane w ograniczeniu emisji.

- W ostatnim rozdziale raportu podpowiadamy, jak wdrożyć strategię redukcji śladu węglowego. Zamieściliśmy w nim przykładowy harmonogram działań dla firmy. Żeby określić swój punkt wyjścia i zrozumieć wpływ firmy i produktu na środowisko, należy policzyć ślad węglowy. Mamy całą „checklistę” dla zarządzających, która pokazuje krok po kroku, jak zarządzić tym tematem – mówi dyrektor w FCSP i zapowiada, że pełen raport będzie dostępny na stronie fundacji w drugiej połowie stycznia.

Okiem przedsiębiorcy
Myślimy w długiej perspektywie
Przemysław Mitraszewski
dyrektor ds. relacji zewnętrznych, pełnomocnik zarządu LPP

Z perspektywy firmy obecnej na blisko 40 rynkach nie możemy myśleć o rozwoju, nie uwzględniając zobowiązań środowiskowych w każdym obszarze działalności. To już nie tylko odpowiedzialność wobec klientów, stopniowo zmieniających nawyki. Mając złożony i rozproszony łańcuch dostaw, biznes odzieżowy musi dziś zdawać sobie sprawę z tego, jaki wpływ wywiera na całe otoczenie, a działania i standardy wytyczane przez model ESG czy raporty klimatyczne stanowią w coraz większym stopniu o przewadze konkurencyjnej firm – pod względem sprzedażowym, finansowym czy inwestycyjnym. Jako polska firma rodzinna myślimy w perspektywie wielu pokoleń, integrując plany biznesowe ze zrównoważonym rozwojem i wprowadzając zmiany w całym łańcuchu dostaw. Dużą wagę przywiązujemy też do rzetelnego raportowania, jak nasze podejście do kwestii środowiskowych przekłada się na realne zmiany.

Jak się liczy ślad węglowy

Ślad węglowy to wyliczenie całkowitej emisji gazów cieplarnianych podmiotu, np. przedsiębiorstwa, produktu, usługi, wydarzenia czy miasta. Jego mierzenie podlega zdefiniowanym standardom, z których najbardziej rozpowszechniony to tzw. GHG Protocol, a inne to norma ISO (14067), PAS2050 czy Bilan Carbone.

Najbardziej podstawowym badaniem jest zmierzenie tzw. Scope (zakresu) 1 i 2 w ramach Protokołu GHG. Dotyczy on stricte emisji z działań operacyjnych organizacji związanych ze zużyciem mediów (energii elektrycznej, gazu ziemnego, oleju opałowego itp.), bezpośrednią emisją (np. przy produkcji rolnej) lub wyciekami czynników chłodniczych. Badanie tylko zakresów 1 i 2 w wielu przypadkach nieco zafałszowuje pełen obraz. Są bowiem branże, gdzie emisja z tych zakresów ma niewielki udział, a ponad 80 proc. udaje się ująć dopiero, analizując zakres 3, uwzględniający cały łańcuch wartości firmy - ślad węglowy zawarty w wykorzystanych materiałach i półproduktach, związany z wykorzystaniem produktu i jego utylizacją, a także pośredni, wynikający z działalności firmy. Chodzi m.in. o odpady, podróże służbowe pracowników czy emisję firm transportowych, działających na zlecenie firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane