Zimbalist: igrzyska olimpijskie to kiepski interes

Marek Druś, cnbc.com
aktualizacja: 12-02-2018, 08:48

Pjongczang wydał 13 mld USD na igrzyska olimpijskie i biorąc pod uwagę słabą sprzedaż biletów to dla niego zła wiadomość, twierdzi ekonomista Andrew Zimbalist.

- Na koniec dnia okaże się, że wydali 13 mld USD i odzyskali ok. 2,5 mld USD. Jedyny sposób, aby usprawiedliwić tak fatalny bilans to dłuższa perspektywa, czyli promocja turystyki, promocja handlu i promocja zagranicznych inwestycji – oświadczył w CNBC Zimbalist, profesor ekonomii w Smith College. – Dowód innych miast-organizatorów igrzysk pokazuje jednak, że tak się nie dzieje – dodał.

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

Zwrócił uwagę, że jak dotąd sprzedano tylko 60 proc. biletów na zawody w trakcie igrzysk w Pjongczangu. Podkreślił, że wybór tego miasta na organizatora nie był zbyt dobrym pomysłem, bo nawet dzięki połączeniu linią szybkiej kolei jest oddalone 2 godziny jazdy od Seulu.

- Pomimo tego, że mnóstwo ludzi będzie jeździć w tą i z powrotem między tymi dwoma miejscami inwestycje w infrastrukturę nie maja sensu. Większość, niemal wszystkie inwestycje w obiekty infrastrukturalne i sportowe nie mają sensu – stwierdził Zimbalist.

Ekonomista nie wierzy także, aby skutkiem igrzysk była poprawa relacji na Półwyspie Koreańskim. Przypomina, że oba państwa koreańskie miały wspólne reprezentacje na igrzyskach w 2000, 2004 i 2006 roku.

- To, że mają jedną reprezentację nie poprawi relacji między krajami, nie spowoduje, że komunizm, czy rozwój broni nuklearnej znikną w Korei Północnej – stwierdził Zimbalist.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, cnbc.com

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Zimbalist: igrzyska olimpijskie to kiepski interes