Złoto ma szanse umocnić się o ponad połowę

Notowania żółtego kruszcu wyrażone w krajowej walucie zmierzają do ustanowienia twardego dna, a w ciągu roku mają szansę wzrosnąć o około 53 proc., zapowiada analiza techniczna.

Interesujesz się inwestycjami w złoto? Kup nasz newsletter >>

Ceny złota w polskim złotym znalazły się w ubiegłym tygodniu najniżej od 23 miesięcy. Przyczyniło się do tego głównie umocnienie krajowej waluty – od początku roku złoty zyskał wobec dolara prawie 18 proc., co było drugim wynikiem wśród 32 ważniejszych środków płatniczych na świecie. Notowania złota wyrażone w dolarze amerykańskim od dwóch lat kontynuują tymczasem próby odbicia od dna. Bezpieczny kruszec może wkrótce wrócić do łask także nas Wisłą, sugeruje jednak analiza techniczna. Przeprowadziliśmy analizę sięgającego 25 lat wstecz wykresu cen złota wyrażonych w polskim złotym, wytyczając na nim w dwóch wariantach kanał wzrostowy. Oba opcje analizy wskazują na duże prawdopodobieństwo zbliżania się notowań do kluczowego punktu zwrotnego.

W pierwszym wariancie kurs zbliża się do leżącego na wysokości 4360 zł za uncję dolnego ograniczenia kanału wzrostowego, co oznacza, że w najgorszym wypadku (przy założeniu, że wsparcie nie zostanie przełamane) kupujący złoto ryzykują natknięcie się na niespełna 3-procentową korektę. Górne ograniczenie tak poprowadzonej formacji leżałoby tymczasem na wysokości 8818 zł za uncję, co dawałoby szansę na 96-procentowe umocnienie złota (w praktyce potencjał mógłby być nawet wyższy, bo linia oporu unosi się wraz z upływem czasu).

Drugi sposób wytyczenia kanału prowadzi do nieco mniej radykalnych wniosków, choć również bardzo korzystnych dla złota. Przy wykreśleniu formacji z obcięciem najbardziej skrajnych wahań dolne ograniczenie wypada na wysokości 4298 zł za uncję, co daje hipotetyczny punkt zwrotny dla cen złota około 4 proc. poniżej bieżących notowań. Górne ograniczenie przebiega w takim wypadku na wysokości 6290 zł za uncję, o 40 proc. powyżej obecnych cen, i stale się podnosi.

Przyjmując za bazowy bardziej konserwatywny drugi wariant należałoby się spodziewać uformowania się w najbliższych miesiącach dna w notowaniach złota (może – choć nie musi – towarzyszyć temu przejściowe zejście wykresu poniżej dolnego ograniczenia kanału). Potem nastąpiłaby dynamiczna fala wzrostowa, na wzór 75-procentowego umocnienia z okresu marzec 2005 r.-maj 2006 r. lub 115-procentowego skoku z okresu wrzesień 2008 r.-luty 2009 r. (obie fale poprzedziło wybicie cen poniżej dolnego ograniczenia kanału). W przypadku powtórki takiego scenariusza należałoby spodziewać się skoku cen złota do ustanowienia szczytu, który wypadłby za około 12 miesięcy, o około 53 proc. (właśnie taki potencjał wzrostowy oznaczałoby dojście notowań do górnego ograniczenia kanału, które będzie znajdowało się wtedy na wysokości 6900 zł za uncję).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoto ma szanse umocnić się o ponad połowę