Złoto ma szanse złapać twarde dno

Koniec dekoniunktury na rynku kruszcu może być bliski, podpowiada analiza techniczna.

Złoto, denominowane w dolarze, przeceniło się od początku roku o 6,7 proc., podczas gdy wyrażone w polskiej walucie potaniało o 1,4 proc. Do inwestycji w kruszec nie zachęcają utrzymujące się w amerykańskiej gospodarce ożywienie (w czwartym kwartale wzrost PKB sięgnął kwartał do kwartału 4,1 proc. i był najwyższy od 2014 r.) oraz perspektywa dalszego wzrostu stóp Fedu (rynek oczekuje trzech podwyżek stóp w ciągu najbliższych 12 miesięcy). Wyższy koszt pieniądza zmniejsza atrakcyjność lokat nie oferujących dochodu, w tym złota, a tymczasem w okresach dobrej koniunktury inwestorzy preferują aktywa korzystające na wzroście gospodarczym, do których żółty metal się nie zalicza.

Mimo to analiza wykresu cen złota daje nadzieje na bliski kres wyprzedaży. Aby uzyskać notowania kruszcu oczyszczone ze wpływu wahań wartości poszczególnych środków płatniczych, postanowiliśmy zbadać wykres cen złota wyrażonych nie w dolarze, ani w złotym, ale w koszyku głównych walut. Tak wyrażone notowania szlachetnego metalu znalazły się na kluczowym wsparciu – dolnym ograniczeniu kanału wzrostowego, obejmującego wykres z ostatnich 45 lat. W tej sytuacji za bardziej prawdopodobny scenariusz należałoby uznać nadejście nowej fali zwyżek cen złota. Zgodnie z nim dalszy potencjał zniżek nie przekraczałby 2-3 proc., po czym należałoby spodziewać się fali zwyżek, podobnej do tych z pierwszej połowy 2016 r. oraz większej części 2017 r.

Największe ryzyko dla takiego scenariusza wynika stąd, że zapewne wymagałby on osłabnięcia dolara oraz wyhamowania hossy w sektorze spółek technologicznych – notowania na obu rynkach rzadko rosną wspólnie z cenami złota. To o tyle niepewne, że na obu rynkach musiałoby dojść do zmiany średniookresowych tendencji. Dlatego warto mieć na uwadze również mniej korzystny dla złota scenariusz. Jeśli dojdzie do przełamania dolnego ograniczenia kanału, możliwa jest wieloletnia dekoniunktura na wzór tej z drugiej połowy lat 90. Spadek cen złota z obecnych pułapów przekraczający 5 proc. powinien być zatem dla inwestujących w złoto poważnym ostrzeżeniem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoto ma szanse złapać twarde dno