Złoto straciło i będzie tracić

Łukasz Wróbel
opublikowano: 28-06-2007, 00:00

Złoto było wczoraj najtańsze od czterech miesięcy. Za jedną uncję kruszcu płacono 643 USD, o ponad 11 mniej niż w poniedziałek. Na międzynarodowym rynku surowców pogorszyło się nastawienie inwestorów do metali szlachetnych. Powodów jest kilka. Po pierwsze, czwartkowe posiedzenie amerykańskich władz monetarnych, które raczej nie przyniesie zmiany stóp procentowych, ale większość analityków oczekuje jastrzębiego komunikatu zapowiadającego podwyżkę kosztu pieniądza. Jeśli bezpieczne instrumenty finansowe będą oferowały większe zyski, konkurencyjność inwestycji w metale szlachetne spadnie. Z podobną sytuacją mamy do czynienia nie tylko w USA, ale na całym świecie.

Po drugie, sygnały analizy technicznej zachęciły do zamykania długich pozycji. Na dziennym wykresie złota pod koniec kwietnia nastąpiło odwrócenie trendu wzrostowego. W połowie maja zaczęła się jednak tworzyć formacja głowy i ramion sygnalizująca powrót do długoterminowej tendencji zwyżkowej. We wtorek nastąpiło przełamanie linii szyi, co jest podręcznikowym znakiem sprzedaży. Dodatkowo w tym tygodniu na nowojorskiej giełdzie Comex wygasają kontrakty terminowe oraz opcje na metale szlachetne, a duża różnica pomiędzy wyceną kolejnej serii sprawia, że sprzedaż czerwcowych instrumentów jest opłacalna przed otwarciem nowych pozycji.

Zmienia się też relacja między popytem a podażą. Niedawno szwajcarski bank centralny poinformował o zamiarze sprzedaży jednej piątej rezerw złota w 2009 r., a światowa podaż metalu wzrosła w tym roku niemal trzykrotnie. Na dodatek, w krótkim terminie odbiciu cen metali szlachetnych mogą sprzyjać strajki pracowników kopalni w RPA.

Łukasz Wróbel

Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Wróbel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy