Złotu grozi głębsza korekta

Na notowaniach kruszcu w ostatnich dniach zaciążyło wiele czynników, a wykres wskazuje na ryzyko pogłębienia spadku

Notowania złota w dolarze zmierzały do zakończenia tygodnia 1,5-procentowym spadkiem, co byłoby już ich czwartą zniżką w ostatnich pięciu tygodniach. Rynkowi ciążyło ponowne umocnienie dolara, w którym kruszec jest notowany, a zainteresowaniu złotem jako bezpieczną lokatą nie sprzyjał powrót nadziei na to, że ewentualne złagodzenie napięć handlowych wesprze globalny wzrost.

Wprawdzie na ubiegłotygodniowym szczycie ONZ Donald Trump niespodziewanie zaatakował Chiny, jednak już dzień później zapewniał, że porozumienie z Pekinem jest bliżej, niż może się wydawać. Paradoksalnie, do kupowania złota inwestorów nie zachęciło rozpoczęcie procedury impeachmentu wobec Donalda Trumpa. Przyczyną prawdopodobnie jest to, że wzrost presji wewnętrznej na prezydenta zapewne skutkowałby złagodzeniem jego stanowiska wobec Chin — porozumienie handlowe dałoby gospodarce wsparcie przed wyborami, zwiększając jego szanse na reelekcję.

Być może największe znaczenie dla inwestorów miało jednak cofnięcie się rynkowych oczekiwań co do dalszego łagodzenia polityki Fedu. Wyceniane przez rynek prawdopodobieństwo obniżki stóp na październikowym posiedzeniu amerykańskich władz monetarnych, które jeszcze w ubiegły wtorek sięgało 58 proc., spadło na koniec tygodnia do zaledwie 43 proc. Wyprzedaż złota przyspieszyła, kiedy jeden z bardziej gołębio nastawionych decydentów, szef oddziału Fedu w Chicago Charles Evans ocenił, że nie widzi potrzeby dalszych obniżek stóp, bo już dotychczasowe dwa cięcia powinny wydźwignąć inflację w USA powyżej sięgającego 2 proc. celu.

— Jeśli polityka Fedu będzie bardziej jastrzębia, niż spodziewają się inwestorzy, to złoto z pewnością ucierpi — zauważa Michael Bolliger, odpowiedzialny za alokację aktywów na rynkach wschodzących w towarzystwie UBS Wealth Management.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Złoto może być o tyle szczególnie podatne na ten czynnik, że w ostatnich miesiącach na jego rynek napłynęło dużo kapitału spekulacyjnego, obstawiającegogłębokie złagodzenie polityki banków centralnych w obliczu groźby globalnej recesji. Na przegrzanie rynku wskazuje fakt, że mimo cofnięcia cen w ostatnim tygodniu aktywa opartych na złocie funduszy ETF wzrosły o 42 tony, najmocniej od czerwca (aktywa tych funduszy mają za sobą cztery miesiące zwyżek z rzędu). Gdyby popyt inwestycyjny spadł, ceny wesprze zbliżanie się okresu tradycyjnie wzmożonychzakupów związanego z sezonem weselnym w Indiach, ocenia część specjalistów.

Te nadzieje mogą jednak zawieść, bo hinduscy nabywcy są wrażliwi na wzrost cen, a ten w ostatnich 12 miesiącach sięgnął, licząc w rupiach, 22 proc. Z technicznego punktu widzenia kluczowe będzie to, czy kupujący obronią rynek przed spadkiem poniżej 1485 USD za uncję. Właśnie na tej wysokości znajduje się linia formacji głowy z ramionami, której przełamanie może oznaczać głębszą przecenę. Tego ryzyka nie powinni lekceważyć zwłaszcza krajowi inwestorzy, bo skala umocnienia złota w polskim złotym należy do największych na świecie. W ciągu 12 miesięcy nad Wisłą kruszec podrożał aż o 38 proc., a przed miesiącem jego ceny były najwyższe w historii.

— Jeśli kurs wybije się dołem z formacji głowy z ramionami, grozić będą zniżki w okolice pułapu 1400 USD za uncję — ostrzega Ilya Spivak, strateg portalu DailyFX.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane